Spektakl bywa dziś wykładem, reportażem, spowiedzią... Generalnie nie mam nic przeciwko temu, ale coraz częściej coś mi w tym nie gra. Podczas spektaklu argentyńskiej artystki Loli Arias, pokazanego w ramach zamkowego cyklu "#nie jesteś mi obojętny", nie tylko nie zagrało, ale i wprawiło w konsternację (...).
Przedstawienie "Melancholia i manifestacje" utrzymane jest w konwencji teatru dokumentalnego. Jego kanwę stanowi prawdziwa historia. To szczególny rodzaj "dokumentu", bo jego autorka i bohaterka to jedna osoba. Historia jest bardzo prywatna: odnosi się do relacji matki i córki. Trudnej relacji. Córkę mamy na scenie: żywą i prawdziwą. Matka pojawia się w zapisach filmowych, słyszymy jej głos, wciela się w nią także aktorka...