Kameralna Pracownia VZORY jest nie tylko galerią dizajnu. To miejsce spotkań, warsztatów, przestrzeń doświadczania, snucia opowieści, bezpośredniego kontaktu z przedmiotem i rozmowy z jego twórcą. Można tu oglądać polskie wzornictwo, historyczne i współczesne, w jego najlepszej odsłonie. Zaproszenie do pokazania w galerii swoich prac przyjmują znani, cenieni i utytułowani projektanci - Oskar Zięta, Marek Cecuła, Agnieszka Bar czy Magda Jurek i Michał Borecki. Ale pracownia udostępnia swoje wnętrza także lokalnym twórcom i artystom, nawet bardzo młodym, od których zależy przyszłość polskiego dizajnu, bo to oni będą go tworzyli.
Dwie kuratorki, Barbara Linowiecka z Wydziału Architektury Wnętrz i Wzornictwa Przemysłowego Politechniki Poznańskiej i Emilia Cieśla-Jarzębowska z Wydziału Architektury Wnętrz i Scenografii Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, spośród prac swoich studentów wybrały ich zdaniem najbardziej interesujące i przygotowały z nich wystawę we VZORACH. Prac jest 16 i w zasadzie nie łączy ich nic, poza tym, że są dziełem bardzo młodych ludzi, efektem ich kreatywności i wyobraźni, ale też kilkuletniej nauki w poznańskich uczelniach. Każda prezentowana praca jest wykonana z innego materiału - metalu, szkła, porcelany, drewna, tkaniny lub ich nieoczywistego połączenia - ma inną formę i przeznaczenie. W niewielkiej, ale bardzo przyjaznej przestrzeni galeryjnej przeważają przedmioty zaliczane do wzornictwa przemysłowego, które w przyszłości mogą stanowić prototyp do masowej produkcji - meble, naczynia, lampy. Zważywszy na to, że wystawa jest wspólnym przedsięwzięciem dwóch szkół wyższych, jednej artystycznej, a drugiej inżynieryjnej, znalazły się na niej także prace, które użytkowe nie są, ale mogą być wizualnym elementem wyposażenia wnętrz, przedmiotami, które lubimy, bo lubimy mieć w swoim najbliższym otoczeniu rzeczy w naszej ocenie ciekawe.
Gość "Novych Vzorów" nie jest tylko biernym obserwatorem, jest także pełnoprawnym uczestnikiem. Pracownia i kuratorki zakładają interakcję przedmiotu z widzem, nie bezpośrednią, ale wyobrażoną. Ekspozycja i odbiorca tworzą integralną całość, która się nawzajem przenika i uzupełnia. Ta forma zaproszenia do uruchomienia wyobraźni i kontaktu z dziełem jest ciekawym doznaniem, mało muzealnym, ale bardzo ludzkim. To wspólne bycie w pewnej przestrzeni, która - jak łatwo sobie uzmysłowić dzięki starannej aranżacji - może być na przykład małym salonem. Można się zastanowić, czy pokaźny, pomarańczowy fotel o futurystycznych kształtach sprawdzi się jako mebel funkcjonalny, czy jest po prostu tylko ładny. Czy chcielibyśmy mieć w domu wieszak przypominający drabinę i czy prócz interesującej formy będzie spełniał swoją funkcję? Czy porcelanowa filiżanka pozwoli rozkoszować się poranną kawą? Można zachwycić się chropowatą strukturą artystycznie ukształtowanej tafli zielonkawego szkła, z którego powstała piękna lampa, delikatnym kształtem niewielkiej drewnianej komody czy ciężkim, okrągłym stolikiem skonstruowanym z jednego kawałka stalowej blachy. Można puścić wodze fantazji i bawić się wzorami bez uszczerbku na ich ekspozycyjnej wartości i spędzić czas w otoczeniu przedmiotów, które kiedyś być może będą stanowiły elementy otaczającej rzeczywistości. Na to liczą galerzystki, kuratorki, a przede wszystkim młodzi adepci poznańskiego wzornictwa.
Danuta Książkiewicz-Bartkowiak
- "Nove Vzory. Materia"
- Pracownia VZORY
- czynna do 31.01
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026