Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Gdy wchodzimy do Galerii Piekary, wita nas czarno-biała fotografia, a na niej, na tle długiego, przykrytego białym obrusem stołu, stoi elegancko ubrany mężczyzna z białą chustką w butonierce marynarki, spoglądający na psa siedzącego obok. Jest w jego wyglądzie coś surowego, ale zarazem serdecznego.

. - grafika artykułu
Fot. Bogusz Bogatko

To Andrzej Matuszewski sfotografowany przez Tadeusza Rolke. Można pomyśleć, że to mało ważne - jak zwyczajowe zdjęcie autora na okładce książki. Ale znaczenie takiego wstępu kryje się w charakterze wystawy, którą za chwilę zobaczymy. Bo jest to nie tylko wystawa Andrzeja Matuszewskiego, ale też wystawa o nim i wystawa dla niego.

Przekrój zdarzeń

Podczas swojego życia Andrzej Matuszewski dokonał naprawdę wiele. Tworzył obrazy, rysunki, grafiki, rzeźby, ceramikę, happeningi, obiekty i instalacje. Wspólnie z grupą R55, której był członkiem, przedefiniowywał pojęcie realizmu. Dzięki niemu powstała galeria OdNowa, która była jedną z pierwszych w Polsce niezależnych instytucji sztuki. W późniejszych latach niemal zaniechał twórczości, ale wciąż zajmował się sztuką jako teoretyk. Mimo że miał okres, w którym niszczył swoje obrazy, to i tak zostawił po sobie bardzo dużo prac, a jego nietuzinkowy charakter sprawił, że został zapamiętany nie tylko jako artysta ważny dla historii sztuki, ale też dla ludzi.

Jak to bogactwo zmieścić w stosunkowo niewielkiej przestrzeni Galerii Piekary? Odpowiedź jest prosta: to niemożliwe. I twórcy wystawy zdają sobie z tego sprawę. Co prawda starają się stworzyć pewien przekrój jego twórczości, ale robią to subtelnie, zostawiając przestrzeń dla refleksji i nie bombardując odbiorcy wizualnym gąszczem. Znajdujemy tu dzieła z różnych dziedzin i różnych punktów w czasie, ale wszystkiego jest po trochu, w dawkach minimalnych. Biorąc pod uwagę, jakim trudnym zadaniem musiał być ten wybór, dostajemy wystawę całkiem dobrze skonstruowaną.

Ścieżki odbioru

Charakterystyczne dla wystawy jest to, że znaczy co innego dla różnych grup. Dla przyjaciół Matuszewskiego z okresu galerii OdNowa jest okazją do wspomnień, dyskusji o sztuce, ale także o tamtych czasach i o starym znajomym. Dla wielu młodych był to pierwszy kontakt z tym artystą i myślę, że wystarczył on, żeby zachęcić ich do dalszych poszukiwań. Dla innych była to pierwsza okazja do zobaczenia tych prac na żywo, albo do przypomnienia ich sobie. Niektórzy tylko rzucali okiem na obrazy, żeby zagłębić się w dokumentacji akcji performatywnych, jeszcze inni dokładnie analizowali każdy szczegół i fakturę farby, a potem przyglądali się zamkniętym w szklanej gablocie artykułom, katalogom i innym eksponatom części dokumentalnej wystawy. Jest ona ważna z tego względu, że niejako zapowiada pierwszą książkę o Andrzeju Matuszewskim, która ma zostać wydana za kilka miesięcy.

Czego zabrakło?

Niestety na wystawie niewiele jest prac z dziedziny happeningu i performance. Możemy zobaczyć zaledwie rejestrację wideo jednej realizacji i jej dokumentację fotograficzną. Zawsze staram się szukać w sztuce budowania sytuacji, w którą odbiorca musi wejść. Taka praca nie pozwala pozostać biernym, wciąga w swoją strukturę i generuje odpowiednie odczucia. Mam wrażenie, że takie było właśnie "Postępowanie" i tym bardziej żałuję, że musiała zostać przed nami postawiona nieprzekraczalna granica dokumentacji i musieliśmy zadowolić się rolą spoglądających w przeszłość widzów, a nie uczestników wydarzeń. Przeszło mi przez myśl, że twórcy wystawy mogliby się pokusić o odtworzenie tej słynnej akcji w przestrzeni galerii. Byłoby to mocne dopełnienie i ciekawe doświadczenie dla odbiorców. Można o tym pomyśleć następnym razem, bo mam nadzieję, że ta wystawa nie jest końcem drogi, tylko początkiem jej kolejnego etapu.

Bogusz Bogatko

  • Wystawa Andrzeja Matuszewskiego
  • Galeria Piekary, ul. św. Marcin 80/82
  • wernisaż: 18.06
  • wystawa czynna do 30.09