W Poznaniu działa obecnie kilkanaście czytelniczych klubów dyskusyjnych, których spotkania odbywają się regularnie (najczęściej raz w miesiącu). Powstają w instytucjach lub z inicjatyw oddolnych, ale jedno jest niezmienne - zainteresowanie udziałem w takich rozmowach wykracza poza możliwości logistyczne i wyobraźnię zaskoczonych organizatorów. - Musieliśmy utworzyć drugą grupę dla Zamkowego Klubu Książki, bo dyskusja w gronie 60 osób stawała się niemożliwa - mówi Joanna Przygońska z działu literackiego Centrum Kultury Zamek. Skąd taki pęd czytelników do rozmawiania o książkach i czy właśnie on zainspirował hasło tegorocznego Festiwalu Fabuły - "Sztuka czytania, sztuka pisania"?
Czytanie to też sztuka
- To hasło wzięło się z obserwacji, że bardzo wiele osób chciałoby zacząć pisać, ma ambicje literackie - mówi prof. Marcin Jaworski, kurator Festiwalu Fabuły. - Literatura stała się zauważalnym medium docierania do świata z ważnym dla siebie komunikatem. Po drugie, sporo mówi się dziś: "Po co komu pisać, skoro robi to już za nas sztuczna inteligencja?". Może i robi, ale jest jeszcze w czytelnikach głód oryginalności, głód słowa, które jest autorskie, własne, niepowtarzalne. Potrzeba nam spotkania z kimś, kto mówi do nas słowem wiarygodnym, niewygenerowanym. A "sztuka czytania" się z tym przeplata. Ludzie chcą rozmawiać o książkach, spędzać wartościowo czas, i nie muszą mieć przy tym ambicji literackich. Do czytania się dorasta, czytania można się nauczyć, stąd "sztuka czytania" jako nauka procesu, który przybliża nas do zrozumienia świata. Sztukę czytania można wypracować, również udzielaniem się w klubach dyskusyjnych - dodaje Marcin Jaworski.
Wypracować da się także "sztukę pisania", czego dowodem jest niegasnąca popularność kierunku o takiej właśnie nazwie na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej. Studenci i studentki tego kierunku jak co roku maczają palce w programie festiwalu i spotykają się z publicznością podczas "Nocnego czytania" swoich prób literackich (19.05, g. 21). - Na niektórych uniwersytetach ten kierunek studiów staje się ważniejszy niż klasyczna polonistyka, jako bardziej aktywny tryb udziału w kulturze - kontynuuje Marcin Jaworski. - Na te studia przychodzi nie tylko młodzież, ale także emeryci, którzy mówią: "Wreszcie! Przez całe życie pracowałem w swojej branży, teraz zamierzam wreszcie spełnić marzenie i napisać książkę o czymś zupełnie innym!".
Świeże owoce
Festiwal otworzy spotkanie z Maciejem Płazą połączone z premierą jego najnowszej powieści "Kasperl i Margit" (19.05, g. 19). Płaza, mieszkający na poznańskim Grunwaldzie, to utytułowany pisarz i tłumacz. Zaczęło się od tej drugiej działalności - jego przekłady opowiadań H.P. Lovecrafta zostały zauważone jako nowa jakość w literaturze gatunkowej i nagrodzone Nagrodą "Literatury na Świecie". Z podobną dbałością Płaza przetłumaczył także m.in. Arthura Machena, Williama Faulknera czy Mary Shelley. Jego własna proza także nie mogła się obyć bez nagród - za debiutanckiego "Skorunia" był nominowany do Nagrody Literackiej "Nike" oraz otrzymał Nagrodę Literacką Gdynia i Nagrodę Kościelskich, za "Robinsona w Bolechowie" - zdobył Literacką Nagrodę Europy Środkowej Angelus. Jego czwarta książka, "Kasperl i Margit", ma być powieścią łotrzykowską, monumentalną, rozpiętą między Poznaniem i Berlinem na przełomie epok.
Drugie premierowe spotkanie odbędzie się ostatniego dnia festiwalu (23.05, g. 16). To wtedy Wit Szostak opowie o "Suchych strugach", powieści o 60-letniej Helenie, która staje przed ruinami kamienicy i opowiada o przeszłym życiu, które w niej spędziła. Z tej opowieści wynurzą się jeszcze dwie nietypowe bohaterki, aż czytelnik, jak to często bywa z literaturą Szostaka, zada sobie pytanie - co tu jest zmyśleniem? I czy to ważne? "Suche strugi" to kolejna powieść Szostaka po znakomicie przyjętych "Oberkach do końca świata", "Chochołach", "Cudzych słowach" i innych.
Po poznańsku
Nowością proponowaną przez Festiwal Fabuły jest cykl spotkań "Pisane w Poznaniu". - Zależało nam na tym, by pokazać osoby, które mieszkają i tworzą w naszym mieście - mówi Joanna Przygońska. - Cykl jest tak pomyślany, by zaproszeni goście i gościnie wyciągnęli z szuflad to, nad czym obecnie pracują, teksty jeszcze przed redakcją i korektą. Usłyszymy fragmenty powieści Antoniny Tosiek, tej samej, która w minionym roku wydała świetnie przyjęty reportaż "Przepraszam za brzydkie pismo". Nad reportażem pracuje teraz z kolei Magdalena Genow, powstaje książka o Poznaniu i Wielkopolsce, a odczytany fragment będzie dotyczył okolic CK Zamek i ulicy Św. Marcin. Gościem cyklu będzie także Patryk Zalaszewski, który, choć nie mieszka w Poznaniu, to właśnie podczas swojej rezydencji w CK Zamek pracował nad powieścią o zawodnikach wrestlingu, której fragmentów posłuchamy.
Patryka Zalaszewskiego, Antoninę Tosiek, a także Lidię Karbowską i Martę Maciejewską usłyszymy podczas spotkania połączonego z nocnym spacerem po Zamku (20.05, g. 21). Drugie wydarzenie z cyklu, z udziałem Magdaleny Genow, Macieja Dudy i Macieja Dobosiewicza (23.05, g. 10), również odbędzie się w trybie spacerowym, który rozpocznie się w kawiarni Kahawa, a zakończy w Atelier WIMAR Stowarzyszenia Łazęga Poznańska.
Z frontu
Temat wojny w Ukrainie jest i będzie dla organizatorów festiwalu palący i konieczny do podejmowania. Gośćmi spotkania zatytułowanego "Z wojny" będą: Wojciech Tochman, który przyjedzie do Zamku z premierowym reportażem "Delfiny i Belzebub", Tomáš Forró, autor niezapomnianego "Śpiewu syren. W głąb wojennej Ukrainy", oraz Tomasz Szerszeń, który swoim esejem "Być gościem w katastrofie" uczy, jak odnaleźć się w środowisku, w którym wojna stała się zjawiskiem codziennym. Drugie spotkanie, "Pisarz na wojnie", będzie poświęcone Serhijowi Żadanowi, który na Festiwalu Fabuły pojawi się po raz drugi. - To autor instytucja, którego twórczość nie tylko oddaje, co dzieje się na froncie wojennym, ale również zbiera to wszystko, co ma miejsce poza nim - społecznie, kulturalnie. Ostatnio ogłosił zbiórkę książek dla żołnierzy pozostających na froncie - mówi Violetta Szostak z Zespołu ds. Literatury w CK Zamek, organizatorka festiwalu.
Jak rozmawiać?
Ważnym punktem festiwalu będzie debata "Działać literaturą" (22.05, g. 17). - Co to znaczy dziś czytać, być krytykiem, pisać recenzje? To znaczy ingerować w rzeczywistość, ale w sposób oryginalny, zniuansowany. Literatura nie jest od upraszczania - tłumaczy Marcin Jaworski. - Dlatego gościem panelu będzie prof. Przemysław Czapliński, którego zna cała czytająca Polska i który po raz kolejny zaproponuje swój sposób na przeczytanie literatury ostatniego półwiecza. Robi to po swojemu, autorskim sposobem, z którym można, a nawet warto się pokłócić, ale zignorować go nie sposób. Będzie Grzegorz Jankowicz, wybitny czytelnik i organizator, szefujący jednej z najważniejszych dla literatury w Polsce instytucji, jaką jest Instytut Książki. Wystąpi również Inga Iwasiów, pisarka i czytelniczka, głos społeczny, nie tylko wybitna profesorka i interpretatorka, ale także aktywistka, której znaczenie dla polskiego feminizmu jest nie do podważenia. Jej najnowsza książka, co ciekawe, będzie poświęcona... królikowi - mówi Jaworski.
- Grzegorz Jankowicz, co warto dodać, organizuje lekcje czytania w więzieniach - dopowiada Joanna Przygońska. - Inga Iwasiów wciąż bierze udział w debacie społecznej, a Przemysław Czapliński pozainstytucjonalnie spotyka się regularnie z czytelnikami klubu książki. Każda z tych osób pracuje literaturą i z literaturą, wspierając się nią w budowaniu wspólnot.
Ciekawie zapowiada się także spotkanie z Weroniką Murek i Pawłem Sołtysem, "W teatrze życia, w teatrze pamięci", które możemy śmiało interpretować jako nawiązanie do najnowszych książek dwójki autorów. "Urodziny" Murek to opowieść o aktorce, której życie i kariera sceniczna nagle zaczynają gasnąć, a w jej otoczeniu pojawiają się duchy. "Monolok" Sołtysa, znanego również jako Pablopavo, jest wspomnieniem starego fryzjera z warszawskiego Grochowa, historią zmieniającego się świata, a zarazem "traktatem o strzyżeniu włosów".
Ze wszystkich tych punktów wyłania się festiwal zarazem kameralny i otwarty, lokalny i z lupą na świat. Ważnym, uroczystym i nieco osobnym wydarzeniem będzie jak co roku wręczenie Poznańskiej Nagrody Literackiej - tej za całokształt twórczości, im. Adama Mickiewicza, oraz wybranie laureata lub laureatki Nagrody-Stypendium im. Stanisława Barańczaka. - Festiwal wspiera Nagrodę i ze wzajemnością. Laureaci i nominowani do nagród regularnie wracają do nas na rezydencje artystyczne lub jako prowadzący rozmowy i panele w ramach festiwalu - dodaje Joanna Przygońska. Swoją nagrodę na Festiwalu Fabuły (Studencką Nagrodę Literacką "Z buta") ponownie wręczą także studenci i studentki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Izabela Zagdan
- Laureatką 12. Poznańskiej Nagrody Literackiej im. A. Mickiewicza została Dorota Masłowska za całokształt twórczości, ze wskazaniem na książkę "Magiczna rana"
- Nominacje do 12. Poznańskiej Nagrody Literackiej - Nagrody-Stypendium im. S. Barańczaka zdobyli:
- Monika Gromala za esej "Domokrążcy. Celan - Bachmann - Jelinek"
- Justyna Kulikowski za tom poezji "Wnyki dla światła, który wszedł także w skład jej książki Wiersze zebrane (2018-2025)"
- Paweł Rzewuski za powieść "Krzywda"
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026