Patriarchat jako system społeczny narzuca porządek, w którym dominującą rolę w stosunkach międzyludzkich pełni mężczyzna. Taki ład odbiera głos nie tylko kobietom, ale również marginalizowanym społecznościom. Opresyjność, która jest jego fundamentem, nie zmienia się, niezależnie od kontekstu kulturowego czy religijnego. Skutki są natomiast odczuwalne przez nas wszystkich - ten porządek nie służy żadnej płci ani żadnej grupie społecznej. Jednym z najważniejszych aktów, które możemy podjąć, gdy zderzamy się z realiami tego systemu, jest rozmowa. Do niej z kolei potrzeba bodźców zewnętrznych, takich jak ta wystawa.
Mehtap Baydu zasłynęła na arenie międzynarodowej dzięki swoim instalacjom i interdyscyplinarnym performansom, które oscylowały wokół dyskusji dotyczących ról płciowych i współczesnych tematów politycznych. W swojej twórczości wykorzystuje również rzeźbę oraz fotografię. Szerokie spektrum używanych mediów i zręczność wynikającą z multidyscyplinarności widać także w przypadku nadchodzącej wystawy w Galerii Miejskiej Arsenał. Choć form będzie wiele, przekaz pozostanie jednolity i konsekwentny: to kwestionowanie ograniczeń, jakie systemy patriarchalne narzucają kobietom w sferze publicznej, rodzinnej i kulturowej.
To pierwsza indywidualna wystawa Baydu w Polsce. Wcześniej prace artystki można było oglądać podczas grupowych wystaw "Czyste wody" w Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu i "Odłamki rzeczywistości. Berlin - Trójmiasto" w Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. Wystawa indywidualna "Konieczność" odnosi się do czterech strategii walki o prawa kobiet. Pierwsza to sprzeciw wobec opresyjnych tradycji. Druga - siła mitologii. Trzecią są genealogie, a czwartą moc kruchego ciała. Podział na cztery wspomniane strategie nadaje rytm nie tylko merytoryczny, ale również przestrzenny. Marta Smolińska, kuratorka wystawy, zapewnia, że na ekspozycji będzie widoczny dialog pomiędzy pracami, natomiast sam podział na cztery nurty zrealizuje się głównie na polu merytorycznym i interpretacyjnym. - Koniecznością, która spaja całość tej wystawy, jest empowerment, czyli wzmocnienie siły kobiet - podkreśla.
Pierwszą koniecznością jest sprzeciw wobec opresyjnych tradycji, ucieleśniony głównie przez prace fotograficzne Baydu. Zaprezentowane zostaną głównie te z serii "Posag", na których nagie ciało artystki jest przykryte ręcznie wykonanymi koronkowymi serwetkami. Przedmioty zbierane już w trakcie dorastania młodej dziewczyny stanowią namacalny dowód tego, jaką rolę społeczną przyjmowaną przez kobiety uznaje się w danej kulturze za właściwą. Baydu okrywa swoje ciało posagiem, który przygotowała dla niej jej matka. Gestem użycia serwetek w zupełnie innym celu niż ten, w którym pierwotnie je stworzono, artystka krytykuje proces uprzedmiatawiania ciał podczas wydawania kobiety za mąż. W tej konieczności zobaczyć możemy również autoportret zatytułowany "Długa szyja", na którym Baydu ukazuje opresyjną tradycję upiększania kobiet poprzez wydłużanie ich szyi. Do przedstawienia tego zabiegu używa kołnierzyków męskich koszul.
Prace te, oparte na technikach fotograficznych, można określić jako autoportrety artystki, jednakże w tej części wystawy i w ten rodzaj pierwszej konieczności wpisuje się również praca "Piątek". Ukazuje modlącą się w meczecie grupę mężczyzn, którzy razem klęczą na dywanie zwróceni w stronę Mekki. Ich ciała znajdują się w bardzo specyficznej pozycji, kojarzącej się z uległością seksualną kobiet. Baydu - świadoma tego wydźwięku - subwersywnie odwraca relacje.
Konieczność drugą kuratorka określiła jako siłę mitologii. W tej sekcji zobaczyć będziemy mogli przede wszystkim dwie prace - "Şahmaran" oraz "Deszcz nadchodzi!". Pierwsza nawiązuje do legendarnej postaci z bajek, pojawiającej się w opowieściach i sztuce ludowej Anatolii, Iraku i Iranu. Z biegiem czasu rozwinęły się wokół niej specyficzne dla poszczególnych regionów wyobrażenia i mity przedstawiające ją jako półwęża, półkobietę z rogami barana. Jest postacią, która aktywizuje wspólnotową siłę kobiet przeciwko męskiej przemocy. Łuski Şahmaran są zbudowane z kawałków materiału, które kobiety wycięły z własnych ubrań. Druga z prac odnosi się do mitologii kurdyjskiej, według której paw jest zwierzęciem posiadającym moc przywoływania deszczu. Jest on nie tylko życiodajny, ale również zmywa zaschniętą krew rodzimego ludu i przyczynia się do nastania dobrobytu. Baydu w performansie przebiera się za pawia i chodzi po ulicach tureckiego miasta Mardin, emitując głos ptaka. Kobieco-zwierzęca postać otrzymuje dzięki tej konieczności swoją sprawczość oraz świadomość ogromnej mocy tworzenia życia i budowania silnych społeczności.
Kolejna, trzecia konieczność to genealogie. Artystka nawiązuje w tej sekcji do swojego pochodzenia, używając tekstyliów i ich motywów. Tytuł autoportretu w formie popiersia - "Annesinin Kumaşından - From Her Mother's Fabric" - wskazuje na to, że użyty w pracy materiał należał do matki artystki. Do stworzenia swojego wizerunku użyła tekstyliów z wzorami z konkretnego regionu Anatolii. Natomiast w pracy "Kıyafet - Anzug - Clothing" prezentuje męski strój, na który składa się trzyczęściowy garnitur oraz eleganckie buty. Wszystko uszyte pod wymiary Baydu, która podaje w ten sposób w wątpliwość społeczno-kulturowe oraz religijne genealogie.
Ostatnia, czwarta konieczność to moc kruchego ciała. Marta Smolińska: - Dla Mehtap Baydu ciało jest niezwykle ważne. Pracuje z nim jako środkiem wyrazu, który broni się przeciwko społeczno-politycznej opresji. Na wystawie będziemy mieli okazję obejrzeć serię rzeźb "Przepuszczalność", które pokazują ciało Baydu odciśnięte przez nią i następnie odtworzone w porcelanie. To niesamowita technika - prace są tak cienkie, że kiedy na nie patrzymy, wydają nam się kruche, a jednak emanują wielką siłą.
Michalina Janas
- Wystawa "Konieczność" Mehtap Baydu
- Galeria Miejska Arsenał
- wernisaż: 10.04, g. 18
- czynna do 7.06
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026