Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Urodziny z wampiryczną historią w tle

Niezależnie od tego czy wolisz "Sok z żuka" czy raczej "Charlie w fabryce czekolady" przyjdź w sobotę, 25 sierpnia, do Kamienicy Kultury na imprezę urodzinową Tima Burtona.

fot. materiały organizatorów
fot. materiały organizatorów

Barnabas Collins (Johnny Deep), główny bohater najnowszego filmu Tima Burtona "Mroczne cienie", nie jest zwykłym wampirem. Został przemieniony w "sługę ciemności" przez zazdrosną wiedźmę Angelique Bouchard (Eva Green) i zamknięty przez nią żywcem w trumnie. Dwa stulecia później Barnabas zostaje przypadkowo uwolniony. Budzi się w roku 1972 - schyłkowej epoce dzieci kwiatów - i przeżywa szok kulturowy. Osiemnastowieczne, purytańskie wartości, w jakich został wychowany można odnaleźć w powieściach, a nie w rzeczywistości lat siedemdziesiątych.

Barnabas wraca do swojej posiadłości i zastaje ją niemalże w ruinie. Collinwood Manor zamieszkują obecnie jego potomkowie, wobec których określenie "dysfunkcjonalni" jest łagodne. W nadziei na rozwiązanie problemów głowa rodziny Elisabeth Collins (Michelle Pfeiffer) zaprasza ekscentryczną doktor psychiatrii Julię Hoffman (Helena Bohnam Carter). Barnabas z pomocą młodszych członków rodu postanawia przywrócić rezydencji dawny blask i rozkręcić rodzinny biznes. Kiedy wydaje się, że interes się rozwija, na horyzoncie znów pojawia się zazdrosna Angelique...

"Mroczne cienie" powstał na podstawie serialu o tym samym tytule, wyświetlanego w USA w latach 1966-71. Z inicjatywą wyszedł Johnny Deep, który jest oddanym fanem całej serii. Reżyser Tim Burton jak zwykle gra z konwencją horroru i bawi się klasycznymi motywami wampirycznymi. W filmie pojawia się Jonathan Frid, odtwórca oryginalnej roli Barnabasa w serialu oraz Christopher Lee, który niejednokrotnie wcielał się w postać Drakuli. Po inspirację Burton sięga też do nowych produkcji - wiedźma Angelique przypomina wampirzycę Pam z serialu "Czysta krew".

Trudno uwierzyć, że Burton zaczynał swoją karierę pracując dla Disneya. Nie zagrzał tam miejsca na długo. Jego szalone pomysły, odbiegające od cukierkowej animacji, były dość chłodno przyjmowane przez wytwórnię, która twierdziła, że nie nadają się dla dzieci. Współpracę z reżyserem Disney ostatecznie zakończył po filmie "Frankenweenie", w którym dziesięciolatek wskrzesza swojego psa. Później Burton kręcił filmy, które przyniosły mu rozgłos i reputację surrealistycznego wizjonera: "Sok z żuka", "Edward Nożycoręki", "Gnijąca Panna Młoda", "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" czy "Alicja w krainie czarów".

W sobotni wieczór w Kamienicy Kultury będzie można świętować urodziny Tima Burtona. W programie znajdzie się projekcja jego najnowszego filmu: "Mroczne cienie" oraz afterparty w kluboksięgarni Głośna, podczas którego "Duet performatywny janicka_elsner" zaprezentuje performance nawiązujący do twórczości reżysera. Dla wszystkich fanów Tima Burtona obecność obowiązkowa!

Aleksandra Glinka

Program:

  • urodziny Tima Burtona, Kamienica Kultury (Kino Muza, Kluboksięgarnia Głośna), 25.08
  • g. 18, "Mroczne cienie", bilety 15 zł (Muza)
  • g. 20, afterparty - "Duet performatywny janicka_elsner", wystawa fotografii i rysunków "Dark Art - Mroczna Sztuka", bilety 5 zł (Głośna)
  • organizator: Fundacja LuxSfera, we współpracy z Kluboksięgarnią Głośna oraz Studenckim Kołem Naukowym Kulturoznawców