Przyjaźnił się z Kayah i Marylą Rodowicz. Był blisko związany z Poznańską Gminą Żydowską oraz z kulturą poznańskich Bambrów. Współpracownicy mówią o nim, że był prawdziwym pasjonatem swojej pracy, nie odmawiał zaproszenia na żadną imprezę kulturalną, a ze względu na swoją wiedzę i osobowość był zapraszany wszędzie. Nie dzielił artystów na lepszych i gorszych, chętnie poznawał debiutantów, cenił zarówno muzykę klasyczną jak i poznański rap.
Sam pisał o sobie: "Zajmuję się przede wszystkim muzyką i literaturą. Jeśli chodzi o muzykę: bliskie mi są zarówno rozrywka w różnych jej odmianach, jazz jak i klasyka. Jeśli chodzi o literaturę, szczególnie cenię literaturę faktu, a także literaturę wspomnieniową i podróżniczą. Zajmuję się też problematyką żydowską. Stale utrzymuję kontakty z Gminą Wyznaniową Żydowską w Poznaniu. Piszę też wspomnienia o tych, którzy odeszli".
Wspomnienia o nim napisali już m.in. Jan A. P. Kaczmarek, Małgorzata Ostrowska, ks. Radosław Rakowski czy aktorzy Łukasz Chrzuszcz i Lucyna Winkel.
oprac. red