Gdy 7 marca w poznańskim klubie B17 rozpocznie się koncert z okazji 30-lecia działalności Piotra "donGURALesko" Górnego, trudno będzie mówić o zwykłej jubileuszowej celebracji - raczej o żywej manifestacji tego, co w polskim rapie najtrwalsze: charakterystycznego flow, językowej brawury, absurdalnych punchline'ów, bragga-przechwałek, unikalnej filozofii myślenia i własnego, wypracowanego przez lata stosunku do mikrofonu, wciąż pewnie trzymanego w dłoni. Tego wieczoru zabrzmią jego największe hity, takie jak "El Polako", "Giovanni Dziadzia", "Chcę Ci dać" czy "Betonowe lasy mokną", a sam gospodarz wystąpi w otoczeniu specjalnych gości: Grubsona, O.S.T.R.-ego, Fokusa i Rahima oraz reprezentantów PDG Kartel.
Żeby zrozumieć ciężar tej okrągłej rocznicy, trzeba cofnąć się do połowy lat 90. Urodzony 8 marca 1980 roku w Poznaniu Gural - lub jak kto woli: DGE, DJ Dziadzior, Giovanni, Dziadzia, Hardcorowy Papa czy Osieroconych Płyt Selektor (!) - zaczynał w czasach, gdy hip-hop w Polsce funkcjonował w obiegu niemal konspiracyjnym. Killaz Group z Kaczorem, później wspomniane już PDG Kartel z Shellerinim, Rafim, Qlpem i wieloma innymi, K.A.S.T.A. z Wall-E'em - wszystkie te współtworzone przez niego projekty były strukturami budowanymi bez zaplecza branżowego i bez gotowych wzorców z krajowego podwórka. Inspiracje przychodziły z kaset, przegrywanych demówek i pierwszych kontaktów z kulturą zza oceanu. Podobnie jak Slums Attack z Ryśkiem Peją na czele, również pozostała część poznańskiej sceny wszystkiego uczyła się metodą prób i błędów, a reputacja w środowisku była zdecydowanie ważniejsza niż zasięgi. Rap nie był show ani produktem - był językiem wyrastającym z ulicy, rytmu i doświadczenia miasta. I właśnie ta perspektywa pozwala spojrzeć na trzy dekady kariery donGURALesko - na początku znanego z takich płyt jak "Opowieści z betonowego lasu" (2002) czy "Drewniana małpa rock" (2025) - jako na proces artystycznej konsekwencji oraz ryzyka, a nie jedynie na imponujący staż.
Dziś, gdy polski rap dominuje w streamingowych rankingach, łatwo uznać, że stał się oczywistą częścią mainstreamu. Sam Gural wielokrotnie zwracał jednak uwagę, że dominacja statystyczna nie zawsze oznacza głęboką obecność w kulturze masowej. W tym sensie jego kariera biegnie równolegle do przemian sceny - od podziemnego fermentu po komercyjny sukces - lecz nigdy nie stapia się z nimi bez reszty. Jest w niej coś z nieustannego balansowania między kontrkulturą a rozpoznawalnością, między niezależnością a skalą. Najbardziej charakterystyczny w tej drodze pozostaje język, który w ciągu szesnastu już solowych albumów rapera znacząco ewoluował, choć nigdy nie zatracił pierwotnego rysu. DonGURALesko zawsze operował polszczyzną jak materiałem elastycznym - rozciągał ją, skracał, przełamywał humorem, absurdem i ironią. Łączył codzienną obserwację z rytmicznymi twistami, które dla wielu młodszych MC's stały się wzorcem rzemiosła. Jego teksty pokazują, że rap może być jednocześnie komentarzem społecznym, grą słów i autoironicznym performansem.
Specjalny koncert z okazji 30-lecia zapowiada się wyjątkowo obiecująco nie tylko ze względu na spodziewaną setlistę, obejmującą zarówno numery z wczesnej fazy twórczości Gurala, jego solowe przełomy, jak i późniejsze, znacznie dojrzalsze projekty w rodzaju "Totemu leśnych ludzi" (2010), "Domu otwartych drzwi" (2017), "Mowy ciemnej" (2022) czy niedawno wydanego "Atlasu" (2025). Ważni będą również pojawiający się na scenie goście, których żadnemu fanowi polskiego rapu nie trzeba przedstawiać: Grubson, O.S.T.R., Fokus i Rahim, niegdyś z Paktofoniki, a do niedawna grający jako Pokahontaz, a także reprezentanci PDG Kartel - Shellerini, Kaczor i wielu, wielu innych, w tym DJ-e tacy jak Soina i Kostek. Kogo jednak ominą urodziny na żywo, ten świętować może w domowym zaciszu - a to za sprawą jubileuszowego albumu "XXX lat z mikrofonem", czyli kompilacji utrzymanej w formule "best of", która w założeniu ma uporządkować kluczowe momenty w historii Gurala i stanowi próbę uchwycenia ciągłości tam, gdzie z zewnątrz widać jedynie kolejne tytuły płyt nagrywanych zarówno solo, jak i w ramach rozmaitych składów i duetów.
Trzy dekady na scenie tego - obok Pei i Palucha - najpopularniejszego rapera znad Warty to symboliczny moment, w którym można przyjrzeć się ważnej części historii polskiego rapu przez pryzmat jednej biografii. Biografii artysty, który potrafił przetrwać wszelkie zmiany trendów, estetyk i technologii, a wbrew pozorom zawsze miał do powiedzenia więcej niż tylko słowne przechwałki. Dla młodszych słuchaczy może to być intensywna lekcja genezy gatunku. Dla tych, którzy pamiętają początki - przypomnienie, że rapowy język pozostaje żywy, o ile ktoś potrafi go nieustannie aktualizować. Jak donGURALesko.
Sebastian Gabryel
- donGURALesko: XXX-lecie
- 7.03, g. 17.30
- B17
- bilety: wyprzedane
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026