Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

JA TU TYLKO CZYTAM. Rodzina dziecięcym okiem

Petra Soukupová to pisarka rodzinnych relacji. W najnowszej książce sprawdza, czy da się wszystkim dogodzić.

.
rys. Marta Buczkowska

Już prawie święta - czas rodziny, z rodziną, dla rodziny. Na te końcoworoczne intensywniejsze spotkania niektórzy się cieszą, inni się ich obawiają - na pewno jedni i drudzy chętniej mówią o swoich najbliższych oraz o relacjach z nimi, może też chętniej o takich relacjach czytają. To dobry czas na lekką obyczajówkę, bo codzienność i tak dostarcza dość przeżyć.

Czeska pisarka Petra Soukupová pisze prozę obyczajową, która spełni oczekiwania nawet tych wybredniejszych czytelniczek (tak, to zdecydowanie książka kobieca, ale pewnie znajdzie też zadowolonych czytelników). Najlepiej dla wszystkich to powieść starannie napisana, dobrze przetłumaczona (dzięki Julii Różewicz), zwyczajna, ale nie banalna. Opowiada o nieco nietypowej, trzyosobowej rodzinie: dziesięcioletni Viktor, jego mama Hana i babcia Eva mówią o swoich splątanych losach, każde ze swojej perspektywy. Najciekawszy jest punkt widzenia chłopca, który dorasta w Pradze wychowywany samotnie przez mamę aktorkę, ma trochę za uszami. W końcu mama wysyła go na rok do babci na wieś. Jak dowiadujemy się z relacji Hany - żeby wyszedł na ludzi, żeby Eva nie czuła się samotnie po śmierci męża, ale przede wszystkim po to, by Hana mogła wreszcie rozkwitnąć jako aktorka i pojechać na wymarzony kilkumiesięczny plan serialu.

Czy to było rozwiązanie najlepsze dla wszystkich? Z pewnością na zawsze już zmieniło życie tej małej rodziny. Babcia i wnuk zbliżyli się do siebie, matka i syn oddalili, mały chłopiec dojrzał, dorosłe kobiety się zagubiły. Żadna z tych rzeczy nie wydarzyła się jednak gwałtownie, ani też nie zmieniła na zawsze - Soukupová opisuje ludzi i relacje między nimi w procesie nieustających przemian, rewolucji, skracania i zwiększania dystansu, rozwoju nowych uczuć i blaknięcia starych. Najbardziej poruszający jest zapis przeżyć towarzyszących rozwojowi małego chłopca, który powoli staje się nastolatkiem i zaczyna dostrzegać nieidealne aspekty życia oraz cechy swoich bliskich. Rok u babci tylko pozornie upływa mu na niewinnych psotach, zabawach i rówieśniczych dramatach. W rzeczywistości dostaje szkołę życia, która uczy go, czym jest bezradność wobec losu i cudzych decyzji. Viki stopniowo zaczyna akceptować, że nie na wszystko ma wpływu, a dzięki temu chwilami wydaje się doroślejszy od swojej mamy i babci.

Świat Soukupovej nie jest w ogóle cukierkowy, jak można by się spodziewać po lekkiej prozie kobiecej. Nie ma tu zwodzenia obietnicami szczęśliwych zakończeń ani pojednań po latach. Są za to trudne charaktery bohaterów, ludzkie słabości, szczere oceny, a także niemoc w konfrontacji z wyrokami losu. Codzienna zwyczajność jest najsilniejszą zaletą tej prozy. Wzajemne niezrozumienie, konflikty, pretensje wydają się znajome, zupełnie jak te przy wigilijnych pierogach. I nie, nie chodzi wcale o to, by czytelniczkę przygnębić, przestraszyć, czy zniechęcić do zmian. Po prostu każdy z nas jest czasem tym małym chłopcem, który nadal dziwi się światem dorosłych.

Anna Tomczyk

  • Petra Soukupová, Najlepiej dla wszystkich
  • tłum. Julia Różewicz
  • Wydawnictwo Afera

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019