Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Mówiłem, że się nie nadaję...

Podhale, Toruń, Warszafka, Katowice - to nieliczne z miast, które znalazły się w plakatowym archiwum Ryszarda Kai - malarza, grafika i scenografa, który swoją przygodę ze sztuką rozpoczął w dawnej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Poznaniu. W Galerii Stary Browar od piątku będzie można oglądać wystawę jego prac.

.
Ryszard Kaja "Stary Browar"

Pomimo że Ryszarda Kaję większość z nas kojarzy z charakterystycznych plakatów, artysta dynamicznie działał w ramach szeroko pojętych sztuk wizualnych. Tworzył scenografie nie tylko do spektakli teatralnych czy baletowych, ale współpracował także ze znanymi polskimi reżyserami. Tworzył również obrazy olejne, które inspirowane były twórczością Bohumila Hrabala i jego osobliwym postrzeganiem otaczającej nas rzeczywistości.

Wystawa "Co zmalował Ryszard Kaja", której wernisaż odbędzie się w piątek w Galerii na Dziedzińcu w Starym Browarze, to próba przybliżenia różnorodności realizacji twórczych artysty. Ekspozycja prac w poznańskiej galerii planowana była już w 2018 roku, jednak ze względu na przedwczesną śmierć artysty w kwietniu tego roku prace nad nią zostały przerwane. Kontynuacją zajęła się rodzina i współpracownicy artysty.

W Galerii na Dziedzińcu będziemy mieli okazję zobaczyć nie tylko dobrze znane plakaty z serii "Polska", ale także prace związane ze spektaklami teatralnymi czy realizacjami filmowymi. Klasyczny przegląd dzieł Kai zostanie uzupełniony o osobiste pamiątki grafika, takie jak notatki czy rekonstrukcje domowych przestrzeni, w których artysta pracował. Nie będzie to więc klasyczna, utrzymana w sztywnych ramach wystawa najpopularniejszych prac, a raczej sentymentalna podróż przez jego życie, w którym codzienność nieustannie przeplatała się ze sztuką.

Wyjątkowe jest także miejsce, w którym odbędzie się wystawa. Kaja zajmował się bowiem także projektowaniem wnętrz i to właśnie jego artystyczną wizję możemy podziwiać w Atrium w Starym Browarze. W archiwalnym artykule autorstwa Marcina Fabjańskiego z 2006 roku czytamy: "Ryszard Kaja odpala papierosa marki Marlboro na tarasie poznańskiego Starego Browaru, wielkiego centrum kulturalno-handlowego stworzonego przez Grażynę Kulczyk, zaciąga się nim z lubością i zaczyna: - Ściągnęła mnie tu na etatowego szaleńca, żeby nietypowo ogacić (tak powiedział - ogacić - to chyba znaczy: stworzyć ornamentykę) architekturę Browaru. Mówiłem, że się nie nadaję, ale nalegała. Podobała jej się moja scenografia z opery. [...] Przed jej pierwszą wizytą w moim mieszkaniu miałem nerwicę, czy osoba tak wysoko postawiona zaakceptuje taki chaos - opowiada Kaja. Z tej nerwicy malarz wysprzątał całą odległość między drzwiami a stołem i stworzył korytarz między książkami i ciuchami, szeroki na dwoje ludzi. Kaja: - Umyłem nawet ten fragment podłogi, prawie dwa metry kwadratowe. Przygotował dwa puste krzesła, zrzucając z nich albumy. I odzyskał prawie 50 centymetrów stołu, żeby można było podać herbatę."

Przyglądając się pracom artysty wypełniającym przestrzeń Galerii na Dziedzińcu, warto na chwilę zrezygnować z postrzegania grafika tylko i wyłącznie jako mistrza polskiego plakatu, a w prezentowanych dziełach odnaleźć wizualne przebłyski jego fantastycznej osobowości.

Klaudia Strzyżewska

  • "Co zmalował Ryszard Kaja?"
  • Stary Browar, Galeria na Dziedzińcu Sztuki
  • 12.07-30.09
  • bilety: 10 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019