Miasto to osobliwa przestrzeń. Zabudowania fabryczne i biurowe towarzyszą tu terenom naturalnym. Łąki, rzeki i zagajniki wtapiają się w miejski krajobraz tak bardzo, że stają się niezauważalne dla mieszkańców miasta. Dzięki inicjatywie Jakuba Królikowskiego zaistnieje jednak szansa "odzyskania" terenów zielonych - a dokładniej "odzyskania" ich dźwiękowej warstwy, którą w normalnych, dziennych warunkach zagłusza warkot samochodów i inne odgłosy miasta.
W najbliższą niedzielę o godz. 16 w Amfiteatrze nad Cybiną przy Bramie Poznania odbędzie się koncert biocentryczny, wykorzystujący naturalne odgłosy doliny Cybiny. Uprzednio nagrane w okolicach Śródki i Ostrowa Tumskiego dźwięki podczas koncertu zostaną odpowiednio zaaranżowane. Co więc będzie można usłyszeć? - Dźwięki ptaków, wodne sytuacje przy moście, za mostem, w trzcinach... różne bulgoty, skakanie kijanek... - zapowiada artysta. - Bardzo dużo owadów: pasikoniki, cykady, także bąki i komary. Komary są świetne - dodaje. Dlaczego jednak mielibyśmy przenosić się z modnych ostatnio przestrzeni postindustrialnych nad Cybinę? - Okolice Bramy Poznania to miejsce dziewicze, które stoi przed nami otworem, do odkrycia - zaprasza artysta.
Wrażliwość Jakuba Królikowskiego na dźwięki otoczenia wiąże się z jego działalnością muzyczną na polu jazzu i live electronics. Artysta współtworzył też projekt Florafabrik - audiowizualny duet stworzony z Pawłem Krupskim.
Aleksandra Skowrońska
- Koncert biocentryczny Jakuba Królikowskiego
- Brama Poznania, Amfiteatr nad Cybiną
- 4.09, g. 16
- wstęp wolny