Nadchodzący Festiwal Moniuszki nęci połączeniem różnych światów. Przeszłość łączy się ze współczesnością, perspektywa lokalna krzyżuje się ze spojrzeniem na całość polskiego dorobku operowego.
Twórczość Stanisława Moniuszki została poddana współczesnym reinterpretacjom w znanej już publiczności "Hrabinie". Reżyserka, Karolina Sofulak, snuje rozważania o Polsce, patriotyzmie i wspólnocie. "Hrabina" pokazuje różne fragmenty dziejów i pochyla się nad rolą kobiet w historii. Ta feministyczna interpretacja podzieliła krytykę, choć powszechne uznanie zyskała warstwa wizualna: obrotowa scenografia i różnorodne kostiumy Ilony Binarsch. Kierownictwo muzyczne nad spektaklem sprawuje Katarzyna Tomala-Jedynak, a w obsadzie znaleźli się śpiewacy Teatru i zaproszeni goście. W główne role wcielą się Aleksandra Orłowska i Magdalena Wilczyńska-Goś (Hrabina) oraz Łukasz Załęski i Piotr Friebe (Kazimierz).
Na scenę powróci także zeszłoroczna inscenizacja "Króla Rogera" Karola Szymanowskiego w reżyserii Krzysztofa Cicheńskiego. Idąc tropami wyznaczonymi przez autora, Cicheński stawia pytania o drogę do samopoznania i sposoby na pogodzenie w sobie sprzeczności. Prowadzi widza przez zakamarki psychiki głównego bohatera, w którym widzi alter ego samego Szymanowskiego. Unika jednak prostych odpowiedzi, a pobudza do myślenia i zadawania sobie pytań o znaczenie kolejnych scen. Wszystko to podane jest w porywającej oprawie wizualnej. Składają się na nią scenografia Julii Kosek i światła w reżyserii Giuseppe di Iorio. Ważnym elementem festiwalu będzie też premiera poświęconego Conradowi Drzewieckiemu wieczoru baletowego "Conrad".
Festiwal zwieńczy Gala Kompozytorów Polskich. Wypełnią ją fragmenty dzieł nieobecnych na co dzień w teatralnym obiegu. Na mapie polskiej opery jest wciąż wiele białych plam, które próbują wypełnić badacze i artyści: - Odkrywanie muzyki to ciągły, nieprzerwany proces - opowiada Szymon Mechliński, baryton i dyrektor artystyczny Festiwalu Moniuszki. - Osób prowadzących takie badania jest wiele i często działają one niezależnie od siebie. Piotr Zabielski powołał własne wydawnictwo, by opracowywać partytury symfoniczne i operowe. Marta Kluczyńska realizuje projekty w Teatrze Wielkim Operze Narodowej. Ja wspólnie z Michałem Bielem przygotowuję się do nagrania kolejnej płyty z pieśniami Henryka Jareckiego, Eugeniusza Pankiewicza i Witolda Bronisława Święcickiego.
Muzyka przywracana zasługuje na odpowiednią oprawę. Zadbano o nią, zapraszając na Galę grono doborowych śpiewaków. Oprócz Szymona Mechlińskiego wystąpią Joanna Zawartko i Piotr Buszewski oraz soliści Teatru Wielkiego, m.in. Gosha Kowalinska i Rafał Korpik. Wieczór poprowadzi Marta Kluczyńska, ceniona dyrygentka, która przygotowała współczesne wykonania m.in. "Beatrix Cenci" Ludomira Różyckiego i "Barbary Radziwiłłówny" Henryka Jareckiego.
W pierwszej części Gali zabrzmią arie i sceny z oper kilku różnych kompozytorów, w drugiej I akt opery Jadwiga królowa polska Henryka Jareckiego. Usłyszymy również arię "Zbliża się chwila" z pierwszego aktu "Jana Kilińskiego" Tadeusza Joteyki, duety z "Barbary Radziwiłłówny" i "Beatrix Cenci" oraz recytatyw i arię Ildebranda z włoskojęzycznej opery "Cornelio Bentivoglio" Franciszka Mireckiego, pierwszego Polaka, który wystawił swoją operę w mediolańskiej La Scali. Szczególnym punktem programu będą utwory Alojzego Dworzaczka i Konstantego Gorskiego, związanych w przeszłości z Teatrem Wielkim.
Gorski urodził się w 1859 roku w mieście Lida, leżącym na terenie dzisiejszej Białorusi. Jako utalentowany skrzypek kształcił się w Warszawie i w Moskwie, gdzie odbył także kurs kompozycji u Nikołaja Rimskiego-Korsakowa. Po latach podróży osiadł w Charkowie, gdzie organizował koncerty, występował, nauczał i komponował. Jest autorem m.in. pieśni i poematów orkiestrowych inspirowanych polską poezją. Rewolucja październikowa i zmiany granic po I wojnie światowej sprawiły, że Gorski opuścił Charków. Przeniósł się do odrodzonej Polski i zamieszkał w Poznaniu, gdzie objął stanowisko koncertmistrza orkiestry operowej. W 1927 roku, trzy lata po jego śmierci, w Teatrze Wielkim wystawiono operę "Margier" jego autorstwa. Oparte na poemacie Władysława Syrokomli dzieło opowiada historię litewskiego księcia uwikłanego w konflikt zbrojny z Krzyżakami. W trakcie Gali Gosha Kowalinska zaprezentuję scenę Marti z II aktu tej opery.
Alojzy Dworzaczek nie był Poznaniakiem, ale również związał się z Teatrem Wielkim. Urodził się w 1869 w położonym niedaleko czeskiej Pragi Českim Brodzie. Był skrzypkiem, kompozytorem i dyrygentem, pracował m.in. w Łodzi, I wojnę światową spędził w Rosji. Po jej zakończeniu przeprowadził się do Kalisza i potem do Poznania. Pod Pegazem prowadził chór i świętował jubileusz 35-lecia pracy artystycznej. W jego ramach poprowadził własną operę "Żywila". Tę oraz dwie pozostałe opery Dworzaczka uznawano za zaginione aż do ubiegłego roku, gdy potomkowie kompozytora przekazali Szymonowi Mechlińskiemu skrywane w rodzinnym archiwum rękopisy wszystkich trzech oper. W wykonaniu Mechlińskiego wysłuchamy arii Wojewody "Za łaskawość waszą na moje wezwanie" z I aktu "Marii", a Joanna Zawartko zaprezentuje arię "O mój ty luby księżyca promieniu" z "Żywili", która zabrzmi pod Pegazem sto lat po prawykonaniu pod batutą kompozytora.
- Oprócz wątku poznańskiego mamy w programie linię moniuszkowską - dodaje Mechliński. - Jarecki był ulubionym uczniem Stanisława Moniuszki, a Różycki i Joteyko kształcili się u innego ucznia kompozytora "Halki", Zygmunta Noskowskiego. Jedynie Mireckiego nie da się powiązać z Moniuszką, ale uważam, że powinniśmy poszerzać horyzonty!
Program festiwalu uzupełnią koncerty dla najmłodszych z cyklu "Najnaj..." oraz recital pieśni w wykonaniu barytona Bartłomieja Misiudy i pianisty Michała Rota. Zestawią oni niemiecką i polską tradycję liryki wokalnej, prezentując pieśni Roberta Schumanna, Jerzego Gablenza i Stanisława Moniuszki. Warto zajrzeć do programu i znaleźć coś dla siebie.
Paweł Binek
- 4. Festiwal Moniuszki
- 1-29.10
- Teatr Wielki
- bilety
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026