Kiedy "Chłopi" trafili jesienią 2023 roku do kin, muzyka Łukasza "L.U.C." Rostkowskiego - autora takich konceptualnych albumów o językowo pokręconych tytułach jak "Haelucenogenoklektyzm" (2006), "Homoxymoronomatura" (2007) czy "PyyKyCyKyTyPff" (2010) - miała do wykonania kilka zadań jednocześnie. Musiała wejść w świat Władysława Reymonta, ale też znaleźć wspólny język z malarską animacją tworzoną na bazie scen zagranych wcześniej przez aktorów, a następnie ręcznie przetwarzanych w tysiące olejnych obrazów - techniką rozwiniętą przez DK i Hugh Welchmanów przy nominowanym do Oscara "Twoim Vincencie" (2017). Do tego dochodziło muzyczne prowadzenie dramaturgii Jagny, Antka i Boryny oraz udźwignięcie wszystkich tych zbiorowych scen, które stanowią siłę "Chłopów" - wesela, bójek, religijnych obrzędów, wreszcie przyrody i zmieniających się pór roku. Najważniejsza była jednak odpowiedź na pytanie: jak połączyć świat polskiej wsi przełomu XIX i XX wieku ze współczesną wrażliwością słuchacza?
Z pewnością dobrą decyzją było zaproszenie L.U.C.-a do współpracy już na wczesnym etapie przedsięwzięcia. Najpierw przygotował muzykę do próbki filmu, a kiedy dostał zielone światło, rozpoczął się długi okres poszukiwania właściwego języka muzycznego, który określał potem jako swoją "akademię filmową" - "Chłopi" stali się dla niego pełnometrażowym debiutem w roli kompozytora filmowego. Jednym z najbardziej znaczących etapów pracy Rostkowskiego były nagrania terenowe. W 2020 roku pracował w Muzeum Wsi Radomskiej, wykorzystując akustykę drewnianych chałup, przestrzeń skansenu oraz zabytkowy kościół św. Doroty przeniesiony z Wolanowa. W świątyni zarejestrowano piszczałkowe organy, a w jednym z wiejskich domów - między innymi wiolonczelę. W miarę upływu czasu lista jego współpracowników rosła - Maria Pomianowska grała na suce biłgorajskiej i fideli płockiej, Vital Voranau na dudach, Piotr Kopietz i Szymon Lipiński na akordeonach, zaś Karolina Skrzyńska, Weronika Mońka-Chwała i Tomasz Chyła sięgali po skrzypce oraz lirę korbową. A to zaledwie przykłady dziesiątek muzyków, którzy finalnie zagrali na ścieżce.
W soundtracku do nowych "Chłopów" szczególnie ważny jest rytm. Powieść Reymonta już sama w sobie posiada cykliczną konstrukcję opartą na porach roku, pracach gospodarskich, obrzędach i powtarzalności życia wspólnoty. Ten porządek prowadzi u L.U.C.-a wprost do współczesnej logiki repetycji - hip-hopowego loopu i trip-hopowego budowania napięcia, bliskiego temu, co przez lata robili tak lubiani przez niego Massive Attack, Tricky czy Portishead. "Zaręczyny", "Bijatyka", "Mazur Weselny", wreszcie "Jesień - Tańcuj" układają się w coraz bardziej intensywny ciąg zbiorowego ruchu, który - osadzony w tradycji i wierny jej energii - brzmi zaskakująco ożywczo.
Zwłaszcza utwór "Jesień - Tańcuj" okazał się spektakularnym skutkiem metody działania L.U.C.-a. W nagraniu spotkały się Kayah, Dagadana, Laboratorium Pieśni, Tęgie Chłopy i Rebel Babel Film Orchestra, a tekst został zbudowany z setek słów i fragmentów języka zaczerpniętych z Reymonta. Całość zaowocowała wiralem #jesientańczuj, który zaledwie kilka tygodni po premierze filmu przyniósł singlowi około 1,5 miliona wyświetleń, a później skala sukcesu wzrosła wielokrotnie - z czasem tylko "Jesień - Tańcuj" przekroczyło na Spotify 36 milionów odtworzeń.
Soundtrack ma również wiele innych mocnych momentów, a płyta dobrze pokazuje jego rozpiętość - "Rozczesała Rozpuściła" opiera się na sile wielogłosowego śpiewu, "Śmierć" z udziałem ukraińskiego Chóru Vyrij prowadzi nas w ciemniejsze rejony, a "Zima - Nisko Słonko" z Julią Wieniawą, Ralphem Kaminskim, zespołem Lor i Apolonią Nowak, choć oparta na tradycyjnej pieśni kurpiowskiej, brzmi jak mroczna kołysanka, którą spokojnie mógłby nagrać młody twórca z kręgu alternatywnego popu. Na liście gości znajduje się zresztą wielu innych wykonawców, tworzących przekrój od mainstreamu po artystów od lat pracujących z muzyką tradycyjną - Kwiat Jabłoni, Bela Komoszyńska, Sutari, Małgorzata Kożuchowska czy T.ETNO.
Projekt działał zarówno od strony filmowej, jak i muzycznej. "Chłopi" zostali oficjalnym polskim zgłoszeniem do Oscara w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego, zaś towarzyszącą im ścieżkę dźwiękową Łukasza Rostkowskiego zgłoszono do rywalizacji o nominację w kategorii Best Original Score. Oscarowa droga zakończyła się na etapie zgłoszeń, za to lista innych statuetek szybko zaczęła rosnąć - wystarczy wspomnieć o Orle za najlepszą muzykę i Fryderyku w kategorii "Album roku - muzyka filmowa, teatralna i ilustracyjna". Z perspektywy czasu najciekawsze było jednak to, co z "Chłopami" stało się później - projekt doczekał się kolejnych wcieleń, dzięki którym pozostawał obecny długo po kinowej premierze.
Największy udział miały w tym symfoniczno-folkowe koncerty z Rebel Babel Film Orchestra. W ich ramach regionalni muzycy dołączali do podstawowego składu w kolejnych miastach, a za sprawą wizualizacji żywcem wyciągniętych z filmu całość zyskiwała spektakularną oprawę i charakter nowoczesnego, audiowizualnego spektaklu. Ten pomysł został następnie rozwinięty w jeszcze bardziej radykalnie łączącym organiczność z elektroniką projekcie "Chłopi Tańcuj Remixed". Premierowe widowisko w październiku 2024 roku przyciągnęło na warszawski Torwar niemal pięć tysięcy widzów, później projekt trafił między innymi do Hali Stulecia we Wrocławiu, a w 2025 roku pojechał na Expo w japońskiej Osace w ramach Tygodnia Polskiej Kultury. Tam Rebel Babel Film Orchestra połączono z artystami Zespołu Pieśni i Tańca "Śląsk" oraz muzykami Filharmonii Narodowej.
Teraz czas na ostatnią, finałową trasę. "Ostatni Taniec" to przegląd tego, czym muzyka z "Chłopów" przyciągała przez ostatnie trzy lata, i powrót do repertuaru w jego najbardziej rozbudowanej koncertowej odsłonie - łączącej utwory instrumentalne z niemal radiowymi piosenkami, orkiestrę z kapelą folkową i żywe wykonanie z animowanym malarstwem. To jednocześnie projekt, który pokazuje, jak Reymontowska opowieść zgrabnie przechodziła przez kolejne filmowe, płytowe, internetowe, klubowe i orkiestralne wcielenia, przez cały czas zachowując energię czegoś świeżego i dalekiego od muzealnej stylizacji. I to chyba jest największym sukcesem nowych "Chłopów", których warto nie tylko obejrzeć, ale również posłuchać.
Sebastian Gabryel
- Koncert "Ostatni Taniec - Muzyka z filmu "Chłopi"
- 23.09, g. 19
- Aula UAM
- bilety
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026