Powołanie Orkiestry Antraktowej jest nawiązaniem do historii teatru, a celem m.in. umożliwienie gry orkiestrowej muzykom nieprofesjonalnym pod okiem zawodowców. - Naszym podstawowym założeniem jest umożliwienie grania orkiestrowego wszystkim, którzy mają na to chęć i predyspozycje, a nie sytuowanie się w jakimkolwiek nurcie. Chcemy, żeby każdy, kto chce grać, a nie zajmuje się tym zawodowo, miał możliwość spełniania swojej pasji w ściśle zawodowych warunkach - wyjaśniał Adam Domurat w rozmowie dla "Głosu Wielkopolskiego".
Do zadań orkiestry należeć będzie przede wszystkim granie samodzielnych koncertów, a także gra w spektaklach oraz wszelkiego rodzaju działalność muzyczno-teatralna. Jej działalność zainauguruje w najbliższą niedzielę "Koncert na dobry początek". Wieczór rozpoczniemy od wysłuchania uwertury do opery "Ifigenia w Aulidzie" Christopha Wildbalda Glucka, która dała początek współczesnej operze. Muzycy zaprezentują wersję Ryszarda Wagnera. Ponadto w programie wieczoru: podróż na wyspy brytyjskie za sprawą Ralpha Vaugana Williamsa i jego "The lark ascending" inspirowanego poematem Georga Meredith'a. Partię skrzypcową wykona Malwina Kotz.
Po przerwie zaprezentowane zostaną dwa zupełnie różne utwory. Będzie to serenada na smyczki Edwarda Elgara oraz "Niedokończona", czyli pierwsza część najbardziej rozpoznawalnej symfonii Franciszka Schuberta i jedno z największych arcydzieł w historii muzyki. Nie do końca wiadomo, czy kompozytor napisał tylko te dwie zachowane z planowanych czterech części, porzucając prace nad nimi na rzecz jego ostatniej symfonii C-dur "Wielkiej", czy może zniszczył je Anselm Hüttenbrenner, któremu Schubert powierzył swoje dzieło.
Monika Nawrocka-Leśnik
- Orkiestra Antraktowa "Koncert na dobry początek"
- Duża Scena Teatru Polskiego
- 15.05, g. 20
- bilety: 5 zł