Kultura Poznań.pl

Film

opublikowano:

Krótki metraż w sieci

- Jeszcze w 2019 roku zaczęliśmy współpracować na poziomie programowym z trzema festiwalami: International Short Film Festival Oberhausen, Go Short; International Short Film Festival Nijmegen i Vienna Shorts; International Short Film Festival. Po wybuchu pandemii postanowiliśmy te kontakty przenieść na kolejny poziom - mówi Emilia Mazik*, dyrektorka artystyczna Short Waves Festival. Cztery festiwale planują uruchomić platformę This Is Short, która zacznie działać 1 kwietnia.

. - grafika artykułu
"She Whose Blood Is Clotting in My Underwear", reż. Vika Kirchenbauer, Niemcy, fot. materiały dystrybutora

Dlaczego wspólnie z trzema festiwalami zdecydowaliście się zbudować European Short Film Network?

W świecie krótkiego metrażu współpraca jest naprawdę kluczowym elementem. Naszym wyznacznikiem jest to, że program Short Waves zawsze budowaliśmy w oparciu o kontakty z międzynarodowymi partnerami. Poza tym, festiwale krótkiego kina są z natury dosyć do siebie podobne. Odwiedzamy się regularnie, śledzimy swoje poczynania i wymieniamy doświadczeniami.

Kiedy okazało się, że w 2020 roku nie możemy zorganizować naszych festiwali w sposób tradycyjny, to uznaliśmy, że nadszedł czas, aby zacząć myśleć o wspólnej przyszłości. Jako że wszyscy korzystamy z Filmchiefa, oprogramowania do zarządzania festiwalem, to już na początku pandemii, wiosną, gdy organizowaliśmy pojedyncze festiwale online, myśleliśmy o wspólnej strategii na przyszły rok. Aplikowaliśmy razem o środki unijne w priorytecie sieć festiwali. Dostaliśmy dofinansowanie i rozpoczęliśmy wczesną jesienią ubiegłego roku prace nad tym, żeby w roku 2021 móc stworzyć coś wspólnego.

Wszyscy jesteśmy świadomi tego, ile istnieje platform streamingowych. Każdy festiwal, który odbywa się online, wymaga od nas założenia nowego konta, przejścia przez proces rejestracji. Widzowie są już tym zmęczeni, bo jest tego za dużo. Liczymy, że dzięki naszej współpracy i synergii będzie nam dużo łatwiej dotrzeć do odbiorców nie tylko na poziomie lokalnym, ale i europejskim, czy nawet globalnym.

Czyli to właśnie na This Is Short będą odbywać się edycje online Waszych festiwali?

Tak, tę platformę można określić mianem naszej wspólnej strategii na obecność w sieci. Jesienią zakładaliśmy, że wszystkie festiwale odbędą się hybrydowo i każdy z nich zachowa swoją odrębność stacjonarnie. Nie wiedzieliśmy wtedy też, ile jeszcze potrwa pandemia i jak będą przebiegały szczepienia.

Nasze cztery festiwale odbywają się w rytmie średnio co trzy tygodnie - od połowy kwietnia do końca czerwca. W roku bieżącym pragniemy umożliwić naszym widzom dostęp do filmów przez dłuższy czas, niż tylko w ciągu kilku dni festiwalu. W tych czterech festiwalach będzie można wziąć też udział z jednym karnetem. Poza tym, na platformie będzie pojawiać się też regularny dostęp do wybranych filmów.

Czyli nie będzie to platforma z krótkich metrażem, która będzie działała przez cały rok?

Oczywiście bardzo chcielibyśmy rozwijać projekt This Is Short. Musimy na razie zobaczyć, jak się przyjmie nasz pilotażowy, trzymiesięczny start. W okresie od początku kwietnia do końca czerwca sprawdzimy moc naszego pomysłu. W tym czasie będzie dostępnych bardzo dużo, bo około 300 filmów. Do tego dojdą nasze festiwale, prezentujące online'owe segmenty swoich programów - czyli liczby będą szły pewnie nawet i w tysiące!

Mamy też plany na dalszą aktywność i działania wychodzące poza sieć. Skoro tak blisko ze sobą współpracujemy to chcielibyśmy, aby ta wymiana programowa czy merytoryczna odbywała się również poza internetem... W sumie i tak będzie to już miało miejsce, bo kolektywnie programujemy sekcje filmowe. Efektem tego będzie program Four Perspectives - Solidarity. W jego ramach nasze festiwale razem wybiorą filmy, które potem będą prezentowane na każdym z nich, w tym w Poznaniu na Short Waves. Wspólnie zinterpretujemy w nim temat solidarności jako kategorii etycznej, ale i nie tylko.

To musi być dla Was duże wyzwanie!

Programowanie takiej platformy jest zupełnie inne niż w przypadku pracy nad festiwalem. Poza tym, zależy nam nie tylko na tym, aby prezentować program swoich wydarzeń. Dlatego zaprosiliśmy do współpracy dwanaście innych europejskich festiwali, które w ramach This Is Short będą prezentowały specjalne selekcje, przygotowane z myślą o nas.

Opowiedz więcej o tym, co będzie można obejrzeć na platformie.

Kolektywne programowanie jest dla mnie ekscytującą perspektywą. Bardzo lubię pracę opartą o wymianę, co tutaj się idealnie sprawdziło. Najważniejszym elementem naszego wspólnego programu jest konkurs New Point of View, w którym wezmą udział 24 tytuły, a odbędzie się on wyłącznie w formule online. Zostaną w nim przyznane dwie nagrody - jury i publiczności. Te filmy będą prezentowane w ramach cotygodniowej zmiany repertuaru.

Pokażemy też selekcję złożoną z tytułów nagrodzonych na czterech festiwalach z minionych lat. W zasadzie codziennie będzie prezentowany nowy film. Przygotujemy także "reprezentację narodową" z czterech krajów, w których odbywają się nasze wydarzenia, czyli filmy z Austrii, Niemiec, Holandii i Polski. Temu wszystkiemu będzie towarzyszył program branżowy, wydarzenia specjalne i kilka innych atrakcji, których szczegółów na razie nie mogę zdradzać.

Na pewno naszą platformę będzie warto odwiedzać codziennie. Jest ona również odpowiedzią na częsty zarzut, który słyszymy jako propagatorzy krótkiego kina - że filmy są niedostępne poza festiwalami. Gdy kończy się festiwal, co prawda zdarzają tytuły mające swoje premiery w sieci, ale nie dotyczy to wszystkich. Brakuje ich również w obiegu kinowym. My będziemy się starali w jakiś sposób zagospodarować tę lukę.

Czyli z pomocą platformy będziecie się starali trochę zaradzić tej dziwnej sytuacji, w której pełne metraże znajdują się w normalnym obiegu kinowym i online, a kino krótkie jest marginalizowane?

Tak. Naszym celem jest też w pewien sposób zmiana sposobu prezentacji takich treści. Często jest tak, że filmy krótkie nawet są dostępne na Vimeo albo można je jakoś odkopać w sieci. Dla nas bardzo ważne jest jednak wybudowanie kontekstu dookoła tych tytułów. Będziemy się starali zamieszczać jak najwięcej informacji o samych filmach. Oczywiście to tak naprawdę plan na lata. Nie twierdzę, że te wszystkie cele uda się zrealizować teraz, w przeciągu pierwszych trzech miesięcy.

Dlaczego zmiana sposobu prezentacji treści w sieci jest dla Was tak istotna?

This Is Short to nowatorski projekt, a nie zwykła platforma VOD, którą będziemy faszerować kontentem. Chcemy wybudować pomost między dostępnością materiałów przez dłuższy czas a doświadczeniem festiwalu. Branie udziału w festiwalach online jest dla publiczności doświadczeniem w jakiś sposób wyczerpującym czy mało satysfakcjonującym. Mimo tego, że przez tydzień ma się dostęp do pięciuset filmów, trochę mija się z celem robienie takich rzeczy w sieci. Warto w jakiś sposób inaczej programować wydarzenia online, niż przenosić już gotowe formaty do sieci. Bierny odbiór treści w sieci staje się bardzo szybko męczący i jest już powszechnym zjawiskiem. My chcemy wyznaczać nowe trendy w prezentacji filmów, edukować widza, zachęcać go do interakcji z kontentem - i wzbogacać jego doświadczenia.

Jakie macie dalsze plany?

W perspektywie chcemy rozwijać projekt i sprawić, że platforma This Is Short na stałe zagości w środowisku sieciowym. Uważamy, że duże platformy streamingowe zagospodarowały zbiorową wyobraźnię przeciętnego widza. Bardzo formatują więc potrzeby tego, w jaki sposób obcujemy z kulturą audiowizualną w sieci. Wśród nich są też platformy produkujące filmy odpowiednio już sformatowane pod swoją publiczność. Z drugiej strony przeżywamy ekspansję YouTube'a i ducha DIY. Bardzo często ludzie oglądają zamieszczane tam półamatorskie produkcje.

Natomiast bardzo jakościowe kino krótkometrażowe, filmy eksperymentalne, produkcje z pogranicza świata sztuki i krótkiego kina są w zasadzie nieobecne w sieci. Myślę, że mamy duży potencjał rozwojowy.

Jak byś scharakteryzowała festiwale, biorące udział w tym projekcie?

Te festiwale mają ze sobą dużo wspólnego, ale w piękny sposób się też od siebie różnią. Gigantem jest Oberhausen - jeden z najstarszych festiwali krótkiego kina w Europie, mający za sobą już sześćdziesiąt sześć edycji. Z kolei wiedeński festiwal specjalizuje się w filmie animowanym i posiada dedykowaną mu, specjalną sekcję konkursową. Natomiast Go Short jest bardzo dużym festiwalem, zorientowanym również na aktywności branżowe. To również festiwal publiczności, mający ponad 30 tysięcy widzów każdego roku! W tym naprawdę doborowym towarzystwie Short Waves jest najbardziej chętny do wypowiadania się w tematach społeczno-politycznych. Jesteśmy też postrzegani jako festiwal, który na tyle szybko się rozwija, że dobrze jest z nim współpracować. Nasze rozwiązania z zakresu expanded cinema są bardzo interesujące dla programerów europejskich.

Rozmawiał Marek S. Bochniarz

*Emilia Mazik - absolwentka filozofii i zarządzania kulturą na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Od 2014 roku związana z Fundacją Ad Arte w Poznaniu, w której jest odpowiedzialna za koordynację projektów i współpracę międzynarodową. Od 2019 roku dyrektorka Short Waves Festival, międzynarodowego festiwalu kina krótkometrażowego, którego 13. edycja odbędzie się w Poznaniu od 14 do 20 czerwca 2021. Od roku 2020 współtworzy Talking Shorts, pierwszy magazyn online poświęcony krótkim formom filmowym. Więcej informacji oraz jej blog: www.emiliamazik.pl

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2021