Kultura Poznań.pl

Historia

opublikowano:

Dzieje Palmiarni

Nawet w czasie mroźnej zimy można się tu poczuć jak w tropikalnej dżungli albo na gorącej pustyni. Zakochani umawiają się na randki, nauczyciele zabierają uczniów na lekcje przyrody, a rodzice pokazują swoim dzieciom półprzeźroczyste ryby i kolorowe papugi. Palmiarnia Poznańska obchodzi w kwietniu 110. urodziny!

. - grafika artykułu
Wiktoria królewska (Victoria regia), której pływające liście dorastają do 2 metrów, a ich wyporność pozwala na utrzymanie ciężaru dziecka, fot. ze zb. cyryl.poznan.pl

Najpierw była szkółka ogrodnicza, urządzona w miejscu dzisiejszego parku Wilsona, a potem - w 1903 roku - powstał publiczny ogród botaniczny. Rok później ogród rozbudowano, stawiając w nim szklarnie oraz domek japoński. Nie była to jeszcze palmiarnia z prawdziwego zdarzenia, ale wszystko zmierzało w tym kierunku. W latach 1910-1911 z okazji Wystawy Wschodnioniemieckiej zbudowano pierwszy budynek palmiarni. Otwarto ją 1 kwietnia 1911 roku, czyli dokładnie 110 lat temu. Na początku maja wraz z otwarciem Wystawy w palmiarni pojawiły się tłumy zwiedzających. Główny budynek był wtedy pawilonem nakrytym kopulastym, szklanym dachem, do którego przylegały szklarnie z kolekcją kaktusów.

Tak jak w przypadku wielu innych budynków wzniesionych w Poznaniu na początku XX wieku, krótko służył on Niemcom. Już w 1919 roku, po zakończeniu powstania wielkopolskiego, przeszedł w ręce polskie. W okresie międzywojennym palmiarnia była rozbudowywana, a jej kolekcja roślin znacznie się powiększyła. Pojawiły się też egzotyczne zwierzęta - w latach 1922-1924 zbudowano akwaria, w których zamieszkały aligatory. Powstały też baseny z tropikalnymi roślinami wodnymi, a także terrarium i insektarium z motylami.

Kolejna duża przebudowa rozpoczęła się w roku 1927, w związku ze zbliżającą się PeWuKą - Powszechną Wystawą Krajową. Słynny architekt poznański, Stefan Cybichowski, zaprojektował zupełnie nowy obiekt, zwany "Drugą Palmiarnią". Tworzyło ją siedem szklanych pawilonów różnej wielkości o łącznej powierzchni 1694 m kw. Całość zbudowała niemiecka firma Höntsch & Co, wykorzystując najnowocześniejsze wówczas technologie: żelazne kratownice i duże powierzchnie ze szkła. Zainstalowano też automatyczne urządzenia do wytwarzania mgły i zraszania roślin sztucznym deszczem. Uroczyste otwarcie obiektu odbyło się 15 maja 1929 roku, dzień przed oficjalnym otwarciem PeWuKi.

Niestety, 10 lat później przyszła wojna, z której palmiarnia wyszła straszliwie okaleczona. Najpierw budynek został uszkodzony we wrześniu 1939 roku, w wyniku bombardowań niemieckiego lotnictwa. Później, w maju 1941 roku, zniszczenia spowodowała bomba zrzucona w rejonie ul. Śniadeckich przez brytyjski bombowiec typu Halifax. Chociaż bomba była tylko jedna, to miała tak dużą moc, że na całym Łazarzu wypadły szyby z okien. Wybuch zniszczył także wielkie oszklone ściany palmiarni, a część egzotycznych roślin nie przetrwała chłodów. Kolejna klęska wojenna spadła na palmiarnię w 1945 roku, gdy na Łazarzu toczyły się walki uliczne. Radziecka 27. Dywizja Strzelecka Gwardii nacierała w stronę centrum miasta, wypierając zaciekle broniących się Niemców. W czasie tych bojów budynki palmiarni zostały w znacznym stopniu uszkodzone. Zniszczeniu uległo także 60 proc. powierzchni okiennych oraz większość roślin, m.in. bogata kolekcja storczyków oraz hodowla aligatorów. Mimo tych zniszczeń i strat już w kwietniu 1946 roku palmiarnię otwarto ponownie. Utracone rośliny zastąpiono nowymi, zwiezionymi z likwidowanych przez nową władzę majątków ziemskich.

W 1961 roku palmiarnia przeszła dalszą rozbudowę. Powstał wtedy nowy dział "akwarium", co pozwoliło uzyskać 2528 m kw. powierzchni wystawienniczej. Niestety już w 1978 roku obiekt zamknięto, bo był w fatalnym stanie. Powodem były lata zaniedbań inwestycyjnych i kiepska jakość materiałów budowlanych. Dopiero w 1982 roku podjęto decyzję o kompleksowej przebudowie, a w zasadzie o budowie zupełnie nowego obiektu, z wykorzystaniem elementów starego. Budowa trwała bardzo długo, bo aż 10 lat, do 1992 roku. Warto zauważyć, że w tym czasie rozsypał się system komunistyczny, nastały czasy gospodarki rynkowej, a nie były one zbyt sprzyjające dla tego typu inwestycji publicznych. Zaczynającemu się rządzić samodzielnie Poznaniowi brakowało pieniędzy niemal na wszystko. Jednak jedną z pierwszych decyzji ówczesnego prezydenta Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka była kontynuacja odbudowy palmiarni, co było bardzo rozsądnym rozwiązaniem, bo prace były zaawansowane. 1 października 1992 roku nastąpiło trzecie otwarcie Palmiarni Poznańskiej - w takiej formie, jaką znamy dzisiaj. Tworzy ją 10 pawilonów wystawienniczych oraz dwa pawilony zaplecza. Palmiarnia ma powierzchnię 4600 m kw. i 46 tys. m sześc. kubatury. W 2003 roku przeszła jeszcze niewielką modernizację, bo dobudowano wtedy niewielki pawilon dydaktyczno-usługowy, w którym mieści się klimatyczna, pachnąca kwiatami i tropikiem kawiarnia "7 kontynentów".

Palmiarnia jest jednym z najstarszych i największych obiektów tego typu w Europie. W jej zbiorach znajduje się 11 tys. roślin, należących do 1100 gatunków. Wśród nich są rośliny tropikalne, subtropikalne, wodne, rośliny klimatu umiarkowanego, pustynne i wiele innych. Największe wrażenie na zwiedzających robią okazy niewystępujące w naszej strefie klimatycznej, a więc drzewa cytrusowe, palmy i pnącza, sagowce, chlebowce, daktylowce, figowce, kaktusy, storczyki i paprocie. W pawilonie III rośnie oliwka europejska, która przetrwała krytyczny dla obiektu rok 1945, w pawilonie VI obejrzymy zaś drzewo pieprzowe i hebanowe. Najstarszą rośliną w Palmiarni jest 400-letni australijski sagowiec.

Centralne miejsce w pawilonie VII zajmuje basen, w którym rośnie pochodząca z Amazonii wiktoria królewska (Victoria regia), której pływające liście dorastają do 2 metrów, a ich wyporność pozwala na utrzymanie ciężaru dziecka. Brzegi zbiornika porastają rośliny pandanu, występujące na bagnistych terenach strefy tropikalnej. To właśnie tam, nie wyjeżdżając z Poznania, można poczuć oddech amazońskiej dżungli i nawet w czasie mroźnej zimy wygrzać się w ciepełku. Mało kto wie, że w naszej palmiarni rośnie owocująca palma kokosowa.

Wielką atrakcją Palmiarni Poznańskiej jest akwarium, na które składa się 37 zbiorników o pojemnościach od 1 tys. do 14 tys. litrów. Można w nich oglądać 170 gatunków ryb z różnych stron świata oraz około 40 gatunków roślin wodnych. Co ciekawe, palmiarnia bierze co roku udział w... Dniach Twierdzy Poznań. A to dlatego, że sprawuje opiekę nad schronem przeciwlotniczym znajdującym się w parku Wilsona. Na wrzesień tego roku planowane jest wydarzenie rocznicowe 110 lat Palmiarni Poznańskiej - konferencja online. Będzie ona okazją do wymiany poglądów na temat edukacji przyrodniczej, jaka jest lub może być prowadzona w palmiarni w przyszłości.

Szymon Mazur

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021