Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Barok forever

Paul Esswood to niekwestionowany autorytet w dziedzinie muzyki barokowej. Jego wysoką pozycję wzmacnia fakt, że jest nie tylko znakomitym dyrygentem, ale również jednym z czołowych kontratenorów na świecie. Niebawem po raz trzeci w poznańskiej operze spotkamy się z realizacją tego artysty. Premiera Jephthy miała się odbyć 21 marca, z uwagi na epidemię koronawirusa została odwołana. Nowa data nie jest jeszcze znana.

.
Paul Esswood, fot. materiały Teatru Wielkiego w Poznaniu

Najpierw była Dydona i Eneasz (kwiecień 2016), później koncertowe wykonanie Juliusza Cezara w Egipcie Georga Friedricha Händla (wrzesień 2018), teraz czas na Jephthę. Dwie pierwsze poznańskie realizacje Esswooda wywołały niezwykłe, niecodzienne emocje wśród publiczności. I nie chodzi o kurtuazyjne bisy (które dla poznańskiej publiczności są taką oczywistością jak amen w pacierzu), ale o emocje szczere, wręcz dziecięco spontaniczne. Zwłaszcza w przypadku premiery Juliusza Cezara..., o której organizatorzy piszą, że "entuzjazm widowni podobny był temu, który znamy z koncertów rockowych... a może ba-rockowych?". Byłam, widziałam, tak było. I czas na więcej!

Pod batutą Esswooda poznańska orkiestra potrafi wydobyć głębię z barokowych partytur, zanurzyć się w jej dalsze poziomy, retoryczne warstwy. I chyba w tym należy upatrywać sukcesu pracy dyrygenta. Jako znakomity kontratenor wyspecjalizowany w repertuarze dawnym zyskał renomę i poważanie, które muszą ułatwiać mu pracę z zespołami. "Nie porzucił jednak repertuaru, w którym specjalizował się w czasie trwania solistycznej kariery. Wiadomo: Barok forever!" - czytamy w zapowiedzi. Muzycy muszą czuć się pewnie pod jego batutą, więc idą za nim jak w dym i robią przy tym dużo rewelacyjnej muzyki.

Jephtha to oratorium w trzech aktach napisane do libretta Thomasa Morella. Treść dzieła nawiązuje oczywiście do postaci biblijnej ze Starego Testamentu. Jefte pojawia się w Księdze Sędziów jako przywódca, pod którego pieczą Bóg wyzwolił Izraelitów spod dominacji Ammonitów. Jak wiemy z Biblii, Jefte złożył obietnicę Bogu, że jeśli zwycięży w tej bitwie - złoży w ofierze pierwszą osobę lub stworzenie, które napotka, wracając do domu. Dowódca został wystawiony na próbę przez starotestamentowego Boga, gdy na drodze napotkał własną córkę.

Jephtha to ostatnie dzieło Händla (nie licząc Triumfu czasu i prawdy z 1757 roku, które stanowi rozszerzenie wcześniejszego oratorium) i przez wielu uznawane za najlepsze. Postępująca ślepota (w II akcie usłyszymy znamienny, kulminacyjny chór Jakież mroki skrywają twe wyroki, Panie) sprawiła, że Jephtha powstawała powoli. Kompozytor z trudem ukończył to dzieło. Jego premiera odbyła się w 1752 roku, kiedy już całkowicie stracił wzrok. Siedem lat później tłumy (podobno około 3 tys. osób) wielbicieli przyszły ostatni raz pożegnać kompozytora, który jako jeden z nielicznych w historii muzyki cieszył się ogromną sławą już za życia.

Na scenie Teatru Wielkiego w tytułowej roli usłyszymy Jamesa Oxleya (tenor), a w roli córki Jephthy Małgorzatę Olejniczak-Worobiej (sopran). Ponadto wystąpią Ewelina Rakoca-Larcher, Jarosław Kitala, Lucyna Białas i Rafał Tomkiewicz, którego w realizacji Esswooda mogliśmy podziwiać już w Juliuszu Cezarze... Kierownictwo chóru objął Mariusz Otto.

Aleksandra Kujawiak

  • Jephtha Georga Friedricha Händla
  • kierownictwo muzyczne: Paul Esswood
  • kierownictwo chóru: Mariusz Otto
  • Teatr Wielki
  • z powodu sytuacji związanej z epidemią koronawirusa premiera została odwołana, nowa data nie jest jeszcze znana

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2020