Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Nie chodzi o to, żeby się smucić

Wtorkowy wieczór to nie jest zwyczajowa pora koncertów - raczej niewiele osób bierze pod uwagę taką formę spędzania czasu w samym środku tygodnia. Jednak ten koncert był równie wyjątkowy co termin, w którym się odbywał. Po ponad roku od śmierci Maestro Gabriela Chmury zespół Teatru Wielkiego pożegnał dyrektora, któremu zawdzięcza swoją wysoką artystyczną pozycję na kulturowej mapie kraju.

. - grafika artykułu
fot. Michał Leśkiewicz

Kiedy do Poznania dotarła wiadomość o nagłym odejściu Gabriela Chmury, obostrzenia nie pozwoliły na zorganizowanie wydarzenia będącego godnym takiej okoliczności. Dopiero rok później muzycy poznańskiej opery mogli swoją sztuką wspominać i pożegnać dyrygenta. Taki cel przyświecał koncertowi 23 listopada w Auli UAM. Dobrany repertuar wyjątkowo dobrze wpasowywał się w charakter wieczoru - koncert rozpoczęło wykonanie pieśni At the river Aarona Coplanda przez Daria Solari (baryton) i Olenę Skrok (fortepian). Utwór jest aranżacją XIX-wiecznego amerykańskiego hymnu i stanowi pełną nadziei wizję spotkania się "po tamtej stronie".

Następujący po nim I koncert skrzypcowy g-moll Maxa Brucha wykonany przez Borysa Belkina, z którym Maestro wiele razy występował, był kontynuacją stworzonego nastroju pełnego zadumy. Kulminacyjny punkt programu stanowiło monumentalne, lecz pełne spokoju Niemieckie requiem Johannesa Brahmsa - ukochana kompozycja Gabriela Chmury. Wykonał ją chór Teatru Wielkiego połączony z chórem przyoperowym (do jej wykonania potrzeba znacznej liczby chórzystów), natomiast partie solowe zaśpiewali Dario Solari i Ruslana Koval.

O odpowiednią atmosferę zadbał również prowadzący koncert Andrzej Seweryn. Po wykonaniu At the river odczytał list okolicznościowy Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i w wyważony sposób wprowadził słuchaczy w program. Prezentacja koncertu w wykonaniu Belkina w trakcie jego trwania coraz bardziej skupiała uwagę. Rozpoczął się on chorałowym wejściem instrumentów dętych drewnianych oraz zaczynającym się od najniższej struny pasażem solowych skrzypiec. Po pierwszej części przeszedł niezauważalnie w pełne spokoju adagio, jednak to finalne rondo było popisem wirtuozerii skrzypka.

Po przerwie przyszedł czas na muzykę Brahmsa i to właśnie czas jest istotnym elementem tego dzieła. Nie chodzi o fakt, iż jest to najdłuższa kompozycja Brahmsa. Ważniejsze jest samo poczucie, że Requiem trwa, lecz owo trwanie nie jest nużące. Wręcz przeciwnie, jest to trwanie kontemplujące eschatologiczny wymiar ludzkiej natury - introwertyczne, ale stanowczo wybrzmiewające. Niezwykle trudno jest niekiedy osiągnąć tak specyficzny charakter, jednak pod batutą Justina Browna poznański zespół świetnie sprostał zadaniu. Niemieckie requiem było wykonane z dużą dozą spokoju i intensywności jednocześnie oraz z niezwykłą dbałością o szczegóły. Orkiestra i Chór Teatru Wielkiego już niejednokrotnie udowadniali, że potrafią zachwycić repertuarem symfonicznym - Requiem Brahmsa jak najbardziej to potwierdziło.

Wprawdzie okoliczności koncertu mogły wiązać się ze smutkiem czy z przeżywaniem żałoby, jednak w Auli Uniwersyteckiej atmosfera była zgoła inna - pełna spokoju, ale też pewnego rodzaju pogody ducha. Nawet sama publiczność zdawała się być bardziej skupiona na odbiorze muzyki niż zazwyczaj. Zarówno nastrój jak i jakość wykonania uczyniły wtorkowy występ wydarzeniem, które na długo zapadnie w pamięć.

Kamil Zofiński

  • Koncert Pamięci Maestra Gabriela Chmury
  • Chór i Orkiestra Teatru Wielkiego w Poznaniu. Boris Belkin, Dario Solari, Ruslana Koval
  • dyrygent: Justin Brown
  • 23.11
  • Aula UAM

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021