Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

NIC SIĘ TU NIE DZIEJE. Historia jest teraźniejszością

"Nie jestem twoim murzynem" to film dokumentalny nominowany w tym roku do Oscara. Czwartego dnia festiwalu Nic Się Tu Nie Dzieje przedpremierowo obejrzeli go poznańscy widzowie.

.
James Baldwin, fot. materiały dystrybutora

Reżyserem obrazu jest Raoul Peck, który postanowił sfilmować niepublikowane dotąd fragmenty nieskończonej książki "Remember This House" afroamerykańskiego powieściopisarza Jamesa Baldwina. Pisarz przyglądał się pracy Malcolma X, Martina Luthera Kinga i Medgara Eversa podczas ich walki o równe prawa Afroamerykanów, a jego ostatnia książka miała opowiadać historię życia i śmierci trzech działaczy.

Peck zdecydował się na dość prostą i oszczędną formę ekranizacji: film wypełniają archiwalne nagrania wykładów Baldwina i czytane przez Samuela L. Jacksona fragmenty zapisków pisarza. Tłem dla narracji są w dużej mierze nagrania z protestów i marszów. Reżyser posługuje się narzędziem, które zmusza widza do krytycznej refleksji: wyświetlane są naprzemiennie nagrania protestów z lat sześćdziesiątych i bliskich nam lat dwutysięcznych. Reżyser dobitnie pokazuje, jak długa jeszcze droga przed Zachodem w walce z uprzedzeniami rasowymi.

Jednak w dokumencie znajdują się także nagrania, które na pierwszy rzut oka nie traktują wprost o dyskryminacji rasowej. Na przykład fragment filmu z Doris Day i Garym Cooperem, których Baldwin nazywa twarzami infantylnej naiwności amerykańskiej. Naprzeciwko nich stawia Ray'a Charlesa, który dla Baldwina symbolizuje naiwność wypieraną i tajemniczą. Peck ilustruje przemyślenia Baldwina także reklamami, spotami, fragmentami kronik filmowych. Pokazuje trud, z jakim każdego dnia musieli i wciąż muszą mierzyć się czarnoskórzy Amerykanie. Bo opowieści Baldwina o znanych aktywistach są jedynie pretekstem do dalszych rozważań. Choć pisarz wspominał swoje prywatne przeżycia, to ewidentnie traktował je jako część większej całości. Zdawał sobie sprawę z wpływu kulturowych stereotypów w społeczeństwie na codzienne funkcjonowanie jednostek. Samego siebie określał zaś "świadkiem", a ten według niego miał większą swobodę poruszania się niż aktywista czy uczestnik wydarzeń, więc był zobowiązany do ich dokumentowania.

"Nie jestem twoim murzynem" prowadzi do gorzkiej refleksji. W zakończeniu filmu Samuel L. Jackson odczytuje słowa Baldwina, które tłumaczą wykorzystane w dokumencie nagrania z protestów w Ferguson: "Historia nie jest przeszłością, jest teraźniejszością".

Jolanta Kikiewicz

  • Nic Się Tu Nie Dzieje: "Nie jestem twoim murzynem"
  • reż. Raoul Peck
  • Kino Muza
  • 7.08
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.