Publiczność została zaproszona na niezwykle wyczerpującą i angażującą emocjonalnie podróż. Zaczęło się w muzycznym Niebie, którego najdelikatniejszą strukturę otworzyła przed nami Kate Liu, natomiast Charles Richard Hamelin oprowadził oczarowanych słuchaczy po przebogatej Ziemi. Te dwa zupełnie odmienne spojrzenia na muzykę Chopina dały mi możliwość odkrycia, który świat jest mi bliższy.
Delikatna słodycz Nieba
Kate Liu tego wieczoru zaprezentowała "Koncert fortepianowy e-moll". Jej interpretacja, dla zaznajomionych z jej ostatnimi, konkursowymi występami, nie była zaskoczeniem. Dla tej pianistki techniczne trudności utworu nie stanowiły najmniejszej przeszkody. Jej precyzja i łatwość wykonywania najbardziej karkołomnych przebiegów jest zachwycająca. Nie jest to jednak pianistka, którą z racji pochodzenia, można byłoby stereotypowo (i bezmyślnie) opisać jako "bezdusznie techniczną". Wręcz przeciwnie, Kate Liu, jawi się jako esencja delikatności. Jej gra była niezwykle subtelna, a dźwięk klarowny i czysty. Nie jest wadą (jeszcze), że słychać, iż jest to pianistka bardzo młoda. W jej interpretacji większy akcent padł na techniczny popis, natomiast brakowało mi w niej głębi i bardziej różnorodnych emocji. Mam wrażenie, że pianistka jest doskonale zaznajomiona z lirycznością i eterycznością, natomiast tak zwany "pazur" jest jej, niestety, zupełnie obcy. Z trzech części Koncertu, Kate najpiękniej poradziła sobie z częścią trzecią, która stylistycznie nawiązuje do polskiego tańca - krakowiaka. Nic dziwnego, że pianistka ta w Konkursie Chopinowskim dostała specjalną nagrodę za wykonanie mazurków, ponieważ, co pokazuje ostatnia część Koncertu, świetnie rozumie polski folklor. Słuchając jej, można było dosłownie wzlecieć do Nieba, jednak w moim odczuciu, mimo iż było tam pięknie, to jednak zbyt pastelowo.
Dojrzały smak Ziemi
Charles Richard Hamelin to zupełnie inny pianistyczny świat. Jego "Koncert f-moll" był nie tylko dojrzały, ale przede wszystkim tak cudownie różnorodny emocjonalnie, że zakochałam się w grze tego pianisty po uszy! Hamelin jest, według mnie, artystą idealnym. Jego wrażliwość emocjonalna jest zawsze nieco ponad płaszczyzną techniczną utworu. W Koncercie pokazał bardzo spójną, przemyślaną interpretację. Już od pierwszego dźwięku słychać było, że jest on pianistą, który wie, co chce powiedzieć słuchaczom. Jego dźwięk był plastyczny, dokładny i obłędnie interesujący. Przy Kate Liu można było odlecieć myślami w utopijne krainy, natomiast Hamelin nie pozwalał się nigdzie wyrwać. Od pierwszej do ostatniej nuty trzymał publiczność maksymalnie skupioną. Jego muzyczny świat, tak bardzo ziemski - bardziej racjonalny, a jednak bogaty w różnorodne emocje, zdecydowanie mnie porwał. Również w bisach, w których zagrał "Mazurka b-moll" op. 33 nr 4 oraz "Nokturn E-dur" op. 62 zaprezentował się jako artysta bardzo utalentowany, wrażliwy, dojrzały i przede wszystkim świadomy złożoności muzyki Chopina. Jestem bardzo ciekawa dalszej kariery Hamelina. Myślę, że jest pianistą, który przejdzie do historii.
Między Niebem a Ziemią
Piątkowy koncert w Filharmonii Poznańskiej należał do jednych z najbardziej udanych. Niezwykli soliści oraz... przecudowna gra orkiestry sprawiły, że trudno będzie zapomnieć o "Chopinie z nowego świata". Członkowie Orkiestry Filharmonii Poznańskiej dali z siebie wszystko. I nie mam na myśli tylko tego, że intonacja zespołu lepsza była niż zazwyczaj, ale również o udanej interpretacji. Ogromne gratulacje dla dyrygenta, Marka Pijarowskiego, za niezwykle interesującą propozycję chopinowskiej muzyki. W przerwie między koncertami z towarzyszeniem orkiestry wystąpiła sopranistka - Marzena Michałowska, wykonując klimatyczny utwór zainspirowany ludową muzyką francuską, "Baϊlèro" Josepha Canteloube z cyklu Chants d'Auvergne. Między Niebem i Ziemią - to była pierwsza myśl opisująca moje pokoncertowe wrażenia. Myślę, że każdy słuchacz koncertu znalazł coś dla siebie, bowiem po występach pianistów owacjom (na stojąco!) nie było końca. Każdy z artystów został doceniony, o czym świadczą po dwa bisy dla obojga. To była naprawdę wspaniała podróż.
Aleksandra Bliźniuk
- VII Maltański Koncert Charytatywny "Chopin z nowego świata": Kate Liu - fortepian, Charles Richard Hamelin - fortepian, Marek Pijarowski - dyrygent, Orkiestra Filharmonii Poznańskiej
- 20.11
- Aula UAM