Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Rekonstrukcja z dekonstrukcji

W sytuacji, w której jazz dla wielu funkcjonuje jako eleganckie tło do rozmów o winach naturalnych, EABS od lat konsekwentnie przypomina, że to muzyka żywa, podatna na mutacje i boleśnie aktualna. Powrót na klubową scenę tego nieprzeciętnego polskiego składu - tym razem w ramach pierwszej edycji cyklu All-in 2 Jazz w poznańskim klubie 2progi - będzie jednak czymś więcej niż tylko kolejnym koncertem tego zespołu. Z jednej strony będzie przypomnieniem wszystkiego, co najlepsze - stąd podtytuł "The Best Of...", z drugiej z pewnością sporą prezentacją tego, co ukazało się na ostatniej jak dotąd płycie "Reflections of Purple Sun" (2024). Jak na jeden wieczór to nawet o dużo za dużo - w końcu EABS w ciągu zaledwie dekady zbudowali jeden z najbardziej spójnych, a zarazem otwartych języków współczesnego polskiego jazzu. Szykujcie się na artystyczną zadyszkę!

Członkowie zespołu spoglądają lekko w górę. Zdjęcie jest czarno-białe. - grafika artykułu
EABS, fot. Zuzia Gąsiorowska

Historia EABS zaczyna się we Wrocławiu, w przestrzeni dziś już legendarnej i nieistniejącej - klubie Puzzle. To tam, w ramach jamów i innych sesji w latach 2012-2014, wykuwała się tożsamość kolektywu, który od początku traktował jazz nie jako zbiór reguł, lecz jako pole śmiałych eksperymentów. Spotykali się przychodząc z różnych stron - zakorzenieni nie tylko w jazzie, ale i hip-hopie, elektronice oraz kulturze klubowej - a ich wspólnym mianownikiem była ciekawość oraz potrzeba przekraczania estetycznych granic. Zapis tamtych spotkań, czyli "Puzzle Mixtape" (2016), rozdawany niegdyś za darmo na kasecie, stanowi zapowiedź kierunku, w jakim wkrótce mieli podążyć.

Od początku kluczowa była dla nich idea "rekonstrukcji z dekonstrukcji" - rozbierania klasyki na czynniki pierwsze po to, by z tych samych elementów złożyć zupełnie nową narrację. Jazz w ich wydaniu nie porzuca korzeni, ale nie oddaje im też czci w sposób nabożny. W muzyce kwintetu słychać Komedę, Stańkę czy Sun Ra, ale równie wyraźnie obecne są rytmy hip-hopowe, klubowa repetycja, ambientowe przestrzenie i elektroniczne przetworzenia. A wszystko to grane na żywych instrumentach: fortepianie i syntezatorach Marka Pędziwiatra, basie Pawła Stachowiaka, trąbce Jakuba Kurka, saksofonie tenorowym Olafa Węgiera i perkusji Marcina Raka.

Przełomem okazał się album "Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda)" (2017). Zamiast oczywistych tematów zespół sięgnął na nim po mniej znane kompozycje Komedy, traktując je jak materiał do dalszych poszukiwań. Tak powstał swoisty dyptyk: studyjne "Repetitions" oraz koncertowy zapis "Repetitions (Letters to Krzysztof Komeda) Live at Jazz Club Hipnoza (Katowice)" (2018). Chwilę później, po wydanym "Kraksa / Svantetic" (2018) - z gościnnym udziałem flecisty i saksofonisty jazzowego Tenderloniousa - EABS zaczęli wyraźnie zaznaczać swoją pozycję nie tylko na polskiej, ale i międzynarodowej scenie. Nieważne, czy chodziło o słynnego prezentera, producenta i organizatora Gillesa Petersona, czy o platformy w stylu Worldwide.fm i Bandcamp - ich muzyka trafiała na podatny grunt.

Kolejny krok, czyli "Slavic Spirits" (2019), był niemniej ważnym, bo już w pełni autorskim gestem. Inspiracja słowiańską mitologią i melancholią nie miała w sobie nic z folklorystycznej cepelii - próbowała raczej dotrzeć do emocjonalnego rdzenia kultury, która nie zostawiła po sobie zapisów nutowych, a jedynie ślady w języku, rytmie i zbiorowej pamięci. Z kolei "Discipline of Sun Ra" (2020) było otwartym dialogiem z kosmiczną filozofią mistrza z Saturna. Co ważne, album powstał w czasie pandemicznego zawieszenia, kiedy refleksja nad przyszłością świata przestała być abstrakcją. Sun Ra - ten legendarny amerykański kompozytor jazzowy, ale też poeta i filozof - okazał się idealnym patronem dla zespołu, który prowadzi z nim rozmowę: czasem przez hip-hopowy groove, czasem przez house'ową pulsację, zawsze jednak z myślą o sensie jazzu tu i teraz.

Takie narracyjne myślenie najmocniej wybrzmiało jednak na płycie "2061" (2022), luźno inspirowanej trzecią częścią "Odysei kosmicznej" Arthura C. Clarke'a. To płyta-soundtrack do filmu, który nigdy nie powstał, a jednocześnie druga celna metafora czasu pandemii i globalnego zawieszenia. Cytat o światach dostępnych "z wyjątkiem Europy" nabrał niepokojącej aktualności, a EABS odpowiedzieli na ten stan muzyką, która zamiast eskapizmu proponuje empatię i wspólnotę. Ciekawie było też rok później, kiedy chłopaki wydali "In Search of a Better Tomorrow" (2023) - projekt wyróżniony Fryderykiem i doceniony przez "The Guardian", a nagrany wspólnie z pakistańskim zespołem Jaubi, będący spotkaniem futurystycznego jazzu z tradycyjną muzyką subkontynentu indyjskiego, z tablą i sarangi obok syntezatorów i sekcji dętej.

Ostatni jak dotąd "Reflections of Purple Sun" (2024) to z kolei wiele powrotów w jednym - do kwintetu, do rytmu, do historii polskiego jazzu. EABS wzięli na warsztat zapomniany album "Purple Sun" Tomasza Stańki, nagrany w 1973 roku, a więc pół wieku wcześniej. "Reflections" oznaczają tu odbicie - światło, które wraca zmienione, osadzone w innym czasie i przestrzeni. Symboliczna była już sama sesja nagraniowa, zarejestrowana w mieszkaniu Stańki przy ulicy Rozbrat, w miejscu, które wciąż nosi ślady jego obecności.

Dziś EABS są niewątpliwie jednym z najważniejszych zespołów nowej fali polskiego jazzu - uhonorowanym wieloma nagrodami "Jazz Forum" i nominacjami do Paszportów POLITYKI, obecnym na największych festiwalach i scenach świata, od Londynu po Seul. I mimo szalenie zajmujących albumów ich siła wciąż objawia się najmocniej właśnie na żywo. Koncert w 2progach w żadnym razie nie zapowiada się więc jako sentymentalny przegląd dokonań, ale jako gęsta, wielowarstwowa opowieść o drodze, którą przeszli przez ostatnie dziesięć lat. To jazz, który nie boi się przyszłości, bo zna swoją przeszłość. I być może właśnie dlatego wciąż brzmi tak świeżo.

Sebastian Gabryel

  • EABS
  • 16.01, g. 19
  • 2progi
  • bilety: 147 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026