Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Kosmos i psychodelia

Dziedzictwo tradycyjnej muzyki Andów, krautrock i szorstkie brzmienie w stylu minimal. Föllakzoid łączą odrębne światy, tworząc hipnotyczną muzykę, którą w najbliższą środę w ramach europejskiej trasy koncertowej zaprezentują w klubie LAS.

. - grafika artykułu
fot. materiały prasowe

Dorastali w Chile i tam zaprzyjaźnili się jeszcze w dzieciństwie. Dziewięć lat temu postanowili stworzyć wspólny zespół. Diego Lorca, Juan Pablo Rodriguez i Alfredo Thiermann zagrali po raz pierwszy pod szyldem Föllakzoid, by przez następną dekadę tworzyć muzykę zakorzenioną w miejscu ich dorastania.

Pierwsze wydawnictwo zatytułowane "Föllakzoid" ujrzało światło dzienne w 2009 roku. Chociaż słuchając albumu można było odnieść odmienne wrażenie: "Sky Input I" otwierający album otwarcie nawiązuje do estetyki rocka psychodelicznego rodem z późnych lat 60. Rozciągające się na cały niemal utwór transowe i utrzymane w rytmie synkopowanym brzmienie sekcji rytmicznej przywołuje na myśl brzmienie Electric Ladyland autorstwa The Jimi Hendrix Experience.

O ich kolejnym albumie - "II" - mówić można z kolei w odniesieniu do krautrocka (czyli odmiany eksperymentalnego rocka powstałej w Niemczech) lat 70. Sztywna, niemal mechaniczna perkusja towarzyszy brzmieniu naszpikowanej efektami gitary i rozmytemu, sennemu wokalowi. Dochodzące jakby z innego, równoległego wymiaru dźwięki "Rio" zdają się jedynie potwierdzać to, co można wyczytać z okładki drugiego albumu przedstawiającego mgławicę gwiazd: muzyka Föllakzoid to muzyka absolutu. Jednocześnie silnie kojarzy się z kosmizmem - czyli koncepcją, której główną tezą było przeświadczenie o ścisłym związku między człowiekiem a całością wszechświata. Krytyk muzyczny Nick Neyland w jednej z recenzji wyraźnie stwierdza, że Follakzoid to zespół tworzący muzykę silnie opartą o charakter przestrzeni: w przypadku pierwszej płyty była to przestrzeń pustyni i doświadczeń psychodelicznych, w przypadku zaś drugiej - wszechświat.

Zarówno na wydanej w 2015 płycie "III", jak i na tegorocznym wydawnictwie "London Session" usłyszeć można wyraźne odwołania do tradycyjnej muzyki Andów. Słychać więc brzmienie prostych instrumentów dętych, odpowiedników piszczałek i instrumentów tradycyjnych. Pierwotnemu, organicznemu brzmieniu towarzyszą potężnie, zapętlone riffy rozciągają się ponad dźwiękiem głębokiej, mechanicznie i chłodno brzmiącej perkusji. Takie połączenie stwarza atmosferę wprawiającą w odrętwienie i trans. Skojarzenie z projektem Gas jest tu zapewne nieprzypadkowe: hasło "bring the forest to the disco, or vice-versa" przyświecające niemieckiemu muzykowi przy stworzeniu projektu Gas przypomina próby połączenia eksperymentalnego rocka z andyjską kosmogonią w wykonaniu chilijskiego zespołu.

Aleksandra Skowrońska

  • Föllakzoid
  • Las
  • 7.06, g. 20
  • bilety: 45 i 55 zł (w dniu koncertu)