Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Muzyka strasznego losu

Trzy nominacje. Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus została doceniona w trzech kategoriach Nagrody Muzycznej Fryderyk: dwukrotnie w kategorii Album Roku Muzyka Koncertująca (za płytę Astor Pizzolla: Suita Troileana oraz dwupłytowy album Mieczysław Wajnberg: Chamber Music), a także w kategorii Album Roku Muzyka Symfoniczna (za płytę Mieczysław Wajnberg: Symhonies nos. 2 & 7). To właśnie muzyka Wajnberga w interpretacji Amadeusa pod dyrekcją Anny Duczmal-Mróz powinna zwrócić uwagę nie tylko wielbicieli i badaczy polskiej muzyki, ale też szerzej - całej muzyki XX wieku. I nie tylko przy okazji Fryderyków.

.
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus, fot. materiały prasowe

Muzyka Mieczysława Wajnberga, niegdyś zapomniana, dziś przeżywa prawdziwy renesans. Do niedawna znała ją niewielka liczba melomanów, dziś coraz częściej słyszymy ją w salach koncertowych i - właśnie - na płytach. Związanymi z Poznaniem propagatorami jego muzyki są chociażby dyrygent Gabriel Chmura oraz muzykolog Danuta Gwizdalanka. Dziś możemy mówić o tym, że w Poznaniu przybywa świetnych wykonawców i nagrań tej muzyki.

O Wajnbergu najgłośniej mówi się w kontekście jego oper, przede wszystkim Pasażerki - muzycznej próby uporania się z poholocaustową traumą. Zresztą wszystko, co zostało przez Wajnberga napisane po 1949 roku, jest naznaczone Holocaustem. W twórczości kompozytora urodzonego w Polsce, który przed Hitlerem uciekł na Wschód, mieszają się trzy kultury - polska, żydowska i rosyjska. Te trzy wpływy są także istotne dla pełnego odbioru jego muzyki - również tej czysto instrumentalnej. Z dwóch albumów Orkiestry Amadeus poznajemy cztery symfonie, Sinfoniettę i koncert fletowy. To niewielki fragment, biorąc pod uwagę fakt, że kompozytor zostawił po sobie około 200 dzieł. Jednak jest to fragment, który zachwyca.

Zacznijmy od płyty Mieczysław Wajnberg: Chamber Music. II i IV Symfonia Kameralna Wajnberga zachwycają przede wszystkim dojrzałym, świetnie rozpisanym planem dramaturgicznym. To muzyka niezwykle wartka, pisana szerokimi frazami, które wciągają. To intelektualna muzyka, jednak wcale nie odstraszająca przesadną hermetycznością. Gęsta faktura, w której nakładają się na siebie kolejne motywy, kontrowana jest łagodniejszymi przebiegami. Wyrazowo (zwłaszcza II Symfonia kameralna na orkiestrę smyczkową i kotły), jest dość ekspresyjna, niepokojąca, pełna kontrastów. Te nie powstały jednak z chęci podtrzymania uwagi słuchacza. Anna Duczmal-Mróz w jednym z wywiadów radiowych mówiła, że tą muzyką chciała przekazać, jakie było życie Wajnberga. A więc niełatwe, naznaczone wojną, totalitaryzmami, antysemityzmem, wykorzeniane, niezwykle dramatyczne, burzliwe, pełne zwrotów. Odmienna w wyrazie jest IV Symfonia Kameralna. Tu wyrazowy niepokój realizowany jest innymi środkami. Muzyka jest bardziej przygaszona, chwilami wręcz transowa. Wspaniała partia solowa klarnetu (Kornel Wolak) dodaje jej jeszcze więcej melancholii. Na tym samym albumie wysłuchamy również II Sinfonietty oraz II Koncertu fletowego - utworów zdecydowanie "lżejszych", pokazujących zupełnie inną, łagodną stronę twórczości Wajnberga. Solistą II Koncertu jest Łukasz Długosz - jeden z najwybitniejszych flecistów na świecie.

Druga płyta Orkiestry Amadeus z 2019 roku z muzyką Wajnberga zawiera II i VII Symfonię. Gdyby rozrysować plan dramaturgiczny II Symfonii, byłyby to fale eskalacji i rozprężeń. Łagodne motywy przechodzą w kulminacyjne, gwałtowne współbrzmienia. VII Symfonia daje dobre pojęcie o inwencji melodycznej kompozytora. Ciekawie zestawiane są tu ustępy motoryczne z eterycznymi, skupione na barwie, z tymi, w których to harmonia wiedzie prym.

W obu płytach zachwyca to, co także uwielbiam, słuchając Amadeusa na żywo. Niezwykła precyzja, która pozostaje w idealnej symbiozie z emocjonalną częścią muzyki. A także szczególnie umiejętne operowanie czasem, które Anna Duczmal-Mróz opanowała do perfekcji. Muzykę Wajnberga warto poznawać partiami, warto poświęcić jej dużo czasu. To niełatwa emocjonalnie twórczość, ale mocno angażująca, porywająca swoją narracją, zaskakująca, zwłaszcza gdy pozna się biografię tego kompozytora. "To nie ja wybierałem ten temat. Podyktował mi go los, tragiczny los moich bliskich. Uważam za swój obowiązek moralny pisanie o wojnie, o strasznym losie, jaki zgotował ludziom nasz wiek" - tłumaczył. I o tym uniwersalnym przesłaniu jego muzyki nie wolno nam zapomnieć.

Aleksandra Kujawiak

  • Orkiestra Kameralna Amadeus pod dyrekcją Anny Duczmal-Mróz
  • Album Mieczysław Wajnberg: Chamber Music
  • Album Mieczysław Wajnberg: Symhonies nos. 2 & 7
  • Wyd. DUX

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020