Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Europejski kryzys i bunt

Na film "Oburzeni" - który 20 lipca trafi do kin w Polsce - zaprasza Przemysław Toboła.

"Oburzeni", reż. Tony Gatlif
"Oburzeni", reż. Tony Gatlif

"Tworzyć to stawiać opór/ Stawiać opór to tworzyć" - puenta eseju "Czas oburzenia!" napisanego przez Stephena Hessela w 2010 roku, najkrócej oddaje siłę etycznego manifestu człowieka, którego polityczne korzenie sięgają II wojny światowej. Hessel, niegdyś współautor Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, wzywa młode pokolenia do oburzenia się na niesprawiedliwość społeczną, na dzisiejsze rządy globalnych bankierów, które doprowadziły do światowego kryzysu finansowego. Słowa 93-letniego dyplomaty, bojownika francuskiego ruchu oporu Resistance, więzionego w Buchenwaldzie, tłumaczone na 40 języków, trafiły do serc milionów ludzi na całym świecie - młodych i starych.

Zaczęło się na placu Puerta del Sol

Tytuł eseju dał początek nazwie dla Ruchu Oburzonych - z hiszpańska Indignados; fali manifestacji, jakie wybuchły w kilkunastu krajach, a rozpoczęły się 15 maja 2011 roku na placu Puerta del Sol w Madrycie. Wymowne słowa Hessela, by nie ustawać w prawdziwej rewolcie przeciwko środkom masowego przekazu, które mają do zaproponowania naszej młodzieży jedynie masową konsumpcję, pogardę dla słabych i dla kultury, zgeneralizowaną utratę pamięci i śmiertelne konkurowanie wszystkich ze wszystkimi stanowią dramatyczne memento dla naszej cywilizacji.

Kto nie skacze, ten bankier

Książka zainspirowała Tony'ego Gatlifa (Vengo, Exils, Transylwania) do nakręcenia sequela w formie filmu dokumentalnego, którego kadry tętnią transową muzyką. Nastoletnią czarnoskórą Betty (Mamebetty Honore Diallo) poznajemy, gdy wychodzi przemoczona na plażę, wyrzucona z łodzi przemytników ludzi. Podążamy krok w krok za dziewczyną, towarzysząc manifestacjom Oburzonych w Grecji, Egipcie, Paryżu, aż docieramy na Puerta del Sol, do korzeni ruchu Indignados. Atmosfera politycznej fiesty udziela się manifestantom dopingowanym przez zastępy bębniarzy i przebija się do widzów w kinie. Gdy roztańczony tłum wykrzykuje: raz, dwa, trzy; kto nie skacze ten bankier, nogi same idą w ruch.

A śpiewak ciągle jest sam

Ale Betty pozostaje samotna w radosnym tłumie. Reżyser proponuje bowiem widzowi przyjąć punkt widzenia nielegalnej imigrantki. - Kumuluje ona w sobie wszystkie niepożądane w Europie cechy. Przybywając przez morze, niczym duch, jest dla mnie symbolem odrzuconych - tych wszystkich, których Europa nie chce: nielegalnych pracowników, ludzi, marzących o Europie jako miejscu, które ich ochroni - mówi Tony Gatlif.

Przemysław Toboła

  • "Oburzeni" (Indignados) reż. Tony Gatlif, Francja 2012
  • premiera 20.07