Kultura Poznań.pl

Sztuka

opublikowano:

Miasto i ludzie

Geometrie, linie, światła, cienie, ulice. Faktura ścian i murów. Rytm, powtórzenia, drobnostki z małymi plastycznymi szczegółami, obok których przechodzimy codziennie, nie zwracając na nie uwagi. Tak widzi miasto Marcin Kłujsza. A Ty?

.
fot. M. Kłujsza

Aparat kupił, żeby odświeżyć operatorskie oko. Na co dzień pracuje z kamerą w telewizji i gdy po skończonej pracy ma jeszcze chwilę, bierze mały, streetowy aparat, i idzie w miasto na łowy. W efekcie na jego zdjęciach nie znajdziemy tylko Poznania, ale także Gorzów Wielkopolski z charakterystycznym rondem, czy zawody balonowe w Lesznie. Jak sam mówi, większość jego prac powstała właśnie przy okazji materiałów telewizyjnych. 

- Aparacik w dłoń i rundka po okolicy. Czasami jak widzę jakąś kompozycję, to czekam aż ktoś się pojawi i dopełni zdjęcie. Nie fotografuję newsów, a właśnie geometrie, linie, kompozycje miasta. Wrzuciłem na Facebooka jedno, drugie zdjęcie. Spodobały się, otrzymałem pozytywne opinie. No i te lajki i komentarze spowodowały, że fotografuję dalej.

Fontanna na Placu Wolności. Znana i obfotografowana chyba już z każdej strony, ale tutaj ukazana przewrotnie, do góry nogami. Z odbiciami, fakturą materiałów. Nie ukazana wprost, tylko w sposób zmuszający nas do wymyślenia jak ją zobaczyć. Albo ta minimalistyczna fotografia z przejścia dla pieszych. Kobieta, pasy, dwie strzałki namalowane białą farbą na ulicy. Niby nic odkrywczego, nie znajdziemy tutaj doniosłych treści czy spiętrzonych alegorii. Nie dowiemy się czegoś nowego, nie będziemy poruszeni ważnością tematu. A jednak zawiesimy na niej oko, zaciekawi nas. Bo w fotografii nie tylko przekaz jest ważny, równie ważnym elementem jest forma. A ta u Kłujszy jest bardzo atrakcyjna, oparta na kontrastach i zestawieniach bieli i czerni. To właśnie dla tej plastyczności, dla graficzności jego prac, warto przyjść na wystawę.

Kłujsza nie portretuje miasta, nie znajdziemy u niego socjologicznych analiz, portretu grup społecznych, czy rozważań nad kondycją społeczeństwa miejskiego. Jak sam mówi, jego myślenie o fotografii opiera się na plastyce. Stąd w jego - w przeważającej części monochromatycznych - zdjęciach, człowiek pojawia się mimochodem. Nie jest głównym tematem, acz jego nieodzownym elementem. Takim małym ludzikiem, który ma dopełnić kompozycję.

A może właśnie to jest alegoria nowoczesnego miasta? Miasta, w którym człowiek jest tylko małym, lecz na szczęście jeszcze nieodzownym ludzikiem?

Adam Jastrzębowski

  • Marcin Kłujsza - wystawa fotografii
  • wernisaż 18.05, g. 18
  • Atelier Stowarzyszenia Łazęga Poznańska, ul. Święty Marcin 75
  • wstęp wolny

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku, zmień ustawienia swojej przeglądarki.