Kultura Poznań.pl

Varia

opublikowano:

Pomysł goni pomysł

Do akcji Senioralni.Poznań 2018 zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Bądź co bądź odbywa się regularnie od siedmiu lat. Ósma edycja zacznie się w ostatnią sobotę września, jak zawsze bardzo barwnie i uroczyście: prezydent wręczy klucze do miasta, poznamy kolejne miejsca przyjazne seniorom, będzie koncert, potańcówka, okazja do zawarcia nowych znajomości. Tymczasem na seniorów w Poznaniu czeka dużo więcej przez cały rok.

.
Parada Pokoleń 2018, fot. materiały prasowe

Na Wolnym Dziedzińcu, miejscu już oswojonym i lubianym przez poznaniaków w różnym wieku, od końca września potrwa akcja Senioralni.Poznań 2018, która aż do 11 listopada obfitować będzie w wiele rozmaitych atrakcji: warsztaty, wycieczki, spotkania, wystawy i także badania profilaktyczne.

Nikt się już nie dziwi

W październiku prawdziwym rarytasem będą targi Viva Seniorzy!, które odbędą się w dniach 19-20.10. Jak targi, to wiadomo: MTP, konkretnie pawilon nr 3, całość uporządkowana według czterech tematów: zdrowie, aktywność, wiedza, otoczenie. Podobnie jak w poprzednich latach zaprezentują się rozmaite firmy, organizacje pozarządowe oraz kluby seniora. Oferta skierowana jest do prawie 150 tysięcy mieszkańców Poznania z mniej lub bardziej dostojną metryką. Poznańscy seniorzy nie czekają cały rok na swój koronny miesiąc, ale każdego dnia uczestniczą w dziesiątkach wydarzeń. Marsze z kijkami stały się już tak popularne, że prawie ich nie zauważamy, nikt już nie krępuje się ćwiczeniami na siłowni ani nie dziwi powodzeniem uniwersytetów trzeciego wieku (działa już sześć!), wielką frekwencją na zajęciach komputerowych, językowych czy artystycznych.

Poznań znalazł się na bardzo dobrym, czwartym miejscu, wśród miast przyjaznych seniorom (wespół m.in z Krakowem, Lublinem i Gdańskiem). Należy też do światowej sieci WHO "Miast przyjaznych starzeniu". Jak głośno powtarza swym niezwykłym głosem znakomita Urszula Dudziak: "starzenie to nie jest choroba, nie trzeba go ukrywać".

W sumie nie narzekamy

I tak właśnie dzieje się w Poznaniu. Od 2007 roku działa Miejska Rada Seniorów: doradza, opiniuje, inicjuje różne przedsięwzięcia. Właśnie kończy się jej trzecia kadencja i zbliżają się kolejne wybory. Kandydatów zgłosiły już kluby seniora, uniwersytety trzeciego wieku, organizacje pozarządowe, rady osiedli. - Chcielibyśmy, by te ostatnie były bardziej aktywne, bo przecież doskonale znają potrzeby swojego środowiska - mówi przewodniczący MRS Zdzisław Szkutnik. - Ale w sumie nie narzekamy, naszą stronę w internecie odwiedza coraz więcej seniorów (40 proc. z nich dysponuje komputerami), cieszą ich takie ułatwienia, jak "Złota Rączka", czyli bezpłatna pomoc w usuwaniu drobnych domowych usterek, "Taksówka dla seniora", żeby mógł dotrzeć do lekarza czy urzędu, "Pudełko Życia" zawierające dane o stanie zdrowia i ułatwiające służbom medycznym szybką pomoc, czy "Opaska Medyczna SOS" - pomysł nowy, wzmacniający poczucie bezpieczeństwa starszych osób, "Książka na telefon", no i oczywiście "Karta Seniora" uprawniająca do różnych ulg i dostępna dla wszystkich poznaniaków po 60-tce. Jest jeszcze teleopieka, bezpłatne szczepienia, pomoc w modyfikowaniu mieszkań, aby były przyjazne seniorom i wiele innych - wylicza Szkutnik.

Trzeba ludzi ośmielić

- O wszystkich tych udogodnieniach i inicjatywach staramy się jak najpełniej informować - mówi Piotr Frydryszek z MRS. - Mamy do dyspozycji internet, mnóstwo ulotek i dodatek "Aktywny Senior" do informatora POZnań*, który ukazuje się w 40 tysiącach egzemplarzy - uzupełnia Frydryszek, pomysłodawca owego dodatku. Znajduje się tam zawsze wywiad z człowiekiem pełnym energii i pomysłów, który działa, tworzy, zaraża innych swą aktywnością mimo szóstego krzyżyka.

Miejska Rada Seniorów organizuje też Szkoły dla Wielkopolskich Rad Seniorów, z inspiracji Rady na AWF-ie powstał kierunek licencjacki "Animacja osób 50+" czy bezpłatny dla seniorów kierunek "Dziennikarstwo obywatelskie" w Wyższej Szkole Umiejętności Społecznych. - A jeśli na ulicy spotkacie panią śmiało zaczepiającą przechodniów w statecznym wieku, będzie to najprawdopodobniej Aldona Anastasow z naszej Rady - kończy tajemniczo Piotr Frydryszek.

Pani Aldona, w rozmowie telefonicznej potwierdza tę informację. - Trzeba ludzi ośmielić, nawet jak z początku trochę krzywo lub ze zdziwieniem na mnie patrzą, nie przejmuję się, wyjaśniam, o co chodzi, wskazuję odpowiednie adresy i żegnamy się z obustronnym zadowoleniem. Jak wrócę z wakacji z mojej ukochanej Albanii, zajmę się poznaniakami po 80-tce, bo bardzo potrzebują wsparcia. Mam nadzieję, że zrobimy to wspólnie z Caritasem.

Tę deklarację komentują obaj panowie z MRS-u: Jeśli tak mówi, to z pewnością dopnie swego. To ona wymyśliła "Potańcówkę na Wolnym" i proszę sobie wyobrazić, że nie wszyscy mogli w niej uczestniczyć! A zjawiło się 450 osób!

Podsuwają pomysły

We wszystkich klubach, zespołach, zajęciach bezwzględnie przeważają panie.
- Mamy nadzieję, że i to się powoli zmieni, że mężczyźni zechcą wreszcie wyjść ze swoich domów, spotkać nowych znajomych, spełnić dawne marzenia, na które dotąd nie było czasu. "Męska Szopa" - królestwo majsterkowiczów - jest chyba dobrym początkiem. Później przyjdzie z pewnością ochota na inne jeszcze propozycje składane seniorom - dodają moi rozmówcy z MRS-u.
A wszystkiego dowiedzieć się można w CIS-ie, czyli Centrum Inicjatyw Senioralnych. Lokalizacja świetna - ul. Mielżyńskiego 24, tuż przy pl. Cyryla Ratajskiego. Wchodzi się i od razu oszałamia masa kolorowych ulotek, plakatów, informatorów. Każdy witany jest z przyjaznym uśmiechem może liczyć na wyczerpującą informację. Aleksandra Tyrańska, związana kiedyś zawodowo z oświatą, jest tu pierwszy raz i bardzo żałuje, że dopiero teraz odkryła to miejsce. - Będę tu przychodziła regularnie - mówi na odchodnym. Za to Irena Gutowska czuje się tutaj jak we własnym domu - elegancko ubrana, cała w bieli, jak się po krótkiej rozmowie okazało - Pani Paderewska w corocznym spektaklu odgrywanym w Poznaniu 27 grudnia. Po prostu stworzona do tej roli! A jeśliby mierzyć aktywność pani Ireny w różnych przedsięwzięciach, otrzymałaby z pewnością maksymalną liczbę punktów: klub seniora na os. Kopernika, chór pod dyrekcją Ryszarda Łuczaka, uniwersytet trzeciego wieku, a i to jeszcze nie wszystko. Pani Irena podaje jednak inne ciekawe przykłady aktywności poznanianek: - Moja przyjaciółka Wiesława Bielak należy do stowarzyszenia Mali Bracia Ubogich i to jest dopiero piękne - mówi.

Pani Wiesława uzupełnia skromnie: - Jestem już wiele lat na emeryturze i chciałam po prostu pomagać innym. Opiekuję się więc osiemdziesięcioletnią mieszkanką ul. Kościuszki, odwiedzam ją, razem spacerujemy, wychodzimy do teatru i po prostu rozmawiamy. Takich jak ja jest już wielu i wydaje mi się, że coraz więcej - opowiada. Rzeczywiście, wśród wolontariuszy są seniorzy, ale też i młodzi ludzie, którym do emerytury brakuje wielu lat.

CIS przypomina m.in. o bezpłatnych wejściówkach do teatrów, które można odebrać w CIM-ie (coraz więcej instytucji decyduje się na rabaty dla seniorów), o zapisach na różne kursy, zajęcia, o ciekawych spotkaniach w muzeach, seansach filmowych, turystycznych wyprawach. Dzieje się!

Zadzwoń po książkę

Nie od dziś wiadomo, że jest tak, jak w tej starej piosence, że "Książka życiu pomaga". Iza Barańska cieszy się, że akcja "Książka na telefon", którą w lutym uruchomiła Biblioteka Raczyńskich, bardzo ładnie się rozwija. - Mamy już spore grono stałych czytelników i to nie tylko tych, którzy kiedyś korzystali z zasobów naszej biblioteki. Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie, w domach o określonej godzinie zjawia się bibliotekarz, oczywiście z identyfikatorem, nie trzeba się więc bać oszustów, no i oferujemy bogaty wybór książek. Najchętniej czytana jest tzw. literatura kobieca, ale jest też spore zainteresowanie biografiami, reportażami, literaturą faktu. Mężczyźni najczęściej proszą o książki opisujące ostatnią wojnę, okupację i czasy powojenne. Pewnym zaskoczeniem jest stosunkowo małe zainteresowanie audiobookami. A wydawało się, że problemy ze wzrokiem u osób starszych będą preferowały właśnie ten sposób kontaktu z literaturą - mówi Barańska.

Stwórzmy chór!

Co się kryje pod nazwą Senioritki? Niektórzy wiedzą, bo niejednokrotnie oklaskiwali już ten kameralny chór prowadzony przez Ewę Wodzińską, absolwentkę Akademii Muzycznej. Teraz z "Piosenkami z kuferka" Senioritki wystąpią na targach Viva Seniorzy! Będą to piosenki z różnych stron świata i stare przeboje przypominające szalone lata 20. i 30. XX wieku. - Jak powstał nasz chór? Prowadziłam zajęcia w różnych klubach i sporo pań, obdarzonych dobrymi głosami, muzykalnych, chciało doskonalić swoje umiejętności - opowiada Ewa Wodzińska. - Rzuciłam więc hasło: stwórzmy chór, i tak powstał nasz 15-osobowy zespół. Występujemy od 2014 roku, dajemy koncerty w szkołach, domach pomocy społecznej, a tej jesieni przed nami festiwale w Warszawie i w Polanicy oraz pierwszy zagraniczny wyjazd do Niemiec - podsumowuje pani Ewa.

Grażyna Wrońska

  • Inauguracja projektu Senioralni. Poznań
  • 29.09, g. 12
  • Dziedziniec Urzędu Miasta Poznania
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018