Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Zielone światło, otwarte głowy

Wśród największych atrakcji tegorocznego Tzadik Poznań Festival będzie niewątpliwie koncert kwartetu Ziporyn / Zimpel / Zemler / Dys. W trakcie festiwalu premierę będzie miała też fantastyczna płyta "Green Light", nagrana przez zespół w minimalnie zmienionym składzie.

. - grafika artykułu
"Green Light" - Ziporyn / Zimpel / Zemler / Riley. Wyd. Multikulti

Muzyka jest szczególnym, być może najbardziej abstrakcyjnym, ale i intymnym pomysłem na komunikację artysty z innymi artystami - i z publicznością. Jest tym rodzajem ekspresji, który z jednej strony zdaje się być absolutnie naturalnym, niemal jak oddech, czasami ważnym niczym wyznanie; z innej strony wymaga technicznej biegłości, dzięki której ulotne natchnienia przybierają kształt realnych dźwięków. Przydatna jest wreszcie artystyczna świadomość i sceniczne doświadczenie, które uczą powściągliwości, uczą umiejętności dialogu - słuchania, uważności, może nawet czułości, na pewno czujności.

Kwartet

Te wszystkie, być może oczywiste i banalne, refleksje przywiodła mi na myśl muzyka kwartetu, który stworzyli Evan Ziporyn (klarnety), Wacław Zimpel (klarnety, algoza), Gyan Riley (gitara klasyczna i elektryczna) i Hubert Zemler (perkusja, metalofony). Muzyka to doprawdy niezwykła. Właśnie owa jej intymna, uduchowiona aura - a także wzajemny szacunek artystów w zgoła demokratycznej, a może raczej wspólnotowej próbie kreowania zbiorowej wypowiedzi - sprawiają, że absolutnie drugorzędne znaczenie mają gatunkowe, stylistyczne uwarunkowania tej twórczości. Jest tak fascynująca i przejmująca, że próby jej definiowania są kwestią wtórną.

Słychać tu jednak wielkie doświadczenie artystów zdobyte w kręgu jazzu, free improve, ale uzasadnione wydają się też skojarzenia z elementami muzyki etnicznej, world music (tej uduchowionej, nie rozrywkowej), także muzyki współczesnej, m.in. tzw. minimalu czy muzyki repetytywnej. Zresztą w swej istocie i w swej konstrukcji ten album bliższy jest właśnie muzyce współczesnej niż jazzowi. Niewiele tu swobodnych improwizacji, sporo komponowanych, aranżowanych partii, wymyślonych tak, by poruszać słuchacza, nie stroniąc od języka awangardy, ale też nie nadużywając go. Tak jakby komunikat artystów był zbyt ważny, by trwonić go w dźwiękowym chaosie, "przeszarżowanych" partiach solowych.

Idea

Wspomnieć trzeba, że kompozytorami poszczególnych utworów są tu wszyscy członkowie zespołu. Dwa tematy napisane zostały wspólnie przez cały kwartet, trzy skomponował sam Ziporyn, pozostali muzycy stworzyli po jednym utworze. Tak naprawdę jednak całość brzmi szalenie spójnie i nie ma tu mowy o realizowaniu czyichś indywidualistycznych ambicji. Głosy wszystkich instrumentów fascynująco się w siebie zaplatają.

Zapewne bierze się to z faktu, że wszyscy są jakoś sobie ideowo bliscy. Są otwarci na ową zmienność, wdzięk i głębię muzyki płynącej ponad stylami czy poza stylami. O Zimplu przecież nie przypadkiem mówiło się już parę lat temu, że m.in. podąża ścieżką "medytacyjnego free jazzu", otwartego na różne kultury i tradycje. W tej podróży jego bliskim duchowo partnerem jest Zemler. No i dwaj naprawdę niezwykli amerykańscy goście. Evan Ziporyn był filarem Bang On A Can (oraz Bang On A Can All Stars) - zespołu uznawanego za najważniejszego w świcie interpretatora muzyki współczesnej. Od lat też zafascynowany innymi kulturami, zwłaszcza Orientem, ale też muzyką gamelanową. Gyan Riley jest synem jednego z najwybitniejszych kompozytorów XX i XXI wieku - Terry'ego Rileya. I niech to nie zabrzmi stygmatyzująco, a jako drogowskaz do dziedzictwa, w którym wzrastał Gyan. Zresztą jego świetna kontemplacyjna (może "avant-kontemplacyjna") kompozycja "Melismantra" i jego charakterystyczny, porywający w swym - nomen omen - minimalizmie sposób gry na gitarze pozwalają umieszczać go w kręgu godnych następców najwybitniejszych amerykańskich twórców.

Koncert i płyta

Poznańska publiczność może pamiętać Gyana Rileya, który wspólnie z Ziporynem wystąpił tu wiosną u boku Ivy Bittovej. Sam Ziporyn był w Poznaniu z Bittovą już przed sześcioma laty. Zimpel i Zemler są stałymi bywalcami poznańskich klubów.

Podczas finałowego koncertu festiwalu Tzadik zespół wystąpi w nieco zmienionym składzie. Obok Evana Ziporyna, Wacława Zimpla i Huberta Zemlera zagra pianista Krzysztof Dys. Piękne przeżycia są gwarantowane, a kto będzie chciał posłuchać kwartetu w składzie ze wspomnianej płyty, powinien również przybyć na festiwal. Ostatniego dnia Tzadika przewidziana jest bowiem oficjalna premiera krążka.

Tomasz Janas

  • Ziporyn / Zimpel / Zemler / Riley - "Green Light" (Multikulti)
  • Koncert: Evan Ziporyn, Wacław Zimpel, Krzysztof Dys, Hubert Zemler
  • CK Zamek, Sala Wielka
  • 27.09, g. 21
  • bilety 50 zł
Odwiedź także: