Komunikaty

pagina

Aktualności

Pominąłeś menu

menu

Generator, czyli festiwalu Malta ciąg dalszy

Mechaniczne serce tegorocznej Malty bije na placu Wolności. I bić będzie przez blisko miesiąc, do finałowego koncertu Atoms for Peace 20 lipca.

Generator Malta - makieta, fot. M. Zakrzewski/mat. Malta Festival Poznań - grafika artykułu
Generator Malta - makieta, fot. M. Zakrzewski/mat. Malta Festival Poznań

Powoli i trochę leniwie (takie są w końcu jego główne założenia!) budził się w pierwszym dniu festiwalu Generator Malta, czyli otwarta dla wszystkich przestrzeń na Placu Wolności. Swoiste "osiedle" w mieście, miasto w pigułce: z piekarnią, ekologicznym targiem, kuchnią, barem, czytelnią, strefą relaksu i dwoma scenami - teatralną i klubową. Z dźwiękami, głosami, hałasami i ciszą. Eksperyment Malty - zaproszenie do spotkania. Od samego rana wypełniały go twarze: przypadkowe i nieprzypadkowe. Ciekawe i ciekawskie. Życzliwe i sceptyczne.

W kolorowych hamakach bujały się dzieci i dorośli, energiczna grupa bębniła we wszystko, co przypominać mogło instrumenty perkusyjne, na kolorowych matach w skupieniu wytrwali ćwiczyli jogę, a krawiec na oczach wszystkich kroił tkaninę, siadał do maszyny i szył. To wszystko w jednym czasie, w sąsiadujących ze sobą strefach.

Tu serwują kawę i croissanty, tu kanapki z wędzonym łososiem. Lokal Kuchnia na obiad proponuje też m.in. chłodnik i lasagne. W okolicach południa przy ladzie robi się tłoczno, a kolejka niebezpiecznie wydłuża. Ale tutaj na nikim nie robi to wrażenia. Bo Generator Malta do strefa WOLNO. Obowiązuje tu zdecydowane ograniczenie prędkości (życia). Wrzucamy niższy bieg... Zwalniamy...

Sylwia Klimek, ng

Lipiec w Generatorze Malta