Tegoroczne hasło festiwalu - "Spotkajmy się! Z Kulturą" ma przypominać, że kultura jest polem dialogu, ciekawości i budowania relacji. Dlaczego? Bo jak przekonują organizatorzy, "to właśnie w spotkaniu zaczyna się wzajemne poznanie - ponad granicami, doświadczeniami i różnicami".
Symbolem XIX edycji wydarzenia jest wybijka, czyli tradycyjna ukraińska technika zdobienia tkanin za pomocą drewnianych stempli. Ta obecna będzie na wielu wydarzeniach festiwalu. Odbędą się także warsztaty wybijki. Zaplanowano je na koniec festiwalu - 4 października. Zajęcia w Sali Prób CK Zamek poprowadzi mistrzyni tej techniki ze Lwowa. Obowiązują zapisy.
Oprócz tego w programie rozmowa o Jerzym Giedroyciu i o tym, czy idee paryskiej "Kultury" są nadal aktualne i jak powinniśmy myśleć o relacjach polsko-ukraińskich w zmieniającej się Europie. Dyskusja z udziałem Jurija Szapowała (historyka od wielu lat związanego z Instytutem Badań Politycznych i Etnonarodowych im. I.F. Kurasa Narodowej Akademii Nauk Ukrainy), Saszy Iwaniuk (ukraińskiej badaczki społecznej i pisarki mieszkającej w Warszawie) oraz Jurija Zawadskiego (poety, wydawcy i literaturoznawcy) odbędzie się 1 października w CK Zamek.
W Kinie Pałacowym wyświetlony będzie dokument "Kuba i Alaska" w reżyserii Jehora Trojanowskiego, którego bohaterkami są działające na pierwszej linii frontu ukraińskie ratowniczki - Julia i Oleksandra. Jedna z nich "w poprzednim życiu" była pediatrą, a druga projektantką odzieży. Co czyni ten film wyjątkowym? Sprawdźcie sami!
Drugi z proponowanych na festiwalu filmów to "Za zwycięstwo!" Walentyna Wasianowycza, opowiadający o wyobrażonej powojennej Ukrainie, poszukiwaniu nowego sensu i pytaniu o to, jak żyć i tworzyć po zakończeniu wojny. Wasianowycz filmuje siebie, swój dom, rodzinę i przyjaciół. Osobistą historię przekuwa w opowieść o całym pokoleniu...
Oprócz tego zaplanowano wystawę rzeźb Iwanny Oliynyk i Witalija Krasuckiego (hol głównego budynku Wydziału Architektury PP przy ul. Rychlewskiego 2) oraz polsko-ukraiński slam poetycki. Gościem specjalnym wydarzenia będzie Illya Tandyr, zwycięzca Ogólnopolskich Mistrzostw Slamu Poetyckiego w 2025 roku. Slam odbędzie się w dwóch kategoriach językowych: polskiej i ukraińskiej. - Chcemy stworzyć przestrzeń, w której każdy i każda może swobodnie wyrazić siebie w swoim języku, a jednocześnie spotkać się z inną kulturą i innym sposobem opowiadania o świecie - zapewniają organizatorzy. Konkurs odbędzie się w Klubie My Pod Sceną.
Tam też - 2 października - zaplanowano "Ukrainian Spring DJ", czyli imprezę z muzyką elektroniczną z udziałem didżejów z Ukrainy i Polski. Wśród artystów są m.in. Diskoleptikk (PL), BTFL (UA/PL), Noizar (UA/NL) oraz Hanicz (UA/PL). W Sali Wielkiej CK Zamek z kolei odbędzie się koncert Lwowskiej Orkiestry Kameralnej Akademia. Orkiestrę założono w 1959 roku przy Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. M. Łysenki i był to pierwszy zespół w Ukrainie, łączący edukację muzyczną z aktywną działalnością koncertową.
Wśród festiwalowych atrakcji są jeszcze warsztaty teatralne i kończący je pokaz performatywny "Eneida - pogłosie dwóch kultur". Wydarzenie inspirowane jest słynnym poematem Iwana Kotlarewskiego. - Pod okiem Olhy Hryhorash, reżyserki poznańskiego Teatru Emigrant, zgłębisz tajniki pracy z głosem, ruchem, uważnością i partnerstwem scenicznym. Wspólnie stworzymy poruszające sekwencje ruchowo-dźwiękowe, które znajdą swój finał w otwartym pokazie - zapowiadają organizatorzy. Warsztaty przeznaczone są dla młodzieży od 14. roku życia i dorosłych. Doświadczenie sceniczne nie jest wymagane. Obowiązują zapisy.
Czy w czasie wciąż trwającej wojny trudniej ściągnąć do Poznania ukraińskich artystów? - Od ponad dwóch lat mierzymy się z koniecznością dynamicznego zmieniania programu w związku z sytuacją na froncie. Już kilkakrotnie zdarzyło się, że artyści, którzy mieli wystąpić podczas festiwalu, informowali nas, że nie będą mogli przyjechać, ponieważ wstąpili do wojska lub zostali zmobilizowani. Taka sytuacja wydarzyła się w ubiegłym roku i również w tym roku musieliśmy się z nią zmierzyć. Jednocześnie dużym wyzwaniem jest samo prezentowanie kultury w obliczu wojny - z zachowaniem odpowiedniego balansu i zainteresowania odbiorców. Nie chcemy, aby program został zdominowany przez temat wojny, ale jednocześnie nie możemy pozostawać wobec niej obojętni - mówi Maria Andruchiw. - Dlatego staramy się budować program w taki sposób, aby z jednej strony pokazywać współczesną kulturę ukraińską i to, jak dynamicznie rozwija się ona nawet w realiach wojennych, a z drugiej - mówić o wpływie wojny na artystów i całe środowisko twórcze - dodaje.
- To może wydawać się dziwne, że mówimy o festiwalu kultury w tak trudnym i wymagającym kontekście. Jesteśmy jednak przekonani, że właśnie w takich warunkach kultura może pełnić szczególnie ważną funkcję - tworzyć bezpieczną przestrzeń do dialogu, spotkania i wzajemnego zrozumienia. Poza tym kultura wciąż pozwala nam odkrywać nieznane lub zapomniane obszary wspólnej historii, poznawać rozwój naszych społeczeństw, duchowości, kina i literatury, a także przyglądać się relacjom międzyludzkim. Coraz częściej na festiwalu pojawiają się również polskie akcenty, które doskonale pokazują, jak wiele nas łączy, a jednocześnie jak interesujące i wartościowe jest to, co nas różni - wyjaśnia organizatorka.
Monika Nawrocka-Leśnik
- XIX Ukraińska Wiosna
- 1-4.10
- różne lokalizacje
- wstęp wolny, darmowe wejściówki, zapisy
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026