Kultura buduje kapitał społeczny

- W moim przekonaniu kultura jest jednym z najważniejszych atutów rozwojowych Poznania. Przyciąga ludzi nie tylko na wydarzenia, ale też do życia i pracy tutaj - mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.  

Portret mężczyzny w jasnoniebieskim garniturze. - grafika artykułu
Jędrzej Solarski, fot. Grzegorz Dembiński

Gdyby miał Pan podsumować rok 2025 w poznańskiej kulturze, jak by go Pan scharakteryzował? Jakie były największe sukcesy, osiągnięcia, wydarzenia na tym obszarze? Czy są też takie aspekty, co do których można odczuwać niedosyt i starać się je poprawić w kolejnych latach?

2025 był dla kultury w Poznaniu rokiem stabilizacji finansowej, dojrzewania, ale też otwierania na nowe możliwości i odważniejszego spojrzenia w przyszłość. Bardzo ucieszyło mnie oddanie do użytku przez Estradę Poznańską domu kultury na osiedlu Antoninek-Zieliniec-Kobylepole, bo pokazało to, że kultura nie musi koncentrować się tylko w centrum miasta. To budowa relacji, wspólnoty, codzienności - tego najbardziej potrzebujemy.

W 2025 roku mieliśmy też bardzo ciekawy debiut festiwalowy - BitterSweet.

To wydarzenie pokazało, że w Poznaniu jest miejsce na nowe formaty muzyczne, łączące różne środowiska i wrażliwości. To była inicjatywa, która ściągnęła do miasta sporo młodej publiczności, a jednocześnie została przygotowana z dużą dbałością o jakość i atmosferę. Mam poczucie, że ten festiwal ma szansę stać się jednym z ważnych punktów na naszej kulturalnej mapie.

Jeśli mam wskazać niedosyt, to jest to tempo tworzenia nowych przestrzeni dla kultury na poznańskich osiedlach. Energię i chęć działania mieszkanek i mieszkańców mamy ogromne, potrzeb budowania nowych domów kultury zgłoszonych już kilkanaście, ale procesy inwestycyjne są długie i wymagają cierpliwości. Będziemy w tym konsekwentni, bo to realnie zmienia jakość życia w mieście.

W 2026 roku budżet poznańskiej kultury to 308 mln zł - najwięcej w historii miasta. Jakie może Pan wymienić najważniejsze inwestycje, które zostaną sfinansowane z tych środków?

Te środki pozwalają nam zrobić kilka kroków naprzód, a nie tylko utrzymywać bieżące działania. Spośród działań inwestycyjnych największym projektem jest oczywiście budowa nowej siedziby Teatru Muzycznego. To inwestycja, która dosłownie zmieni mapę Poznania na kolejne dekady. Równolegle modernizujemy infrastrukturę, która służyła już w jakimś zakresie mieszkankom i mieszkańcom: Kamienicę Literatury przy ulicy Wronieckiej oraz filie Biblioteki Raczyńskich, Scenę na Piętrze w Estradzie Poznańskiej, widownię Teatru Animacji, Dziedziniec Różany w Zamku i - mam nadzieję - także budynek Teatru Polskiego. W tym ostatnim przypadku czekamy jeszcze na rozstrzygnięcie naboru do programu FEnIKS. Te inwestycje poprawiają jakość doświadczenia kultury - zarówno po stronie publiczności, jak i osób zatrudnionych w instytucjach.

Blisko 200 mln zł przeznaczymy na działania bieżące instytucji kultury, wynagrodzenia dla pracowniczek i pracowników instytucji oraz środki na zadania realizowane przez organizacje pozarządowe. Sądzę, że w ramach projektowanych dla instytucji budżetów będzie można zrealizować większość planowanych przez nie działań.

Miasto właśnie podpisało także porozumienie ze związkami zawodowymi, które przewiduje podwyżki od 1 stycznia 2026 roku. Zgodnie z umową budżety jednostek miejskich oraz instytucji kultury zostaną zwiększone tak, by pensje wzrosły co najmniej o kilka procent. To ważny sygnał - kultura to ludzie: artystki i artyści, osoby zatrudnione w administracji, technicy, obsługa - wszyscy zasługują na godne warunki pracy.

15 mln zł przeznaczone zostanie na konkursy dla organizacji pozarządowych. Jaką rolę odgrywają NGO-sy w tworzeniu oferty kulturalnej miasta?

Organizacje pozarządowe są dla nas drugim filarem kultury. Potrafią działać odważnie, blisko ludzi, na poznańskich fyrtlach, wrażliwie na tematy, które często umykają dużym instytucjom. Dzięki nim powstają festiwale, projekty edukacyjne, inicjatywy lokalne, działania w społecznościach migranckich, z młodzieżą czy seniorami. Ta różnorodność sprawia, że w Poznaniu każdy może znaleźć coś dla siebie.

Dlatego 15 mln zł, czyli wzrost o ok. 2,5 mln względem 2025 roku, to nie jest "wynik do odhaczenia". To sygnał, że organizacjom ufamy i chcemy dać stabilność ich działaniom. Bez tego trudno podejmować artystyczne ryzyko, a kultura bez ryzyka staje się powtarzalna.

Miasto zamierza stworzyć nową instytucję kultury. Jaki jest tego powód, czym będzie się ona zajmować i kiedy rozpocznie oficjalną działalność?

Powód jest bardzo prosty: mamy dużo energii społecznej i oddolnych inicjatyw, a za mało struktur, które potrafią je utrzymać. Jednorazowe projekty nie wystarczają, kiedy mieszkańcy chcą mieć dom kultury w swojej dzielnicy, miejsce stałych zajęć i wydarzeń. Nowa instytucja ma pomagać w tym procesie od początku do końca: badać potrzeby, projektować nową przestrzeń, koordynować inwestycje i prowadzić miejsca, które powstaną. Nie chcemy doraźności - chcemy trwałej sieci kultury osiedlowej. Liczę, że instytucja zacznie działać w drugiej połowie 2026 roku.

2026 został ustanowiony decyzją Rady Miasta - Rokiem Bohaterów Poznańskiego Czerwca 1956 r. Jak od strony kultury i dziedzictwa historycznego wyglądać będzie aktywność Miasta w ich uczczeniu? Czy istnieje szansa, aby Muzeum Powstania Poznańskiego - Czerwiec 1956, które obecnie podlega Samorządowi Województwa Wielkopolskiego, wróciło do Miasta Poznania?

Chcemy uczcić rocznicę w sposób żywy i dostępny. Oprócz oficjalnych uroczystości budujemy atrakcyjny program wydarzeń artystycznych i edukacyjnych. Teatr Muzyczny pokaże swój nowy spektakl "Rewolta", Filharmonia Poznańska przygotowuje koncert rocznicowy, a Teatr Ósmego Dnia zaprezentuje spektakle nawiązujące do wydarzeń Czerwca 1956 roku. Te różne spojrzenia stworzą opowieść o tym, czym był Czerwiec "56: o odwadze, godności i wspólnocie.

Jeśli chodzi o muzeum, przygotowujemy się do działań formalnych poprzedzających przejęcie instytucji od Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Przekazanie muzeum to decyzja nie tylko symboliczna, ale także finansowa i organizacyjna. Ważne jest, by pamięć o Czerwcu 1956 r. nie była zakładnikiem bieżącej polityki, lecz miała stabilne fundamenty na lata. Liczę, że muzeum trafi pod naszą opiekę jeszcze przed oficjalnymi obchodami rocznicowymi.

Jaką rolę potencjał kulturalny Poznania odgrywa lub może odgrywać w promocji naszego miasta w kraju i za granicą?

W moim przekonaniu kultura jest jednym z najważniejszych atutów rozwojowych Poznania. Przyciąga ludzi nie tylko na wydarzenia, ale też do życia i pracy tutaj. Oczywiście - duże festiwale, teatry, wystawy czy premiery są ważne wizerunkowo. Ale równie ważne jest to, że w Poznaniu kultura jest blisko codzienności mieszkanek i mieszkańców - buduje kapitał społeczny, sprawia, że ludzie tworzą małe wspólnoty. To właśnie ten miks - profesjonalne instytucje i firmy, NGO, lokalne działania - sprawia, że o mieście mówi się dobrze. I nie dlatego, że się promuje, tylko dlatego, że dobrze się w nim żyje.

Rozmawiał Mateusz Malinowski

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026