Wskakuj i pływaj!

Pół wieku temu, w styczniu 1976 roku, otwarto niezwykle popularną przed laty, krytą pływalnię na os. Piastowskim. W czasach PRL-u poznały ją "dogłębnie" tysiące dzieci z ratajskich szkół i przedszkoli, które uczono tam pływać. Dla wielu wspomnienia tej nauki są traumą do dzisiaj.

Czarno-białe zdjęcie basenu z dziećmi pływającymi w wodzie - grafika artykułu
fot. Andrzej Szozda / cyryl.poznan.pl (zdjęcie z 22.01.1976 r.)

Pod koniec lat 50. XX wieku zdecydowano o rozpoczęciu budowy wielkich osiedli mieszkaniowych na terenie dawnej wsi Rataje na prawym brzegu Warty. Plan nowej dzielnicy zatwierdzono w 1961 roku. Kamień węgielny pod budowę pierwszego czteropiętrowego bloku wmurowano w 1966 roku (jako pierwsze zaczęły powstawać osiedla tzw. Dolnego Tarasu Rataj). Zaplanowano, że na każdym z osiedli będzie mieszkać około 5 tysięcy ludzi i że na każdym z nich będzie szkoła. Na terenie osiedla powinno też powstać centrum handlowo-usługowe, przedszkole, żłobek i miejsca rekreacji, np. boiska i place zabaw.

Zgodnie z decyzjami ówczesnych decydentów zajmujących się planowaniem rozbudowy Poznania cztery osiedla miały wspólnie tworzyć "zespół sąsiedzki" z 15-20 tysiącami mieszkańców. A ci mieli mieć do dyspozycji kino (w tym wypadku Jagiellonka na os. Jagiellońskim), przychodnię lub ośrodek zdrowia, centrum handlowe, a nawet stację obsługi samochodów (!). Mieszkańcy os. Piastowskiego wygrali los na loterii, bo w ich sąsiedztwie miał powstać wyjątkowy i luksusowy jak na tamte czasy obiekt - kryta pływalnia. Jej budowę rozpoczęto w połowie lat 70.

Nowy obiekt otwarto 5 stycznia 1976 roku. Pływalnię zbudowano od podstaw z wykorzystaniem najlepszych dostępnych wtedy technologii, stosując m.in. przepuszczający światło dach z włókien szklanych. Basen miał 6 torów, długość 25 metrów, szerokość 12 metrów, a głębokość wynosiła od 0,9 do 1,6 metra. Budynek wyposażono też w łaźnię parową, czyli saunę.

W godzinach wieczornych pływalnia miała być obiektem rekreacyjnym dla mieszkańców Rataj. W praktyce okazało się jednak, że tory rezerwowały dla swoich pracowników zakłady pracy, więc pomysł wejścia na basen "z ulicy" nie rokował powodzenia. Ważniejszą funkcję pływalnia spełniała jednak do g. 16. Była miejscem szkolenia i treningów przyszłych zawodników.

Kilkadziesiąt metrów od pływalni mieściła się Szkoła Podstawowa nr 14, której w 1976 roku nadano profil sportowy ze specjalnością pływacką. Do klas pływackich powołano zawodników KS Warta i KS Lech. Uczniowie "Sportowej Czternastki" spędzali codziennie po kilka godzin w wodzie i rzeczywiście wykształciła ona wielu znakomitych pływaków, którzy osiągali sukcesy o zasięgu nie tylko ogólnopolskim, ale nawet międzynarodowym. Wśród nich byli m.in. Artur Wojdat, brązowy medalista olimpiady w Seulu, i Rafał Szukała, srebrny medalista olimpiady w Barcelonie.

Zanim jednak przyszli mistrzowie rozpoczęli treningi, trzeba było znaleźć dzieci mające pływacki potencjał. Areną tych poszukiwań była właśnie pływalnia na os. Piastowskim. Zgodnie z ówczesnymi założeniami programowymi dzieci -przedszkolne, z zerówek i uczniowie klas pierwszych - miały być zabierane na pływalnię, jeśli była na tyle blisko, że nie zajmowało to całego dnia. Pływalnia na os. Piastowskim spełniała te wymogi dla ratajskich przedszkoli i szkół, także tych położonych na zbudowanych później osiedlach "Górnego Tarasu Rataj".

Przez lata przez pływalnię na Piastowskim przewinęły się więc dziesiątki tysięcy dzieci, które poznały radykalne metody "oswajania" z wodą i nauki pływania. Maluchy po prostu wrzucano do wody i sprawdzano, czy potrafią samodzielnie utrzymać się na powierzchni. Jeśli nie, rzucano im styropianową deskę lub podawano drąg ratunkowy. Pięcio- i sześciolatki, jeśli miały szczęście, mogły trafić do wody, gdzie jeszcze sięgały stopami dna, albo na "głębinę", gdzie już nie było takiej możliwości.

Wielu dzisiaj już dorosłych ludzi pamięta lekcje na basenie sprzed kilkudziesięciu lat. Niektórzy na pewno nauczyli się pływać, ale wielu nabawiło się wtedy traumy, która nie pozwalała im przez wiele lat czerpać radości z pływania. Oswajania się z wodą nie ułatwiał rygorystyczny regulamin basenu, który nakazywał dzieciom zakładać białe majtki i kostiumy, a także czepki pływackie, w których, jeśli naciągnięto je na uszy, nie było słychać słów trenerów czy instruktorów pływania. Dopełnieniem "klimatu" basenu był intensywny, czasem nawet powodujący łzawienie, zapach stosowanego z rozmachem chloru.  

W 2014 roku w budynku starej pływalni oderwały się fragmenty sufitu i wpadły do wody. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale po tym incydencie uznano, że obiekt wymaga remontu. Gdy okazało się, że koszty przebudowy są zbyt duże, zdecydowano o zburzeniu starego budynku. Nowy basen na os. Piastowskim otwarto 9 września 2019 roku, ale to już zupełnie inna historia.

W sposób symboliczny zachowano pamięć o starym obiekcie, w którym tyle dzieci zachłystywało się wodą i uczyło pływać "żabką". W czasie rozbiórki osiedlowi aktywiści zdemontowali zaprojektowaną przez Wandę Boguszewską mozaikę zdobiącą ścianę po stronie północnej. Z jej fragmentów stworzono magnesy, które rozdano mieszkańcom osiedla. Resztę wykorzystano na warsztatach artystycznych do ozdobienia autorskich rzeźb, które umieszczono "na pamiątkę" w nieczynnej fontannie na os. Piastowskim.

Szymon Mazur

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2026