Kultura Poznań.pl

Rozmowy

opublikowano:

Najważniejsza jest publiczność

- Bardzo przykładam się do wyboru gości, tak by mieć pewność, że każdy koncert będzie na światowym poziomie - mówi Łukasz Kuropaczewski*, dyrektor artystyczny festiwalu Akademia Gitary, który rozpocznie się 17 sierpnia.

.
fot. Tomasz Nowak

Podobno była taka możliwość, że tegoroczny festiwal się nie odbędzie i niniejszym zakończy się jego historia. Czy to prawda?

Przeczytałem kiedyś bardzo ciekawy wywiad z Wojciechem Waglewskim, liderem zespołu Voo Voo. Zapytano go, dlaczego zrezygnował z funkcji kierownika artystycznego Męskiego Grania, przecież odnosił tak wielkie sukcesy. Odpowiedział, że zrobiło mu się już zbyt ciepło i wygodnie, a ciepełko jest zdradliwe dla artysty...

Szczęśliwie jednak Akademia Gitary, przynajmniej na razie, przetrwała, co cieszy nie tylko mnie. Znaczącym rysem tegorocznego festiwalu będą nawiązania do muzyki barokowej. Jakie są źródła tego pomysłu?

Kilka lat temu spotkałem się z genialnym wiolonczelistą Marco Frezzato, który był koncertmistrzem orkiestry barokowej Johna Eliota Gardinera. Zagraliśmy wspólny projekt na festiwalu Heidelberger Frühling w Niemczech. Od pierwszych dźwięków bardzo się polubiliśmy i zaczęliśmy planowanie wspólnych koncertów. Dziś mamy przed sobą kolejne plany.

Skoro tak, to powiedz, na ile bliska jest Ci muzyka barokowa? Sięgałeś do niej m.in. we fragmentach pięknej płyty Aqua e Vinho.

Nie będę ukrywał, że to muzyka, z którą chcę się mierzyć. W moim repertuarze zajmuje ona jednak, jak na razie, niewiele miejsca. Dlatego takie doświadczenie jak granie z prawdziwymi gigantami muzyki dawnej będzie dla mnie wielką lekcją tego stylu.

A właśnie! Wystąpisz nie tylko z Frezzato, ale z kwartetem muzyków, którzy grali m.in. z Il Giardino Armonico. Dlaczego właśnie tych artystów wybrałeś?

Taki właśnie zespół udało się zebrać dzięki wspomnianej współpracy z Marco Frezzato. Mieliśmy już wystąpić w tym składzie rok temu na festiwalu muzyki barokowej w Gliwicach, ale niestety ostatecznie nie doszło to do skutku. Dlatego tym bardziej się cieszę, że teraz się udało, i liczę na kolejne wspólne koncerty.

Wspólnie zagracie kompozycje Vivaldiego, Paganiniego, Boccheriniego. Czy muzyka któregoś z nich jest Ci szczególnie bliska?

Każdy z nich cudownie brzmi na gitarze, stąd ten pomysł. Oczywiście chcieliśmy też, by repertuar był atrakcyjny dla słuchacza. Myślę, że się to udało, ale upewnimy się co do tego w połowie sierpnia - w Gnieźnie i Poznaniu.

Tym razem na festiwalu zagrasz też w plenerze na cyplu nad Wartą. Czy nie boisz się takich przestrzeni? Czy muzyka nie cierpi w takich okolicznościach?

Dla mnie najważniejsza jest publiczność, to ona ma się dobrze czuć. Ja dla niej pracuję i raz robię to w warunkach wręcz cieplarnianych, a raz w gorszych. To nie ma znaczenia. Myślę, że dla słuchaczy będzie to bardzo piękny wieczór. Otoczenie magiczne, muzyka magiczna. Mam nadzieję, że wielu poczuje się jak w Hiszpanii.

Czy chciałbyś szczególnie polecić któregoś z gitarzystów, jakich usłyszymy w tym roku podczas festiwalu?

Jak zwykle polecam absolutnie wszystkich bez wyjątku. Bardzo przykładam się do wyboru gości, tak by mieć pewność, że każdy koncert będzie na światowym poziomie. Zapraszam więc Państwa na wszystkie!

rozmawiał Tomasz Janas

*Łukasz Kuropaczewski - dyrektor artystyczny festiwalu Akademia Gitary, muzyk uważany za jednego z najwybitniejszych dziś gitarzystów klasycznych na świecie.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018