Pracowici, twórczy, pozostający z boku. Grupa Touché Amoré w ciągu dziesięciu lat istnienia wydała cztery albumy studyjne, jednocześnie będąc w niekończącej się trasie koncertowej. Jeden z niemal dwustu występów, jakie dają rocznie, odbędzie się w najbliższy poniedziałek w klubie Pod Minogą.
Zespół nazywany muzycznym outsiderem, łączy elementy punka z elementami muzycznej epoki lat 90.: screamo i posthardcore. W pracy nad tworzeniem muzyki bierze udział pięciu artystów: wokalista Jeremy Bolm, gitarzyści Clayton Stevens i Nick Steinhardt, basista Tyler Kirby oraz perkusista Elliot Babin.
Zespół zyskał światową popularność w okolicach swojej trzeciej płyty zatytułowanej "Is survived by" wydanej w 2013 roku. Liryczny, melancholijny wokal zestawiony z brutalnymi gitarowymi riffami stał się znakiem firmowym zespołu. Nieoczywiste połączenia oraz wyjście poza opozycję liryczny - mroczny zostały docenione także przez krytykę. Christopher Luedtke z portalu "Metal Injection" stwierdził, że słuchanie "Is survived by" daje poczucie "ujrzenia smugi światła w ciemnym tunelu". Ian Cohen ze Spin.com porównuje zaś album do mocnego uścisku - początkowo silnego i przerażającego, lecz wynikającego z czystej miłości. Nadzieja, odwaga, miłość to stany i uczucia, które są tematami eksplorowanymi na tym albumie.
Ostatnim studyjnym efektem pracy Touché Amoré jest album "Stage four" wydany we wrześniu zeszłego roku. Tytuł ma podwójne znaczenie: nawiązuje do tego, że jest czwartą wydaną przez zespół płytą. Ale odnosi się też do najwyższego, czwartego stadium rozwoju nowotworu, na który zmarła matka wokalisty, gdy ten pracował nad albumem. Historię osamotnienia w osieroceniu oddaje niemal elegijna piosenka "Palm dreams". Bolm śpiewa w niej o braku pełnego zrozumienia dla życiowych decyzji swojej matki, wyrażając jednocześnie żal spowodowany niemożliwością uzyskania odpowiedzi na nurtujące go pytania.
Do tematu tęsknoty artyści nawiązują też w teledyskach, m.in. w najnowszym, opublikowanym 23 stycznia tego roku, wideoklipie do utworu "Benediction". Wokalista odwiedza w nim miejsce, w którym wychowała się jego matka, rozmyślając nad jej odejściem i rolą, jaką pełniła w jego życiu. Granica między życiem i muzyką staje się coraz bardziej nieostra, a może... wcale jej nie ma?
Aleksandra Skowrońska
- koncert Touché Amoré
- klub Pod Minogą
- 30.01, g. 20
- bilety 49/59 zł