Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Cztery strony świata

To jedyna w roku szansa, by w Poznaniu w takiej dawce posłuchać muzyki folkowej, etnicznej, world music. Warto nie zmarnować tej okazji. Sądzę bowiem, że publiczność czeka wiele zachwytów i odkryć związanych z twórczością z różnych stron globu, także z Europy, także z Polski!

Mężczyzna gra w ciemności na akordeonie. - grafika artykułu
Kimmo Pohjonen, fot. Egidio Santos

Trudno uwierzyć, to już 18 lat temu - niemal dokładnie w tych samych dniach co teraz - rozpoczęła się historia festiwalu Ethno Port. W starym korycie Warty pojawili się światowej klasy artyści, którzy prezentowali muzykę wcześniej niekoniecznie często prezentowaną w stolicy Wielopolski. Okazało się, że ma to sens, że z roku na rok rośnie grono wiernych fanów festiwalu, a po przeniesieniu do CK Zamek impreza na stałe wpisała się w krąg najważniejszych artystycznych, kulturalnych zjawisk w Poznaniu.

Czy znacie Europę?

Wolno sądzić, że jednym z najciekawszych wydarzeń tegorocznego festiwalu będzie występ fenomenalnego fińskiego akordeonisty, wielkiego ekscentryka - Kimmo Pohjonena, który zagrał właśnie podczas pierwszej edycji Ethno Portu. Rzecz zapowiada się tym bardziej ekscytująco, że akordeonista zagra wspólnie z... Orkiestrą Amadeus pod dyrekcją Anny Duczmal-Mróz. Pohjonen nagrywał płyty, na których okładkach zamieszczał informację, że wszystkie dźwięki pochodzą z akordeonu lub jego głosu. Bo też w jego rękach instrument ten nabierał niespotykanych barw i brzmień. Nagrywał solo, ale i z orkiestrą Tapiola Sinfonietta czy formacją KTU, w której towarzyszyli mu... Trey Gunn i Pat Mastelotto, znani z zespołu King Crimson, a wreszcie z legendarnym Kronos Quartet. Jak zabrzmi Pohjonen z poznańską orkiestrą? Warto przekonać się osobiście. Skoro jesteśmy przy europejskich wykonawcach, to zwróćmy uwagę, że wystąpi dla nas również kastylijski zespół Vigüela, który odkrywa i ożywia tradycyjne pieśni regionu La Mancha, krainy rozsławionej przez słynnego Don Kiszota. Członkowie grupy sięgają do archiwów, nadając dawnym melodiom nową energię i współczesne brzmienie.

Wszystkie oblicza Afryki

Niewątpliwą gwiazdą świata world music jest - i to od dekad - świetny senegalski artysta Cheikh Lo. Nagrywający swe kluczowe płyty dla prestiżowej i - jeśli można się tak wyrazić - kultowej oficyny World Circuit (tej samej, która ma na koncie sukcesy Buena Vista Social Club czy Alego Farki Tourégo) przybywa dziś do Poznania jako spełniony i wielce doświadczony klasyk współczesnej muzyki z zachodniej Afryki. Egzotyczną wycieczką w stronę interpretowania źródeł będzie występ formacji AZMZ - Bnat Louz & Raskas. Łączy ona fascynujący żeński zespół Ahwach Bnat Louz z Tafraout w Maroku oraz duet Raskas z Casablanki. Ich spotkanie to "immersyjny spektakl" na styku dziedzictwa Amazigh (czyli Berberów) i muzyki elektronicznej, któremu towarzyszy kreacja wizualna. Źródłem pomysłu są porywające formy ahwach - polifonicznego śpiewu z towarzyszeniem instrumentów i tańca.

Dopełnieniem afrykańskiej różnorodności będzie koncert przywołujący wspaniałe wokalne tradycje z południa kontynentu. Zaprezentuje się przed nami, ożywiając kulturowe dziedzictwo regionu, Thanda Choir z Republiki Południowej Afryki - chór, którego twórczość opiera się na głębokich harmoniach wokalnych i niesie silny przekaz wspólnotowy oraz duchowy. Jego repertuar nawiązuje do tradycji wywodzących się z kultury Zulu i Xhosa, gdzie śpiew pełni nie tylko funkcję artystyczną, ale także społeczną i rytualną.

Patrząc na wschód

Skoro Ethno Port jest miejscem spotykania się z twórczością z odległych zakątków globu, to kwintesencją tej idei wydaje się sceniczna kooperacja artystów z różnych stron. Tak będzie i tym razem. Jednym z najciekawszych tego przykładów ma szansę okazać się Stringed Compass Duo, syryjsko-kolumbijskie porozumienie, które współtworzą: Thabet Azzawi - oud i daf oraz Max Loeb García - gitara. Intrygującą mieszankę wpływów Orientu i szeroko pojętej muzyki Zachodu oferować nam będzie The Turbans - międzynarodowa grupa pochodząca z Londynu.

Artystyczne porozumienie na nieodległym sobie pograniczu zaprezentują członkowie Pankisi Ensemble, grupy tworzonej przez artystów z Gruzji i Czeczenii, prezentującej tradycyjne pieśni i tańce regionu Kaukazu, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Ich występy wyróżniają się wielogłosowym śpiewem oraz dynamicznymi tańcami przy akompaniamencie tradycyjnych instrumentów. Zagra dla nas także Deniz Mahir Kartal - artysta z Turcji. Ten wszechstronny muzyk chętnie sięga po muzykę tradycyjną, którą łączy z jazzem i innymi gatunkami. Równie bogate jest jego instrumentarium, do którego należą klasyczne, przepięknie brzmiące duduk i kaval, a z drugiej strony - saksofon, klarnet i cağlama, będąca połączeniem tradycyjnej tureckiej bağlamy z... gitarą elektryczną.

Wolno sądzić, że jednym z najwspanialszych przeżyć tegorocznego festiwalu będzie koncert perskiej formacji Rastak. To jeden z najbardziej znanych zespołów irańskiej muzyki folkowej, który powstał w 1997 roku. Celem zespołu jest gromadzenie, nagrywanie i interpretowanie źródłowej muzyki. Łączy on język, kulturę i historię, tradycyjne instrumenty i formy ze współczesnymi rytmami. Niezwykła kultura muzykowania, harmonia i szacunek dla dźwięków sprawiają, że słucha się twórczości tej grupy z niekłamaną fascynacją.

Polskie, podlaskie, romskie...

Organizatorzy poznańskiego festiwalu przyzwyczaili publiczność do corocznej prezentacji interesujących zjawisk na - przez wielu niedostrzeganej i niesłusznie niedocenianej - polskiej scenie muzyki interpretującej tradycję. Zestaw krajowych artystów, który zaproszono do tegorocznej odsłony, ich różnorodność stylistyczna i artystyczna jakość przyprawiają nieomal o zawrót głowy. Mimo stosunkowo krótkiego stażu zespół Hajda Banda może być z pewnością uznany już dziś za jednego z klasyków folkowego grania w naszym kraju. Sami siebie reklamują jako "Podlaski głos w twojej tancbudzie!". To polsko-białoruski zespół wykonujący tradycyjny repertuar taneczny i wokalny z Podlasia i zachodniej Białorusi. Dawne polki, oberki, kujawiaki i walczyki z obu stron Puszczy Białowieskiej wykonane są z młodzieńczą energią i artystyczną finezją zaczerpniętą od dawnych mistrzów muzyki wiejskiej.

Zapewne niemniejsze emocje wzbudzi koncert głośnego duetu Sw@da & Niczos. Rzecz to o tyle ciekawa, że Niczos, czyli Nika Jurczuk, przez kilka lat była jednym z filarów zespołu Hajda Banda. Teraz koncentruje się na duecie, którego drugą część tworzy obsługujący elektroniczne instrumentarium Wiktor Szczygieł. Ogólnopolską popularność przyniósł im, głośno komentowany w kraju, udział w ubiegłorocznych eliminacjach do Eurowizji. Żywiołowe, dynamiczne granie łączące podlaskie echa z elementami współczesnej muzyki tanecznej i transowej przynosi im uznanie słuchaczy. Swą twórczość określają mianem "Podlasie Bounce".

Za wspaniałą okoliczność uważam fakt, że podczas tegorocznego festiwalu pojawią się w stolicy Wielkopolski Teresa Mirga i Kałe Bała. To chyba najwspanialsi wykonawcy kręgu muzyki romskiej, od dekad udowadniający, że jej wartością nie są cekiny, błyskotki, popularne gadżety, a przełożony na wybitną artystyczną jakość żywioł tradycji, spleciony ze skromnym, mało efekciarskim, za to pełnym głębi i stuprocentowo wiarygodnym przesłaniem. Zagra również Kapela Odloty odkrywająca dawną muzykę wschodniej Wielkopolski, przywracając ją do życia. Proponuje kujawiaki, obery i wiwaty z przełomu XIX i XX wieku.

Niezależne ścieżki

Od lat wiadomo, że wielką, rzadko wykorzystywaną szansą dla polskiej muzyki folkowej jest czerpanie z tego, co wiąże się z kręgiem twórczości alternatywnej, undergroundowej, niezależnej. Z radością stwierdzam, że tegoroczny Ethno Port będzie szansą na wyrazistą, sceniczną weryfikację tych teorii. Zagra dla nas Alameda (poprawnie dziś zapisywana jako ||Ala||Meda||) jedna z - nie waham się, użyć tego słowa - najwybitniejszych w ogóle polskich grup ostatnich kilkunastu lat. Grupa przyjmowała różne formuły personalne i stylistyczne, od zawsze poszukując natchnień na pograniczach muzycznych nurtów i gatunków. Aktualna zmiana nazwy interpretowana jest jako odwrót od tradycji anglosaskich ku muzyce świata. Konsekwencją tych wyborów i poszukiwań jest jej najnowsze oblicze będące efektem spotkania z grającym na korze, pochodzącym z Burkina Faso, Noumsem Dembele. Wspomnieć trzeba, że ||Ala||Meda|| to swoista niezależna supergrupa, łącząca artystów od lat świetnie znanych na muzycznych scenach, a na jej czele stoi Jakub Ziołek, którego słuchacze mogą znać z tak fascynujących formacji jak Innercity Ensemble, Stara Rzeka, Kapital, T'ien Lai czy Jantar.

Fascynującą twórczość proponuje od lat formacja Polski Piach, prowadzona przez kolejnego wizjonera: Patryka Zakrockiego. Pierwsze dwa krążki tria, zgodnie ze swoimi tytułami ("Południe", "Północ"), sugerowały kręgi geograficznych i kulturowych poszukiwań, na trzecim artyści podążali w głąb, niejako mieszając watki, myląc tropy. Blues z delty Missisipi, z afrykańskich bezdroży czy nadwiślańskiego brzegu - oto inspiracje tria. Tym razem zagrają przede wszystkim kompozycje Zenona Kowalowskiego, twórcy m.in. muzyki do filmów animowanych. Tytuł koncertu? "Polski Piach gra Reksia"!

Trudno nie uznać za wydarzenie koncertowego ujawnienia się projektu Wojciecha Jachny, nazwanego Kujawski Ansambl. To jedna z najbardziej fascynujących płyt wydanych w ubiegłym roku w naszym kraju. Lider to znakomity trębacz z kręgu muzyki jazzowej i improwizowanej. Jego płyta ma charakter słuchowiska, główną bohaterką jest babcia lidera, która przed laty dla Radia Pomorza i Kujaw dokonała mnóstwa ważnych nagrań zespołów i śpiewaków ludowych z terenów Kujaw, Pałuk i Kaszub. W studiu liderowi towarzyszył szereg zaproszonych gości. A jak zabrzmi to na żywo? Jestem bardzo ciekaw! Do alternatywnych czy avant-folkowych wątków zdaje się odwoływać kolejna formacja - Czereśnie. To zespół (nie tylko) dla dzieci, inny niż wszystkie. Jego liderem jest Andrzej Zagajewski, laureat Paszportu "Polityki" wraz z zespołem Hańba! (którego też jest szefem). Stworzył muzykę, która za cel stawia nie tylko dobrą zabawę. Ma pobudzać ona również wrażliwość, kreatywność słuchaczy.

Oczywiście Ethno Port to nie tylko koncerty. Będą również spotkania, seanse filmowe, dyskusje, warsztaty, a poza tym strefy handlowe i gastronomiczne. Bo festiwal to przecież prawdziwe czterodniowe święto w centrum Poznania. Tradycyjnie już, jak od kilku lat, muzyczne wydarzenia koncentrować się będą w trzech przestrzeniach: Sali Wielkiej Zamku, Dziedzińca Zamkowego oraz Parku Mickiewicza, filmy obejrzeć można w zamkowym kinie, a część spotkań odbędzie się w Sali pod Zegarem. Miejscem mniej formalnych działań będzie zapewne otwarty dziedziniec przed Zamkiem. Przed nami kilka pięknych - oby słonecznych! - dni z muzyką ze świata!

Tomasz Janas

  • Ethno Port
  • 11-14.06
  • CK Zamek, Park A. Mickiewicza
  • więcej: ethnoport.pl

Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na grafice plakat wydarzenia.
Na grafice plakat wydarzenia.
CK Zamek, ul. Św. Marcin 80/82