Strefa Gazy od dziesięcioleci kojarzy się z ludzkimi cierpieniem, którego właściwej skali nie jest w stanie ująć żaden opis. W 2023 roku ten fragment biblijnej Ziemi Kanaan - historycznej bramy Palestyny - zapłonął na nowo, gdy w odpowiedzi na bestialskie zamachy terrorystyczne Hamasu Izrael premiera Netanjahu rozpoczął kolejną interwencję zbrojną. Szacuje się, że w ciągu ostatnich lat życie straciło przynajmniej 40 tysięcy arabskich cywilów. Liczne międzynarodowe organizacje wprost określają działania Izraela mianem ludobójstwa. Opowieść Röwekampa sięga tego przerażającego czasu. Pisarz przywołuje reakcje duchownych chrześcijańskich wzywających Izrael do zaprzestania zbrodniczych działań, a także wspomina o problemie teologicznym i zagadnieniu "teologii po Gazie" w nawiązaniu do "teologii po Auschwitz".
Reakcja duchowieństwa na okrucieństwo najeźdźcy spają książkę kompozycją klamrową. Wewnątrz znajduje się jej właściwa treść, krótki rys historyczny dziejów chrześcijan w tej części świata. Autor pisze o wydarzeniach od czasów Euzebiusza, biskupa Cezarei Palestyńskiej, który w 313 roku pisał o prześladowaniach za cesarza Dioklecjana - przez czas powstawania wspólnot monastycznych, okres arabskich podbojów, wypraw krzyżowych, ekspansji Ottomanów, wojen Napoleona, I wojny światowej i powstania Izraela w roku 1948 - aż po czasy kolejnych intifad i pacyfikacji.
Zaskoczeniem mogą okazać się pierwsze strony, na których autor ukazuje starożytną Gazę jako region multikulturowy, w którym w tym samym czasie czczony był Helios, Zeus-Marnas i Jezus Chrystus, choć ten ostatni, na początku zwłaszcza, w tajemnicy. Znaczną część eseju historycznego autora zajmują teksty źródłowe - komentarze historyków i teologów, żywoty świętych, relacje biskupów i podróżników. Autor pisze przezroczystym, bardzo gęstym językiem charakterystycznym dla zwięzłych dzieł historycznych. Książka liczy około 130 stron tekstu, z czego trzeba zaznaczyć, że są to strony dobrze rozświetlone i ozdobione licznymi zdjęciami - zabytków, kolekcji muzealnych czy ikon. Jest to po prostu książka bardzo krótka.
Chciałbym zaznaczyć, że mimo niewielkiej objętości tekstu i oziębłości narracji, w książce znalazło się miejsce na ciekawostki i anegdoty. Dowiemy się z niej, że w czasach starożytnych w Gazie odbywały się igrzyska wzorowane na tych w Olimpii, podczas których atleci zmagali się choćby w dyscyplinie takiej jak pankration, czyli w brutalnej walce wszechstylowej. Dzisiaj nazwalibyśmy to Gaza MMA. A ponadto, że legendarny Paweł z Teb wyganiał złe duchy z baktryjskiego wielbłąda, a żyjący w VII wieku mnich Witalis całe noce spędzał w towarzystwie prostytutek. Żeby było ciekawiej - nie uprawiał z nimi seksu, tylko całymi nocami się za nie modlił. Żeby było jeszcze ciekawiej - zabraniał kobietom relacjonować przebieg spotkań, a potępiającym go za rozpasanie chrześcijanom zwykł mawiać, "Czyż i ja nie mam ciała? Czyż mnisi nie są jak wszyscy inni mężczyźni?". Gdy w końcu Witalis zginął w porachunkach półświatka, kobiety puściły farbę. Mnich został patronem sex workerek (pracownic seksualnych - przyp. red.).
Choć książkę wydał Święty Wojciech zapewniam, że katecheza i przyjmowanie sakramentów nie są niezbędne do jej lektury. Oczywiście Röwekamp idealistycznie postrzega - tak to odbieram - chrześcijaństwo jako siłę moralną, w której pokłada wiarę w przywrócenie pokoju w regionie, bazuje jednak na świeckich aspektach wspólnotowych. Z pewnością z zainteresowaniem czyta się, jak muzułmański, homogeniczny obraz historycznej Gazy wzbogacony zostaje przez dodatkowe wpływy - chrześcijaństwo rzymskie, greckie i protestantyzm. Przy tym trzeba pamiętać, że 99% z 2,4 milionów mieszkańców enklawy to muzułmanie, a liczba chrześcijan spadła od roku 2023 z 1000 do 500 osób.
Dla osób zainteresowanych historią regionu - zwłaszcza starożytną, bo to na niej skupia się pisarz w głównej mierze - "Chrześcijanie w Strefie Gazy" okażą się zręczną syntezą wiedzy historycznej i przyczynkiem do dalszych poszukiwań w temacie. To dość wąska grupa odbiorców, ale wierzę, że wdzięczna. Trwający dramat setek tysięcy mieszkańców Gazy sprawia, że książkę czyta się w poczuciu nieuchronnej apokalipsy i wściekłej bezsilności.
Jacek Adamiec
- Georg Röwekamp, "Chrześcijanie w Strefie Gazy. Zapomniana historia"
- Wydawnictwo Święty Wojciech
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026