Gabinet obchodzi 100-lecie, ale początki jego kolekcji są wcześniejsze. Wywodzi się z utworzonego w 1893 roku pruskiego Provinzial-Museum, przemianowanego później na Kaiser Friedrich Museum. Co ciekawe muzeum to kupowało nie tylko prace artystów niemieckich, ale także polonika - m.in. portrety polskich królów czy widoki Poznania i okolic.
W 1919 roku, po zwycięskim powstaniu wielkopolskim, polskie władze powołały Muzeum Wielkopolskie, którego głównym zadaniem stała się polonizacja całej kolekcji. W 1926 roku dr Alfred Brosig przeprowadził inwentaryzację, co stało się podstawą do wyodrębnienia osobnego działu grafik i rysunków. Brosig został jego kierownikiem. Konsekwentnie kupował prace najważniejszych polskich twórców. Zbiory powiększały się również dzięki darom i depozytom. Dynamiczny etap tworzenia działu rycin przerwał wybuch II wojny światowej.
W czasie okupacji Niemcy zwozili do muzeum zrabowane z polskich dworów zbiory prywatne. Była wśród nich m.in. kolekcja portretów z pałaców w Czerniejewie i Gościeszynie, a także grafiki ze zbiorów Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Dokonywano również zakupów, np. w 1942 roku, pozyskano na aukcji ponad 20 rycin, m.in. prac Albrechta Dürera. Pod koniec wojny najcenniejsze muzealia wywieziono w głąb Niemiec. Niektóre udało się odzyskać bezpośrednio wojnie, inne w roku 1956 w ramach rewindykacji z ZSRR.
Na początku lat 50. muzeum przejęło, liczący blisko 400 obiektów, zbiór prac po zlikwidowanym Muzeum Miejskim w Poznaniu. Jednak dopiero pod koniec lat 60-tych i na początku 70-tych rozpoczęły się przemyślane zakupy dzieł sztuki współczesnej. Pozyskano wówczas m.in. prace Kantora, Makowskiego czy Potworowskiego. Kupiono także kolekcje szkicowników m.in. Jacka Malczewskiego czy Marii Nicz-Borowiakowej.
Teraz, na setne urodziny Gabinetu Rycin i Rysunków, spośród tysięcy dzieł wybrano 50 najciekawszych i najcenniejszych, zwykle przechowywanych w magazynach i ze względów konserwatorskich prezentowanych rzadko. Październikowy pokaz będzie więc okazją do zapoznania się z wybranymi pracami graficznymi, które kuratorki: Danuta Rościszewska i Agnieszka Salamon-Radecka uznały na najciekawsze. Głównym celem pokazu jest zasygnalizowanie niezwykłej różnorodności prac tworzących kolekcję.
- Wśród tych 50 prac znajdzie się m.in. miedzioryt Wita Stwosza, którego twórczość graficzna jest prawie nieznana szerszej publiczności. W Polsce są tylko dwie jego grafiki, jedna z nich "Ścięcie św. Jakuba" w naszych zbiorach - mówi Danuta Rościszewska. - Pokażemy też drzeworyt Dürera "Wypędzenie przekupniów ze świątyni", który wzbudził zachwyt Rembrandta. Widzowie będą też mogli podziwiać jego kompozycję "Chrystus i Samarytanka", w dwóch różnych odbitkach. Wśród dzieł późniejszych warto zwrócić uwagę na litografię autorstwa Edvarda Muncha, stworzoną przez niego w momencie leczenia po załamaniu nerwowym. Poza grafikami [na pokazie] znajdzie się również np. subtelna akwarela neoimpresjonisty Paula Signaca "Pejzaż z łodziami" oraz impresjonistyczna akwarela Władysława Podkowińskiego "Dziewczynka na tle ogrodu". A będą jeszcze prace Goltziusa, Chodowieckiego, Pankiewicza, Kantora, Wyczółkowskiego, Käthe Kolliwtz, Maksa Klingera i innych - dodaje.
Pokaz uzupełnią prace Jeremiasza Falcka, Aleksandra Orłowskiego, Feliksa Jabłczyńskiego, Władysława Skoczylasa, Marii Jaremy i innych. Zobaczymy dzieła wykonane w różnorodnych technikach graficznych - od drzeworytu i linorytu, poprzez techniki metalowe ryte i trawione po litografie. Zaprezentowanych zostanie także kilka matryc graficznych. Pokazowi towarzyszy bogaty program wydarzeń uzupełniających.
Szymon Mazur
- 100-lecie Gabinetu Rycin i Rysunków MNP
- 2-31.10
- Muzeum Narodowe
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026