Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Kto zagra Nicholsona?

Lotem nad kukułczym gniazdem na podstawie powieści Kena Keseya śremska Amatorska Kompania Teatralna AKT rozpoczęła kolejny sezon teatralny. Spełniło się marzenie reżysera Tomasza Buchwalda.

. - grafika artykułu
fot. Bartek Obrzut

Lot... był ósmym spektaklem wystawionym przez AKT na strychu Ewy i Marka Nowaków w Śremie. Historia Amatorskiej Kompanii jest zabawna. Członkowie zespołu, od lat grupa przyjaciół reprezentujących różne zawody i profesje, uczestniczyli kiedyś w spektaklu wystawionym w śremskim kinie Słonko. Było to jedno z tych przedstawień, w których warszawscy aktorzy chałturzyli, jeżdżąc po całej Polsce. Nazwiska były znakomite, ale spektakl mierny. Śremianie spotkali się potem w przyrynkowej Cafe Ole i butnie stwierdzili, że nawet oni zagraliby to lepiej. I tak powstał amatorski teatr, który z powodzeniem funkcjonuje od 11 lat, stając się powoli - wbrew amatorskiej nazwie - jedną z najprężniej działających śremskich instytucji.

Zaczęli od Igraszek z diabłem Drdy w reżyserii Małgorzaty Twardowskiej. Pierwowzór teatralny ze znakomitą rolą Marka Kondrata mógł przytłaczać, ale dali radę - spektakl miał świeżość i polot, diabły były znakomite, a aktorzy świetnie się bawili, podobnie jak publiczność złożona głównie ze znajomych i przyjaciół, którzy z trudem dostrzegali granicę między postaciami sztuki a osobami im bliskimi. Reakcje obu stron były więcej niż spontaniczne.

W kolejnych latach AKT poszedł za ciosem i zrealizował pięć spektakli: Dom otwarty Bałuckiego (reż. Małgorzata Bukowy), Morderstwo na plebani Agaty Chrisie (reż. Jola Andrzejewska), Żołnierz królowej Madagaskaru (reż. Bernadeta Kasztelan-Świetlik), Sen nocy letniej (reż. Małgorzata Bukowy) i Podwieczorek przy mikrofonie z tekstami kabaretów Dudek i Starszych panów (reż. Tomasz Buchwald). Skład grupy w zasadzie nie ulegał zmianie - dobierano takie sztuki, które zapewniały obsadę wszystkim aktorom, reżyserowali członkowie zespołu, a scenografia była dziełem zbiorowym.

W 2012 roku Tomasz Buchwald postanowił przełamać dotychczasową konwencję lekkiego, komediowego, barwnego teatru i zaproponował wystawienie Lotu... Zadanie zdawało się początkowo niewykonalne - członkowie zespołu przyjęli tę propozycję z dużą rezerwą, a sam reżyser nie był pewien czy udźwigną emocje, które ta sztuka z sobą niesie. Pracował pod ogromną presją czasu (spektakl powstawał rok z przerwą wakacyjną) i nie mógł zabić spontaniczności, bo wtedy cała idea tego przedsięwzięcia ległaby w gruzach.

Dzisiaj można powiedzieć, że się udało. Śremianie stworzyli świetny, dojrzały spektakl, który z pewnością daleko wyrastał poza ramy teatru amatorskiego. Recenzje po spektaklu (wystawiano go trzykrotnie - 5, 6 i 7 kwietnia) były entuzjastyczne. Bardzo dobra w roli siostry Ratched była Bernadeta Kasztelan-Świetlik, Andrzej Bukowy, grający McMurphy"ego, dojrzewał z każdą kolejną kwestią, a epizodyczna, drugoplanowa rola Eli Piaseckiej (Ellis Scanlon) zasługuje na Oskara (Piasecka dzień przed premierą została magistrem pielęgniarstwa). W znakomitej scenografii Tomasza Buchwalda z każdą minutą rosły emocje, wyzwalając u aktorów niespotykane pokłady energii. Na oczach widzów wrastali w sztukę, stawali się odtwarzanymi postaciami, toczyli walkę o życie, w wolność, o siebie. Spektakl kończy filmowy kadr nakręcony... na początku, zanim jeszcze AKT ruszył z próbami. Aktorzy stoją, idą po wielkiej, zielonej łące ubrani w białe, luźne stroje. "Trochę w tym próżności, bo chciałem dodać coś od siebie - mówi Buchwald. - Ale chciałem jednocześnie, by puenta była wyraźniejsza, niż w filmie. Chciałem przesunąć środek ciężkości z upodlenia jednostki w stronę wolności".

Konfrontacji ze słynnym, znakomitym filmem Milosa Formana z 1975 roku nie było. Ani reżyser, ani aktorzy świadomie nie obejrzeli filmu w czasie pracy nad spektaklem, a ten ostatni był dziełem tak dalece odrębnym, że chyba nikomu z widzów nie przyszło do głowy porównywać go do czegokolwiek.

Aktorzy byli wyczerpani fizycznie i emocjonalnie przygotowaniami do spektaklu i samym spektaklem. Postanowiono pokazać go tylko trzy razy, co było odstępstwem od dotychczasowej praktyki, która zakładała grę w dwa kolejne weekendy. Zainteresowanie spektaklem i znakomite recenzje spowodowały jednak, że podjęto decyzję o powtórzeniu Lotu... we wrześniu.

AKT deklaruje, że pozostaje amatorski. Może nie bawi się już tak, jak kiedyś, może zagęszczenie znaczeń i doznań jest większe, ale pozwala się zatrzymać i aktorom, i widzom na rzeczach istotnych. Jedną z nich jest fakt bycia częścią miejsca, w którym się żyje i wyzwalanie inicjatyw, które to miejsce czynią przyjaznym.

Danuta Książkiewicz-Bartkowiak

  • Lot nad kukułczym gniazdem
  • Adaptacja teatralna: Dale Wasserman
  • Przekład: Bronisław Zieliński
  • Reżyseria i opracowanie tekstu: Tomasz Buchwald
  • Scenografia: Tomasz Buchwald
  • Scena Na Strychu u Ewy i Marka Nowaków, Śrem, ul. Dąbrowskiego 4