Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Ralph Kaminski funkcjonuje w polskiej muzyce w trybie, który dla wielu artystów pozostaje jedynie ambicją: nieustannego przekształcania własnego języka bez zrywania nici porozumienia z publicznością. To rzadkie, bo wymaga jednocześnie odwagi, warsztatu i świadomości własnych ograniczeń. A także zgody na to, że z każdym kolejnym ruchem ktoś odwróci się plecami. Kaminski zdaje się to rozumieć lepiej niż większość swoich rówieśników. "Za każdym razem, kiedy pojawiał się mój nowy projekt, ktoś był rozczarowany. Teraz będzie podobnie" - mówi o nadchodzącym albumie, którego przedsmak czeka nas w ramach jego dwóch nadchodzących koncertów w poznańskim Zamku. Wchodzenie z nim na "Górę" będzie czystą przyjemnością.

Mężczyzna rozmawia przez telefon. - grafika artykułu
Ralph Kaminski, fot. materiały prasowe

Można powiedzieć, że droga Ralpha Kaminskiego do miejsca, w którym znajduje się dziś, była wszystkim, tylko nie oczywistością. Urodzony w 1990 roku w Jaśle Rafał Stanisław Kamiński od początku miał kontakt z muzyką w jej klasycznym, wymagającym wydaniu. Nauka śpiewu od jedenastego roku życia, skrzypce i fortepian w szkole muzycznej, wreszcie studia wokalne na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej Akademii Muzycznej w Gdańsku. Potem telewizyjna "Szansa na sukces" i występ z repertuarem Perfectu - epizod, który w żaden sposób nie zaprogramował dalszej kariery. Znacznie istotniejsze okazało się Grand Prix festiwalu Carpathia w 2011 roku za utwór "The Hill", gdzie Kaminski został dostrzeżony przez Marka Kościkiewicza. Od tego momentu proces nabrał tempa, choć wciąż daleki był od schematu szybkiego debiutu i jeszcze szybszego wypalenia.

Jego "Morze" z 2016 roku było debiutem intymnym, albumem momentami wręcz zamkniętym w sobie, zbudowanym na kameralnych aranżacjach i melancholii, która bardziej przypominała rozmowę z samym sobą niż próbę uwiedzenia słuchacza. Złota płyta przyszła niejako przy okazji, a krytyka szybko odnotowała, że pojawił się artysta, który w popie szuka przestrzeni na ciszę. "Młodość" z 2019 roku znacząco rozszerzyła ten świat - pojawiła się elektronika, większy rozmach produkcyjny, ale też wyraźne zainteresowanie popem jako formą narracji, co doceniła branża, nominując go do Fryderyka. Wciąż był dla niej artystą balansującym na granicy alternatywy, świadomie unikającym jednoznacznych etykiet.

To wrażenie tylko umocnił prawdziwy przełom, jakim okazała się "Kora" (2021). Album-projekt z pozoru ryzykowny - płyta wypełniona coverami legendarnej Kory i zespołu Maanam, będąca manifestem interpretacyjnym, lecz na pewno nie hołdem składanym na kolanach. Kaminski nie próbował być Korą, nie kopiował jej ekspresji, a raczej przefiltrował ten repertuar przez własną wrażliwość, kameralność i teatralność, co przyniosło mu dwa Fryderyki: za album roku w kategorii piosenka poetycka i literacka oraz za artystę roku. To wtedy stało się jasne, że Ralph przestaje być "ciekawą postacią", a staje się pełnoprawnym kreatorem języka w polskiej muzyce popularnej.

"Bal u Rafała" (2022) był tego wyraźnym dowodem - najbardziej ekstrawaganckim i najbardziej spektakularnym. Musicalowa forma, estetyka lat osiemdziesiątych, rozbuchane kostiumy i widowiskowe koncerty, które bardziej przypominały teatralne spektakle niż standardowe występy popowe. Ponad sto koncertów, wyprzedane sale, a przy tym kontrowersje - zwłaszcza wokół współpracy reklamowej z McDonald's. Zapewne dla części fanów był to moment pęknięcia wizerunku artysty "kontrującego system", ale Kaminski przyjął tę krytykę bez teatralnych gestów, konsekwentnie oddzielając kwestie światopoglądowe od muzyki.

Po całym tym, jakże intensywnym okresie, nastąpiła wyraźna pauza, która - jak się dziś okazuje - była konieczna. "Góra", pierwszy solowy singiel od czasu "Balu...", wydany jesienią ubiegłego roku, zabrzmiał jak gest wyciszenia. To utwór zakorzeniony w polskiej muzyce ludowej, inspirowany II Koncertem fortepianowym Wojciecha Kilara, zbudowany na skrzypcach, pianinie, gitarze i waltorni, wsparty góralskim chórem, w którym znaleźli się Sebastian Karpiel-Bułecka, Bartłomiej Kudasik i Wojciech Topa. To folklor jako źródło rytuału, czego dopełnieniem jest czarno-biały teledysk, który Kaminski sam wyreżyserował i do którego zaprosił Annę Dymną oraz tancerza Mikołaja Czyżowskiego. To obraz oszczędny, symboliczny, bliższy misterium aniżeli klasycznej narracji klipowej.

Chwilę temu ukazał się drugi singiel zwiastujący piątą płytę - "List z wielkiego miasta". I tak, jeśli pierwszy utwór był zwrotem ku wspólnocie i tradycji, to ten drugi jest opowieścią o samotności w centrum metropolii. Kaminski przygląda się emocjom rodzącym się pośród tłumu, hałasu i nieustannego ruchu - temu paradoksalnemu poczuciu wyobcowania, które potrafi uderzyć najmocniej tam, gdzie wszyscy są "razem". To już pewne, że single zapowiadają album, którego premiera zaplanowana jest na marzec tego roku. Już wiadomo, że dominować będą na nim instrumenty akustyczne, orkiestra smyczkowa i chóry, a sama płyta promowana jest w sposób dość nietypowy - przedpremierową trasą koncertową, której Poznań jest częścią.

Dziś Ralph Kaminski jest artystą kompletnym: wokalistą, autorem tekstów, kompozytorem, producentem i reżyserem własnych klipów. Laureatem Paszportu "Polityki", Fryderyków, nagrody im. Grzegorza Ciechowskiego, zwycięzcą Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Ale te wszystkie statuetki wydają się jedynie przypisem do historii, którą pisze z wielką konsekwencją. Historii o poszukiwaniu sensu w formie, o niezgodzie na stagnację i o gotowości do ryzyka. Jeśli nowy album faktycznie okaże się najbardziej osobistym w jego dorobku, nie będzie to zwrot zaskakujący. Raczej logiczna kontynuacja drogi, na której Kaminski - wbrew oczekiwaniom - wciąż idzie pod górę.

Sebastian Gabryel

  • Ralph Kaminski & My Best Band In The World
  • 6 i 7.02, g. 20
  • CK Zamek
  • bilety: 159 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026

Powiązane wydarzenia

Na grafice plakat wydarzenia.
Na grafice plakat wydarzenia.

GÓRA: Ralph Kaminski & My Best Band In The World - koncert

CK Zamek, Sala Wielka, ul. Św. Marcin 80/82
Baner promujący wydarzenie. Nazwa wydarzeania i zdjęcia osoby artystycznej.
Baner promujący wydarzenie. Nazwa wydarzeania i zdjęcia osoby artystycznej.

Koncert GÓRA - Ralph Kaminski & My Best Band In The World

Sala Wielka, CK Zamek, ul. Święty Marcin 80/82