Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Punkrockowiec z Hogwartu

Grał na planie "Harry'ego Pottera", "Zmierzchu", a w "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" u boku samego Johnny'ego Deppa. Teraz Jamie Campbell Bower zagra w...klubie Blue Note, gdzie wystąpi wspólnie ze swoim zespołem Counterfeit.

. - grafika artykułu
fot. materiały prasowe

Punkrockowy projekt popularnego aktora zadebiutował zaledwie rok temu. Choć jak dotąd może pochwalić się zaledwie jednym mini-albumem "Come get some", to jednak zawarte na nim utwory, takie jak "Enough" czy "Letter to the lost" spotkały się z wyjątkowo ciepłym przyjęciem wśród miłośników przebojowego, zadziornego grania. W czym tkwi siła grupy Counterfeit? Czy jedynie w osobie dowodzącego nią Bowera? I czy Tristan Marmont, Roland Johnson, Sam Bower i Jimmy Craig, nierzadko wspierający go również wokalnie, mają w niej cokolwiek do powiedzenia?

Odkładając na bok uprzedzenia do gatunku, w którym u progu nowego wieku zespoły pokroju pamiętnych Sum 41, Good Charlotte czy Blink-182 przerabiały Sex Pistols na "hamburgery", należy przyznać, że sukces załogi Jamiego wcale nie jest taki nieuzasadniony, jak mogłoby się wydawać. Może i jest on ulubieńcem nastolatek, ale wsłuchując się w debiutanckie utwory Counterfeit, porównanie jego zespołu do wyżej wymienionych kapel zwyczajnie nie przechodzi przez klawiaturę.

Punk 2.0

Brytyjczycy nie silą się na komediowe zagrywki, nie mizdrzą do słuchacza słodkimi refrenami, nie wydają się też mieć większych ambicji na dużą rotację w radiowych rozgłośniach. W rockowych stacjach, w których zwietrzałe hity skomercjalizowanego już Green Daya wciąż mają się świetnie, na takie utwory jak "Enough" raczej nie może być miejsca. Za dużo hałasu, za dużo krzyku, za dużo...muzyki punkowej. O tyle ciekawej, że solidnie doprawionej industrialną rytmiką i klimatem rodem z albumu "The golden age of grotesque" Marilyn Mansona.

Singiel singlem, bo najważniejsza dla Counterfeit wydaje się być scena. Relacje fanów są jednoznaczne - to właśnie na niej sprawdzają się najlepiej, co zresztą doskonale widać już po samych teledyskach promocyjnych. Z pewnością muzykom daleko jest do legendarnych nonkonformistów z The Exploited, jednak ciężar gatunkowy mają na tyle odpowiedni, by zainteresować się mogła nimi nawet stara punkowa gwardia. I z pewnością zrobiłaby to, gdyby nie sławetna mainstreamowa otoczka, dzieląca środowisko niczym przepaść.

Filmowa przeszłość

Ortodoksi z irokezami stawianymi na cukier nie polubią się z Counterfeit również i dlatego, że Jamie Campbell Bower to nie tylko wokalista, ale "młody i zdolny", a na dodatek przystojny aktor, znany z topowych produkcji Hollywood. Na planie zadebiutował jako Anthony Hope w musicalowym dreszczowcu "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" w reżyserii Tima Burtona. Ta drugoplanowa rola otwarła mu drogę do kariery, która na dobre rozkręciła się po tym jak wystąpił w kilku częściach sagi "Zmierzch" (jako Caius) oraz ostatnich filmach z serii "Harry Potter" (w roli Gellerta Grindelwalda).

Trzy lata temu u boku pięknej Lily Collins zagrał główną rolę w przygodowym fantasy "Dary Anioła: Miasto kości", by zaraz potem zniknąć. Krytycy filmowi, nawet sceptycznie nastawieni do jego aktorskich umiejętności, podkreślali wtedy, że ma zbyt filmową twarz, by nie odnieść wielkiego sukcesu. Ale Bower myślami był już zupełnie gdzie indziej. W studiu, w garażu, przy gitarze, przy piosenkach. Miejmy nadzieję, że już przy nich pozostanie....

Sebastian Gabryel

  • Counterfeit
  • Blue Note Jazz Club (ul. Kościuszki 79)
  • 14.06, g. 20
  • bilety: 70 zł (w przedsprzedaży), 80 zł (w dniu koncertu), 140 zł (bilet VIP - meet & greet)