Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Marina Abramović - artystka ekstremalna

Gdyby świat sztuki można było porównać do showbiznesu, Marina Abramović zajęłaby w nim miejsce Madonny... Stary Browar pokaże 21 września biograficzny film o artystce - ikonie performance'u. 

Dokument o Marinie Abramović został nagrodzony podczas tegorocznego Berlinale
Dokument o Marinie Abramović został nagrodzony podczas tegorocznego Berlinale

Od ponad czterech dekad Abramović wystawia na próbę cierpliwość i tolerancję odbiorców sztuki. Urodzona w Jugosławii, od dwudziestu lat mieszkająca w Nowym Jorku córka weteranów wojennych, nie uznaje w sztuce kompromisów. Lubi eksperymentować. Twierdzi, że dzięki iście wojskowemu wychowaniu stała się na tyle twarda, że niczego się w życiu nie boi. Swoje ciało traktuje jak materię, za pomocą której formułuje przekaz.

Sztuka to cierpienie

Po nieudanych próbach z malarstwem (studiowała na akademii sztuk pięknych) odkryła performance. Rozgłos oraz miano "wariatki" i "skandalistki" przyniósł jej wstrząsający cykl "Rytm". Podczas pierwszego performance'u zadała sobie rany dwudziestoma nożami, podczas drugiego o mało się nie udusiła, leżąc wewnątrz komunistycznej gwiazdy utworzonej z płomieni, w kolejnym eksperymentowała z lekami (co zakończyło się w pierwszej części drgawkami, w drugiej zaś - unieruchomieniem ciała i krótkotrwałą utratą pamięci). W najsłynniejszym "Rytmie 0" to publiczność zadawała jej cierpienie fizyczne - każdy, kto przyszedł do galerii mógł dowolnie wykorzystać na jej ciele wybrane przez nią narzędzia tortur (m.in. piórko, bat, nożyczki, skalpel i pistolet).

Performance kontra teatr

Przez wiele lat Abramović przeciwstawiała performance teatrowi. Siłę pierwszego dostrzegała w jego autentyczności. Powiedziała kiedyś: - Performance tym różni się od teatru, że w teatrze jest tępy nóż i keczup, a w performance - ostry nóż i prawdziwa krew. Ale to właśnie teatr okaże się wybawieniem i skuteczną terapią, gdy Abramović zwątpi w siebie po trudnym rozstaniu z kochankiem Frankiem Uwe Laysiepenem. Artystka stanie na deskach teatru i w sztuce "Biography", wyreżyserowanej przez Charlesa Atlasa, zagra samą siebie.

Artystka w bezruchu

Kilka lat temu performerka poddała krytycznej analizie swoje dotychczasowe przekonania dotyczące sztuki. W efekcie publiczne okaleczanie ciała zastąpiła... bezruchem. W 2010 r. w nowojorskim MoMA przez trzy miesiące Abramović przez kilka godzin dziennie siedziała nieruchomo na krześle. Naprzeciw niej ustawiono drugie krzesło. Każdy, kto przyszedł do muzeum (a popularność artystki sprawiła, że przed budynkiem ustawiały się tłumy), mógł przy niej usiąść i spędzić z nią tyle czasu, ile chciał. Akcja "Artist is present" zainspirowała Matthew Akersa do stworzenia nagrodzonego przez publiczność na tegorocznym Berlinale dokumentu opowiadającego o fascynującym życiorysie i twórczości ikony body artu i performance'u. Już w najbliższy piątek, 21 września w Słodowni Starego Browaru będzie miał miejsce przedpremierowy pokaz filmu. Lekcja obowiązkowa dla wszystkich miłośników sztuki współczesnej.

Karolina Gumienna

  • przedpremierowy pokaz filmu "Marina Abramović: artystka obecna"
  • 21.09, g. 19
  • Studio Słodownia +3 Starego Browaru
  • bilety - 15 zł do nabycia w punktach informacyjnych Pasażu i Atrium StB
  • organizator: Art Stations Foundation