Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

To dream the impossible dream...

- Nasza propozycja repertuarowa szczególnie może zainteresować poznańskich seniorów. To grupa społeczna, która z pewnością doceni klasyczny musical czy operetkę, a o takim repertuarze między innymi myślimy. Zapotrzebowanie na tego typu repertuar wciąż jest bardzo duże. Widzę to po frekwencjach na koncertach, w których sama występuję. Mówi Aleksandra Rykowska*, koordynatorka Studium Musicalowego uruchamianego przez Akademię Muzyczną.

. - grafika artykułu
Aleksandra Rykowska, fot. Kseniya Shaushyshvili

Na polskich uczelniach muzycznych coraz większą popularnością cieszą się kierunki musicalowe. Również poznańska Akademia oferuje ten typ kształcenia. Skąd więc pomysł otwarcia Studium Musicalu?

Aktualnie zapanowała ogromna moda na tę specjalność. Myślę, że w dużej mierze powodują to telewizyjne talent show. Show-business w telewizji i mass mediach jest tak wszechobecny, że ogrom ludzi marzy o zawodzie artystycznym i decyduje się na podjęcie studiów w tym kierunku. W ramach państwowych studiów na specjalność "śpiew musicalowy" nie ma niestety tylu miejsc, by dostały się wszystkie osoby pozytywnie zdające egzamin - w tym roku z ponad stu zgłoszeń zostały przyjęte cztery osoby. Z tego powodu pani rektor Hanna Kostrzewska uznała, widząc taką koniunkturę, że warto byłoby takie studium uruchomić. Ma to być miejsce, które, poprzez praktykę kształci na prawdziwej scenie w zakresie śpiewu, aktorstwa i tańca jednocześnie. Co więcej, Akademia Muzyczna od tego roku dysponuje przestrzeniami po byłym kinie Olimpia, gdzie znajdować się będzie nasza prywatna, akademicka scena muzyczna. To tam nasi słuchacze zdobywać będą doświadczenie. To bardzo ważne, aby młodzi artyści od razu zaczęli rozwijać praktyczne umiejętności. Poza tym - jako uczelnia - chcielibyśmy stworzyć w Poznaniu dodatkowe miejsce dla społeczności, gdzie między innymi Studium będzie prezentować swoje projekty. W ten sposób studenci od początku będą mieli kontakt ze sceną i żywą publicznością, a Poznań zyska dodatkową ofertę kulturalną na mapie miasta.

Co jeszcze będzie wyróżniało poznańskie Studium?

Studium Musicalu Akademii Muzycznej w Poznaniu na roku dyplomowym oferuje międzynarodowy egzamin. Słuchacze przystąpią do akredytowanego przez brytyjskie Office of Qualifications and Examinations Regulation "Ofqual" egzaminu w zakresie musicalu i teatru muzycznego Performance Arts Aword (PAA). Ma on formę przedstawienia oraz rozmowy i ćwiczeń aktorskich na zadane tematy. Indywidualna opinia wystawiona przez brytyjskiego, wykwalifikowanego egzaminatora jest bezcenną wskazówką do rozwoju dalszej kariery, popartą międzynarodowym certyfikatem.

Jak posiadanie tego certyfikatu może wpłynąć na kariery absolwentów Studium?

Jest to w pewnym sensie otwarcie drzwi do kariery na międzynarodowym poziomie. PAA to organizacja globalna, specjalizująca się w nadawaniu uprawnień w zawodzie aktor musicalowy. Młodzi ludzie tego rodzaju dyplom otrzymują od Tokio, przez Izrael, po Londyn. Dzięki temu, taki dokument będzie rozpoznawalny np. dla koordynatora pracy artystycznej teatru w Londynie.

Od jakiegoś czasu na Akademii Muzycznej funkcjonuje kierunek musical, wkrótce działalność rozpoczyna Studium, a za parę lat w najbliższym sąsiedztwie budynku AM zostanie wybudowana nowa siedziba Teatru Muzycznego z widownią na ponad tysiąc miejsc. Czy Poznań pretenduje do tytułu stolicy polskiego musicalu?

Trudno powiedzieć, co będzie w przyszłości (przede wszystkim czekamy na normalne czasy i otwarcie instytucji kultury). Staramy się robić, co można tu i teraz, na miarę możliwości takich, jakie mamy. Niemniej - jak już wcześniej wspomniałam - chcielibyśmy w pozyskanej przestrzeni po kinie Olimpia uruchomić dodatkową scenę, na której będziemy prezentować nasze projekty, wzbogacając tym samym ofertę kulturalną miasta. Nasza propozycja repertuarowa szczególnie może zainteresować poznańskich seniorów. To grupa społeczna, która z pewnością doceni klasyczny musical czy operetkę, a o takim repertuarze między innymi myślimy. Zapotrzebowanie na tego typu repertuar wciąż jest bardzo duże. Widzę to po frekwencjach na koncertach, w których sama występuję.

Z Pani biografii można się dowiedzieć, że zaczynała Pani na gruncie muzyki rozrywkowej, a potem nastąpiło przejście w stronę klasyki. Jak to było?

Kiedy kończyłam szkołę średnią, wiedziałam, że chcę się kształcić w kierunku śpiewu, i marzyłam, by występować na scenie. Wówczas w Polsce wszystkie akademie muzyczne (z wyjątkiem Katowic, gdzie był śpiew jazzowy) oferowały jedynie studia w kierunku śpiewu klasycznego. Było jeszcze Studium Baduszkowej w Gdyni, ale ono nie dawało wykształcenia wyższego, na którym mi zależało. A ponieważ posiadam warunki głosowe w stronę śpiewu klasycznego, dostałam się na studia do Akademii Muzycznej w Poznaniu. Z perspektywy czasu wiem, że to była dobra decyzja. Spełniłam swoje artystyczne marzenia, aktualnie mogę również oddać się pracy pedagogiczno-naukowej, a piosenki... dalej śpiewam.

Wracając do tematu Studium - w planie nauczania znajdują się również zajęcia z klasycznego śpiewu i tańca. Dlaczego dla kogoś, kto chce "pójść w rozrywkę", ważne jest, żeby "zacząć od Bacha"?

Ponieważ - jak mawiał nieodżałowany Zbigniew Wodecki - "na początku kariery dobrze jest się związać z kimś poważnym"... A tak na serio to dlatego, że klasyka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Dobry muzyk jazzowy jest dobrym muzykiem jazzowym dlatego, że odbył klasyczną edukację muzyczną od podstaw. Klasyka jest ogólnorozwojowa - balet daje plastyczność ciała, a śpiew klasyczny wyposaża w technikę i poszerza skalę głosu. Styl, w jaki później pójdziemy, zależy od naszych indywidualnych predyspozycji, umiejętności i poczucia estetyki, ale kluczowe jest wyposażenie studenta w warsztat, po to aby mógł się w tej różnorodności poruszać. A poza tym musical w pełnej swej okazałości nie rozpoczyna się od Hair czy Kotów. Tradycja musicalu sięga do opery comique, operetki oraz wczesnych broadwayowskich sztuk George'a Gershwina czy Cola Portera, a tutaj od klasycznego podejścia do śpiewu nie uciekniemy.

W okolicy skrzyżowania Św. Marcina i alei Niepodległości tworzy się poniekąd dzielnica muzyczna Poznania. W najbliższym sąsiedztwie mamy Akademię Muzyczną, Filharmonię, Teatr Wielki, wkrótce Teatr Muzyczny i inne teatry. Jak sztuka powstająca w tych różnorodnych instytucjach może wzbogacać się nawzajem?

Kiedyś spacerując z mężem po Poznaniu, żartowaliśmy, że mamy mały West End w mieście. Idąc od Teatru Nowego w stronę placu Wolności, mijamy za mostem Teatralnym Operę, następnie Teatr Polski, a za nim Teatr Ósmego Dnia. To aż cztery teatry przy jednej ulicy! Bogata oferta teatralna Poznania sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Teatry dramatyczne i opera oferują klasykę literatury, pod wpływem której możemy oddać się głębszej refleksji i doznać uczty intelektualnej. Teatr Muzyczny zaś to rozrywka w czystej postaci i miejsce, gdzie możemy zapomnieć o problemach dnia codziennego. Ta różnorodność doskonale się dopełnia i daje poczucie równowagi, a taka równowaga jest nam dzisiaj bardzo potrzebna.

Rozmawiał Kamil Zofiński

*Aleksandra Rykowska - śpiewaczka (mezzosopran) koncertująca w kraju i zagranicą. Absolwentka i wykładowca śpiewu solowego i musicalowego w Akademii Muzycznej im. I.J. Paderewskiego w Poznaniu. Koordynator Studium Musicalu przy swojej macierzystej uczelni.

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021