Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Malarstwo, ruch i światło

W nowej premierze baletowej w Teatrze Wielkim spotkają się wielkie osobowości. Ceniony włoski choreograf Mauro Bigonzetti inspiruje się twórczością Caravaggia, barokowego rewolucjonisty malarstwa. Tańcowi towarzyszy współczesne opracowanie muzyki Claudia Monteverdiego.

Tancerze podczas występu na scenie. Po lewej stronie duża, czerwona zasłona. - grafika artykułu
"Caravaggio", fot. Michele Monasta

Caravaggio (a właściwie Michelangelo Merisi) to postać fascynująca, zarówno jako artysta, jak i człowiek. Łączył wizjonerstwo i rewolucyjne podejście do malarstwa z niestabilnym charakterem i ciągłym uciekaniem przed odpowiedzialnością. Malował szybko, w jednym rzucie, prawie bez szkiców pośrednich. W obrazach zaklinał emocje, ruch, dynamikę ciała poddanego silnym bodźcom. Mistrzowsko operował światłem. Jako człowiek był jednak porywczy i nieobliczalny. Obracał się w półświatku, wdawał w bójki. W jednej z nich zabił człowieka. Jego dalsze życie było nieustanną tułaczką i ucieczką przed karą.

Mauro Bigonzetti urodził się w Rzymie, czyli w mieście, gdzie Caravaggio stworzył swoje największe dzieła. W filmie dokumentalnym Marity Stocker, który ukazuje proces powstawania baletu, choreograf mówi o dorastaniu w towarzystwie Caravaggia. Miasto i jego kultura są nim przesiąknięte tak samo, jak biografia malarza przesiąknięta jest tajemnicami. Ona również zafascynowała Bigonzettiego, który swoim spektaklem nie przynosi jasnych odpowiedzi. Zachęca za to do zadawania pytań o to, kim był Caravaggio i jak traktować tę złożoną osobowość.

Spektakl nie opowiada konkretnej historii i nie dzieje się w określonym miejscu. Bigonzetti przekłada na język tańca zaklętą w obrazach barokowego mistrza siłę wyrazu i emocjonalność. Ważna jest dla niego świętość ciała, którą tchną postaci Caravaggia. Nie jest ona traktowana dosłownie, ale przenika gest i ruch tancerzy. W spektaklu ogromną rolę odgrywa gra światła i cienia. Nie powinniśmy się jednak spodziewać dokładnych odwzorowań obrazów, a raczej dialogu z estetyką i dramatyzmem sztuki Caravaggia.

Claudio Monteverdi był od malarza o cztery lata młodszy. Odegrał równie rewolucyjną rolę w muzyce, co jego rówieśnik w malarstwie. Stworzył kilka oper uznawanych za pierwsze arcydzieła młodego wówczas gatunku. Miał wyjątkowe wyczucie dramaturgii i teatralne zacięcie. Trudno byłoby więc znaleźć lepszego muzycznego partnera dla choreografii Bigonzettiego. Nie usłyszymy jednak utworów Monteverdiego w ich oryginalnej formie. W formie symfonicznej opracował je Bruno Moretti, wielokrotny muzyczny współpracownik Bigonzettiego.

Swoją prapremierę "Caravaggio" miał w 2008 roku w Staatsoper w Berlinie. Od tamtej pory pokazywano go na wielu scenach, gdzie spotykał się z ciepłym przyjęciem widzów i krytyki. W Poznaniu wpisze się w trend prezentowania współczesnych choreografii, w których zespół ma już spore doświadczenie.

Paweł Binek

  • Mauro Bigonzetti, "Caravaggio"
  • premiera: 26.06, g. 19
  • Teatr Wielki
  • bilety

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Para tancerzy w tanecznej pozie. Czarne tło, z lewej strony zwisający czerwony materiał jako element dekoracji.
Para tancerzy w tanecznej pozie. Czarne tło, z lewej strony zwisający czerwony materiał jako element dekoracji.
Teatr Wielki, ul. Fredry 9, Poznań