Książka, którą recenzowaliśmy na łamach naszego portalu, wywołała zainteresowanie niewspółmierne do jej niewielkiej objętości. "Strużki", bo o nich mowa, to wielowymiarowa powieść o dziewczęcym doświadczeniu. Opowiada o przyjaźni dwóch nastolatek - Kingi i bezimiennej narratorki, która zatraca się w istnieniu drugiej osoby. Subtelna homoerotyczna więź łącząca dwie dziewczyny zostaje poddana próbie, gdy Kinga poznaje chłopaka. W rezultacie tego pęknięcia narratorka wychodzi z cienia, zyskując własną tożsamość. Karolina Rychter z culture.pl pisała, że "Strużki" opowiadają o "udrękach okresu dojrzewania oraz jeszcze trudniejszym i boleśniejszym procesie stawania się sobą".
W recenzji dla "Polityki" Justyna Sobolewska uznała, że "najsilniejszą stroną prozy Halber jest język - pięknie odzyskuje też słowo strużki, które dotyczą łez, ale też dwóch ścieżek strużek życia". Urszula Honek, autorka nominowanych do Bookera "Białych nocy", z kolei stwierdziła, że Halber "odzyskuje dla polskiej literatury prozę psychologiczną".
Zanim jednak została cenioną prozaiczka, Halber zasłynęła w hermetycznym środowisku poetyckim, debiutując w publikacji "Połów. Poetyckie debiuty 2018 Biura Literackiego". W rozmowie z Aleksandrem Trojanowskim przeprowadzonej zaraz po "Połowie", tłumaczyła, co pociąga ją w literaturze. - "Wydaje mi się to całkiem płynne. Istnieją bardzo dookreślone szufladki, jakimi są proza i poezja, ale wierzę, że jest sporo całkiem interesującej przestrzeni pomiędzy nimi, i jak zauważyłeś, to przekonanie da się wyczytać w moich wierszach". W tym samym wywiadzie powiedziała też sporo o swoich inspiracjach. - "Myślę, że to właśnie styl Herty Müller, bardzo poetycki i gęsty, ostatecznie wyczulił mnie na język, na jego zniuansowanie i nieoczywistość. Inspiracje wielokrotnie znajduje też w zupełnie nieliterackich okolicznościach, w jakichś podsłuchanych rozmowach, językowych omsknięciach, pomyłkach, przejęzyczeniach" - tłumaczyła.
Dwa lata po debiucie w ramach poetyckich "Połowów" Halber wydała tomik "Przejścia", w którym miejska codzienność przeplatała się z intymnym doświadczeniem autorki. "W prawie każdym tekście powtarza się motyw czekania, czy raczej przeczekania rzeczywistości" - zauważała Anna Fiałkowska w "ArtPapierze". Choć wiersze Halber miały epatować żalem, wycofaniem ze społeczeństwa i bólem, pozostało w nich ziarnko nadziei. Może to ocalająca moc poezji wynikająca ze wsłuchania się w swoje emocje?
Maria Halber urodziła się w roku 1989. Pisała m.in. dla "Pisma", "Dwutygodnika", "Wysokich Obcasów" czy "Wizji". Pełnoprawnie zadebiutowała poetyckimi "Przejściami" w roku 2020, trzy lata później w Cyrance ukazała się powieść "Strużki". Książka spotkała się z bardzo ciepłym odbiorem ze strony czytelników i krytyków otrzymałą nominację do Odkrycia Empiku i Nagrodę Conrada za najlepszy debiut prozatorski.
Jacek Adamiec
- Spotkanie z Marią Halber
- 28.04, g. 18
- Biblioteka Wojewódzka
- obowiązują zapisy online
© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026