Kultura Poznań.pl

Rozmowy

opublikowano:

W muzyce szukam różnorodności

- Orkiestra Świętego Marcina ma charakter projektowy, co jakiś czas pojawi się z nową propozycją repertuarową - mówi Piotr Deptuch*, dyrygent nowo powstałej poznańskiej orkiestry, która zadebiutuje podczas tegorocznej Akademii Gitary.

.
fot. archiwum prywatne

Skąd pomysł, by założyć Orkiestrę Świętego Marcina?

Na początek zaznaczę, że nie jest to kolejny zespół muzyków poznańskich, tylko zespół muzyków Teatru Muzycznego, wzmocniony kilkorgiem artystów zewnętrznych. Orkiestra Świętego Marcina ma charakter projektowy, co jakiś czas pojawi się z nową propozycją repertuarową. W przeciwieństwie do programu musicalowego, o zdecydowanie rozrywkowym profilu, będzie proponowała dzieła klasyczne. Mamy bardzo wielu znakomitych muzyków grających klasykę i aby osiągać satysfakcjonujący poziom, to podłoże klasyczne musimy kultywować.

Debiut orkiestry odbędzie się podczas tegorocznej Akademii Gitary...

Tak, zaplanowaliśmy nasz debiut na 24 sierpnia. Zagramy IV Symfonię Mahlera w kameralnej aranżacji, która powstała w roku 2007 i została zredagowana przez Klausa Simona. Od razu nadmienię, że nic nie zastąpi wersji oryginalnej. To będzie alternatywa, ale mam nadzieję, że ciekawa dla odbiorców.

Jakie trudności dla instrumentalistów niesie ze sobą ten utwór?

Trudności sprawia ogromne. W składzie 15-osobowym musimy zagrać praktycznie wszystko to, co kompozytor rozpisał na kilkudziesięciu muzyków. Na szczęście nasi muzycy są bardzo ambitni. Tradycją aranżacji Mahlerowskich jest uwzględnianie w instrumentarium fisharmonii, harmonium albo akordeonu. W ostatnim przypadku instrumentalista musi mieć szczególnie dobre ucho do odpowiedniej rejestracji. Z nami będzie grał Maciej Frąckiewicz - jeden z najlepszych akordeonistów w Polsce. W związku z tym jestem pewien, że tło brzmieniowe, jakie nam stworzy, będzie wszystkich nas satysfakcjonowało.

Podczas debiutu usłyszymy także sopranistkę - Agnieszkę Adamczak-Hutek

Ta uzdolniona artystka w 2010 roku zdobyła II nagrodę na wiedeńskim International Hans Gabor Belvedere. Przez wiele lat współpracowała też z renomowaną operą w Zurychu. Myślę, że jej głos anioła, trochę dziecka, głos, który będzie nas koił w ostatniej części IV Symfonii, sprawdzi się znakomicie.

Jakie są kolejne plany Orkiestry Świętego Marcina?

Zespół zagra 30 października. W siedmioosobowym składzie wykonamy wraz z tancerzami i narratorem balet Historia żołnierza Igora Strawińskiego.

W ciągu wielu lat swojej zawodowej kariery był Pan związany z muzyką symfoniczną, operową, operetkową, musicalową - jak Pan godzi ze sobą tak różne gatunki?

Nie mnie oceniać, tylko publiczności. Moja praca z musicalem trwa cztery lata. Jest dla mnie niezwykle fascynująca, ponieważ rozpiętość stylistyczna, jaką tu znajduję, jest nieograniczona. Zawsze jednak szukam też tła klasycznego. Myślę, że Orkiestra Świętego Marcina jest tego przejawem.

Zdecydowałby się Pan na specjalizację w jednym muzycznym kierunku?

Nie potrafiłbym. Raczej łączę, szukam cech wspólnych, różnorodności. To mnie najbardziej pasjonuje.

rozmawiała Aleksandra Bliźniuk

*Piotr Deptuch - kierownik muzyczny oraz dyrygent w poznańskim Teatrze Muzycznym. Jako dyrygent ma w swoim repertuarze dzieła od klasycyzmu po współczesną awangardę.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018