Nikołaj Medtner urodził się w 1879 roku w Moskwie, gdzie w kolejnych latach rozwijał swój pianistyczny talent. To właśnie on otworzył mu drzwi do świata. Już jako 22-latek odbył pierwsze duże tournée po Europie, po którym okrzyknięto go jednym z najlepszych pianistów jego czasów. W 1921 roku opuścił Rosję na stałe. Zamieszkał w Berlinie, następnie we Francji, by ostatecznie osiąść w Anglii. Przeprowadzki przeplatały kolejne podróże artystyczne. Gdy nie koncertował, Medtner komponował, głównie muzykę fortepianową. Po okresie zapomnienia jego muzyka zaczęła ponownie przyciągać uwagę wykonawców. Dziś zaznacza swoją obecność w obiegu koncertowym i fonograficznym obok największych nazwisk muzyki fortepianowej.
Franz Xaver Scharwenka miał niemiecko-polsko-czeskie pochodzenie. Urodził się w Szamotułach, ale był obywatelem świata. Jako 15-latek wraz z rodziną przeniósł się do Berlina, by tam się kształcić. Później sam nauczał w założonym przez siebie konserwatorium. Koncertował w Europie, bywał w Stanach Zjednoczonych, dla nowojorskiej Metropolitan Opera skomponował operę "Mataswintha". Po śmierci zapomniany, od wielu lat jest przywracany pamięci m.in. przez Łukasza Borowicza i orkiestrę Filharmonii Poznańskiej.
Tych dwóch artystów wiele łączy. Obydwaj dużo podróżowali i żyli daleko od swoich rodzinnych stron. Byli znakomitymi pianistami, którzy dzielili czas między występy i komponowanie. W centrum twórczej aktywności stawiali swój instrument, sięgali po muzyczny folklor swoich ojczyzn. Medtner czerpał z folkloru rosyjskiego, u Scharwenki pojawiają się wpływy polskiej muzyki ludowej. Obydwaj byli konserwatystami, wiernymi ideałom neoromantyzmu. Stawiało ich to w opozycji wobec nowych nurtów, które na przełomie XIX i XX wieku i później kształtowały rozwój muzyki klasycznej. Stało się to powodem zapomnienia ich twórczości na długie lata - zniknęli w cieniu głośnych awangardzistów.
W najbliższy piątek usłyszymy dwa koncerty fortepianowe - po jednym Medtnera i Scharwenki, obydwa opatrzone numerem trzy. Niecodziennego i niełatwego zadania wykonania dwóch koncertów jednego wieczoru podejmie się Severin von Eckardstein. Muzyka Medtnera jest niemieckiemu pianiście bliska od dawna. W 2007 roku nagrał płytę z jego utworami solowymi, w repertuarze ma także większość sonat fortepianowych tego kompozytora. Orkiestrę Filharmonii poprowadzi Łukasz Borowicz, który z ogromnym zapałem przywraca do obiegu koncertowego zapomniany repertuar. Dyrygent od wielu lat sięga po muzykę nieznanych dziś twórców, w tym z orkiestrą Filharmonii Poznańskiej. W dorobku ma dwa albumy z muzyką Scharwenki nagrane z tym zespołem, w tym z pierwszym i czwartym "Koncertem fortepianowym".
Powodów, by posłuchać najbliższego koncertu, jest kilka. Niecodzienna konstrukcja repertuaru, wspólne wątki biograficzne kompozytorów, artyści doświadczeni w repertuarze spoza ścisłego kanonu. Warto pamiętać też o samej muzyce. Neoromantyzm niejedno ma imię, co doskonale pokazują "Koncerty" Medtnera i Scharwenki. Obydwa niosą w sobie patos i rozbuchane emocje, ale ujmują je zupełnie inaczej. Medtner jest enigmatyczny i introwertyczny, Scharwenka ekspresyjny i burzliwy, choć niepozbawiony humoru. Ci dwaj muzyczni wędrowcy mogą zabrać nas w intrygującą podróż.
Paweł Binek
- Wędrowcy - 527. Koncert Poznański
- Severin von Eckardstein - fortepian
- Łukasz Borowicz - dyrygent
- Orkiestra Filharmonii Poznańskiej
- 13.03, g. 19
- Aula UAM
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026