Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Sezon na spacerowanie

- Uczestnicy spacerów pytają o rzeczy i miejsca, które mają mało wspólnego z wielkimi zabytkami, a wiele z mniejszymi ulicami i zabudowaniami. Podobnie robią zresztą moi obserwatorzy z Instagrama. To mówi mi, że jest spore zapotrzebowanie na poznawanie historii codziennej, od strony mniejszych miejsc, które nadal stanowią dla nas zagadkę - mówi Joanna Lip, jedna z trzech autorek przewodnika "Wstęp do Poznania. Przewodnik po sercu miasta", którego premiera odbędzie się 22 marca.

. - grafika artykułu
Joanna Lip podczas prowadzenia wycieczki po Poznaniu, fot. archiwum prywatne

Po co ktoś miałby urozmaicać swoje spacery po Poznaniu, skoro może łatwo i względnie tanio polecieć do Rzymu, Paryża, Londynu?

Bo bycie turystą we własnym mieście to nie tylko coraz bardziej rosnący trend, ale zwyczajna przyjemność na co dzień i od święta. Gdy 6 lat temu zakładałam swój profil na Instagramie ("Poznańska Kamienica") bardzo mało mówiło się o miejscach, w których mieszkamy, jako o równie dobrych pomysłach na weekend, co wycieczka do wielkiego europejskiego miasta czy do popularnego polskiego regionu jak np. Dolny Śląsk. Mało mówiło się o świeżym spojrzeniu na swoje miasta, szukaniu w nich ciekawostek. I na to chciałam zwrócić uwagę, na mijane przez nas obojętnie przepiękne, historyczne podwórka, klatki schodowe, fasady kamienic, na których roi się od tajemnic. Zaczęłam je fotografować, a z czasem nagrywać na ich temat filmiki. Stopniowo zainteresowanie Poznaniem jako miastem pełnym sztuki i historii zaczęło rosnąć i mam nadzieję, że przyłożyłam do tego swoją małą cegiełkę.

A czym różni się Wasz przewodnik - "Wstęp do Poznania. Przewodnik po sercu miasta" - od setek innych dostępnych i w internecie, i w formie książkowej?

Przede wszystkim tym, że jest bardzo osobisty, ale jednocześnie jest odpowiedzią na wiele pytań, które dostaję w swojej codziennej pracy jako przewodniczka po Poznaniu.

Jest osobisty, bo zależało nam ze współautorkami - Justyną Śmidowicz, fotografką i Jagodą Jankowską, projektantką graficzną - by pokazać Poznań takim, jakim go kochamy. I pokazujemy go we własnej soczewce, za co... trochę się nam oberwało. Dostałyśmy kilka uwag, że wybrane zdjęcia są zbyt autorskie, za to mało dokumentacyjne i "czyste", co podobno ceni się mocniej w zdjęciach do przewodników. Po chwili zawahania doszłyśmy do wniosku, że właściwie o to nam chodziło. Fotografie dodają tym miejscom czasem elegancji, a czasem zwyczajnie uroku i kobiecości, co jest przecież o tyle istotne, że ponad 70% moich obserwujących to kobiety, a przewodnik został stworzony przez kobiety. Więc surowych ujęć rzeczywiście tam nie będzie.

Mój pomysł na przewodnik był taki - od początku widziałam, jakimi trasami poprowadzę turystów, ale musiałam wyselekcjonować kilka z nich. W ciągu 5 lat pracy nad przewodnikiem testowałam je wiele razy z turystami i znajomymi, którzy wskazywali, co jest dla nich interesujące, co przykuwa ich wzrok i pobudza ciekawość. I ostatecznie ułożyłam 6 tras spacerowych, z których na każdą składa się ok. 40 budynków. Wybrałam miejsca, niekoniecznie kościoły, które wspólnie z moimi "testerami" uznaliśmy za najciekawsze - kamienice, opuszczone budynki, zapomniane uliczki, itp.

Niezdecydowani mogą wypróbować przewodnik, pobierając jego darmową wersję - specjalnie z myślą o niej ułożyłam spacer trwający ok. 1,5 godziny, podczas którego uczestnicy miną 11 budynków. Ta wersja demo powstała dzięki finansowemu wsparciu miasta Poznania i jest w pełni dostępna także dla osób niewodzących i z niepełnosprawnościami.

Powiedziałaś też, że przewodnik odpowiada na pytania zadawane przez uczestników spacerów miejskich...

Uczestnicy spacerów pytają o rzeczy i miejsca, które mają mało wspólnego z wielkimi zabytkami, a wiele z mniejszymi ulicami i zabudowaniami. Podobnie robią zresztą moi obserwatorzy z Instagrama. To mówi mi, że jest spore zapotrzebowanie na poznawanie historii codziennej, od strony mniejszych miejsc, które nadal stanowią dla nas zagadkę. O tym, jak duża to zagadka przekonałam się, sama szukając informacji na ich temat. Gdzie ja nie byłam... Godzinami wertowałam dokumenty w bibliotekach. Odkopałam dzięki temu kawał dobrej historii, którą dzielę się właśnie w przewodniku, powołując się na konkretnych autorów. Bo zaznaczam, że my, przewodnicy, nie jesteśmy naukowcami, ale chętnie opieramy się na źródłach naukowych, podając je w taki sposób, by zaciekawić słuchaczy i czytelników.

Co to znaczy, że ta publikacja jest interaktywna?

Jest złożona z myślą o telefonie, by można było zawsze mieć ją pod ręką - choć docelowo myślimy o wydrukowaniu przewodnika. Format jest prosty "do scrollowania", a kliknięcie w konkretny rozdział od razu do niego przenosi.

Każde opisane w przewodniku miejsce ma ikonę pinezki, która, po kliknięciu, przenosi nas bezpośrednio do aplikacji z mapką. Oczywiście każdy budynek został podany w takiej kolejności, w jakiej występuje na trasie spaceru.

Kolejną interaktywną funkcjonalnością jest możliwość zobaczenia, po kliknięciu we wskazanym w tekście miejscu, jak dane miejsce wyglądało dawniej. Z feedbacku, który otrzymałyśmy od naszych pierwszych czytelników wynika, że bardzo się to spodobało, dlatego dodałyśmy takich zdjęć więcej.

Czy jako przewodniczka na pełen etat masz swoje ulubione miejsce w Poznaniu?

Mam! Jest nim cała dzielnica - Łazarz - w której mieszkam i w której cały czas odnajduję coś zaskakującego. Jeśli czytelnicy dobrze przyjmą nasz "Wstęp do Poznania", to chciałabym wydać kolejne części i jedną z nich na pewno poświęcić Łazarzowi!

Rozmawiała Izabela Zagdan 

  • Spotkanie z autorkami przewodnika "Wstęp do Poznania. Przewodnik po sercu miasta"
  • 22.02, g. 17
  • Concordia Design

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026