Kultura Poznań.pl

Rozmowy

opublikowano:

Co z tą Polską?

- Sytuację w Polsce definiuje się poprzez spór. Występują w nim zawsze dwie skrajne strony. Sama książka  poprzez swoją budowę zadaje pytanie gdzie jest to "pomiędzy"- mówi fotograf Adrian Wykrota*, autor książki fotograficznej "Nie" i współorganizator Festiwalu Książek Fotograficznych XPRINT w galerii Pix.house.

.
fot. A. Wykrota

Co z tą Polską?

Przez kilka ostatnich lat wykonywałem i zbierałem zdjęcia do projektu "Nie". To jest książka dedykowana tym wszystkim "pomiędzy".

"Pomiędzy" czyli..

Sytuację w Polsce definiuje się poprzez spór. Występują w nim zawsze dwie skrajne strony. Te zdjęcia próbują zadawać pytania co jest pomiędzy tymi stronami - zarówno przez fotografię jak i tekst Jerzego Piątka. Sama książka poprzez swoją budowę zadaje pytanie gdzie jest to "pomiędzy".

Czyli nie fotografowałeś ekstremum?

Są skrajności zestawione ze sobą. Książka ma budowę modułową. Składa się z dwóch oddzielnych bloków - każdy z nich można otworzyć i zobaczyć dużą fotografię. Dzięki temu odbiorca może połączyć zdjęcia; lewy blok czyli moje mocno ironiczne przemyślenia o polskiej rzeczywistości, z drugim blokiem, czyli dokumentacją zjawisk społecznych uwarunkowanych przez wydarzenia polityczne - manifestacje, protesty, wyrazy swojego "tak" lub "nie" w przestrzeni publicznej.

Łączenie subiektywnego obrazu polskiej rzeczywistości z obiektywną dokumentacją tych wszystkich zjawisk, pozwala nam wyłapać nowy sens i daje odbiorcy możliwość wyboru. Możemy postawić się pomiędzy tym jak to wygląda pozornie na zewnątrz i znaleźć swoje własne "pomiędzy".

Z tego co opowiadasz wychodzi manifest polityczny.

Zupełnie nie.

Nie opowiadasz się po żadnej ze stron?

Szczególnie w tym drugim bloku zawarte są fotografie, które dokumentują różne grupy społeczne. Od manifestującej swoje poglądy Antify, po obrońców krzyża; od Komitetu Obrony Demokracji aż po skrajną prawicę - ONR i ruchy narodowe. Wszystkie te grupy są zestawione ze sobą i okazuje się, że często wizualnie te zdjęcia są do siebie podobne. I to jest ciekawe, jak miesza się ten obraz zestawiony obok siebie. Nie powiedziałbym, że to opowiedzenie się po którejś ze stron. To raczej dokumentacja i pokazanie zjawisk.

Dużo jest osób "pomiędzy"?

Nie chodzi mi o osoby, które są konformistami, tylko o osoby które wyciągają wnioski. Mi w tym sporze brakuje merytorycznej dyskusji. Dajmy przykład - mówimy, że w reformie sądownictwa podoba Ci się to,  że sędziowie będą losowani - druga strona od razu się na Ciebie rzuca, że to zamach na sądownictwo. Brakuje środka, trzeba się opowiedzieć po tej, albo po tamtej stronie.

Brakowało Ci obrazu ludzi środka?

Ten środek też gdzieś jest. Łańcuch światła w pewnym momencie był takim połączeniem - spontanicznym ruchem społecznym, niezwiązanym do końca z polityką. Chociaż zauważyłem też - co widać na zdjęciach - że bycie tam stało się czymś cool. Można było sobie zrobić zdjęcie i to było fajne.

Dużo widziałeś ludzi, którzy przyszli sobie tylko zrobić zdjęcie na Instagrama?

Myślę, że to jest nasilające się zjawisko - pewne rzeczy są bardziej cool i tam się chodzi. Na łańcuchach światła było to widać, chociaż nie była to rzecz dominująca. Ale to jest zjawisko które się nasila. To pewien rodzaj popkulturowego konformizmu.

Z ilu lat są te zdjęcia?

Fotografie, które znalazły się w książce są z lat 2014 - 2018.

Przez ten czas polityka zawładnęła Polską?

Są pierwsze statystyki które mówią, że w ostatnim czasie odbyło się najwięcej po 1989 roku protestów i zgromadzeń publicznych związanych pośrednio bądź bezpośrednio z polityką.  Albo ideologicznie, tak jak protesty kobiet i sprzeciw wokół zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej, albo typowo politycznie tak jak sprawa z sądami. Tej polityki bezpośrednio na zdjęciach nie ma - bo nie ma postaci z pierwszego garnituru partyjnego - ale są ludzie, którzy z jakiegoś powodu tam się znaleźli. Czy to narodowcy, którzy wspierają przyjazd Winnickiego do Poznania, czy to stojący po drugiej stronie anarchiści którzy wobec tego faktu protestują.

Grzegorz Dembiński opowiadał mi, że wiele z tych zdjęć które robiłeś dla siebie wykonywałeś przy okazji pracy w "Głosie Wielkopolskim". Łatwo to było połączyć? Nie uciekało Ci coś przez palce? 

Często się tak zdarza, że przy okazji pracy komercyjnej, by zachować zdrowie psychiczne i potrzebę wyrażenia siebie, staram się znaleźć swój temat. Przy okazji robienia zdjęć na weselach dokumentowałem zmieniającą się tradycję weselną; przy pracy w lokalnej prasie tak samo znalazłem swoje pole. Ta dokumentalna strona fotografii, opowiadanie historii za pomocą fotografii i znalezienie swojego miejsca, mobilizuje mnie  do pracy. Co ciekawe, niejednokrotnie te zdjęcia które weszły do książki nie były publikowane - najczęściej nie pasowały do gazety codziennej.

Cały materiał do "Nie" zbierałeś w Poznaniu?

Najwięcej jest zdjęć z Wielkopolski i z Poznania bo tutaj mieszkam, ale są też fotografie z reszty kraju  - Warszawy czy Jeleniej Góry. Nie chciałem dokumentować takich oczywistych oczywistości jak np. Marsz Niepodległości, czy protestów pod Sejmem. Dużo ciekawsze rzeczy dzieją się poza głównym nurtem wydarzeń.

Wszystkie książki które będą miały premierę podczas XPRINT dotyczą Polski. Dlaczego?

Tematem tegorocznego festiwalu są historie prywatne. Ziny wydawnictwa Pix.House, które będą miały premierę, świetnie wpisują się w temat festiwalu. Maciej Jeziorek zaprezentuje dziennik z podróży po Polsce w budowie. Tomek Liboska, podróżuje na rowerze przez Śląsk, spotyka ludzi i też tworzy swego rodzaju dziennik z podróży po Śląsku, którego nie znamy. Nie są to hałdy, kopalnie i węgiel, tylko bardziej intymne opowieści. Krzysztof Orłowski to już zupełny odjazd. Opowieść o Polsce, która nosi tytuł "North America".

Dlaczego akurat w tym roku jest tyle publikacji o Polsce?

Wiele ciekawych rzeczy się odbywa na 100-lecie Niepodległości i w kontrze do nich chcemy zrobić coś innego. Nie będzie flagi, tym bardziej nie będzie zestawu zdjęć z 35 flagami. Nasza działalność wydawnicza skupia się na fotografiach wydawanych przez Polaków, ale brakowało nam książek o naszym kraju. Jedyny materiał o Polsce jaki wydaliśmy, to materiał Dembińskiego o Woodstocku, a tak mamy tylko opowieści o Afganistanie, Syrii i Rosji. Albo o świniach autorstwa Macieja Fiszera.
Brakowało nam tej Polski i przy okazji spotkań w Czechach, w Instytucie Twórczej Fotografii w Opawie, zobaczyliśmy z Mariuszem Foreckim te materiały. Uznaliśmy, że to jest idealna chwila, by zrobić zinową serię o naszym kraju.

Tych materiałów o Polsce powstaje teraz więcej?

Powiem przewrotnie, że materiałów o Polsce powstaje coraz mniej. To się wiąże też pewnie z pracą i z zanikiem fotoreportażu, ale patrząc nawet po konkursach fotografii prasowej, reporterskiej, to tematów które są odkrywcze bądź opracowane od A do Z jednak nie jest tak dużo.

Dlaczego?

Fotografowie nie zajmują się tym na co dzień, z wydawania książek fotograficznych nie da się wyżyć, a czasem wręcz trzeba dołożyć. Ale może będzie tak, że jeśli komuś taki zin bądź seria zinów się spodoba, to stwierdzi że ten projekt, który parę lat temu zaczął, nie powinien leżeć odłogiem i warto go skończyć?

A dlaczego akurat seria zinów? Książka jest duża i trwała, a zin kojarzy mi się z czymś tymczasowym.

Książki fotograficzne, czy inaczej artbooki są bardzo drogie i skomplikowane w produkcji. Nasza seria to coś pomiędzy zinem a artbookiem - jest porządnie wydrukowana, tylko trochę prostsza w formie. To idealny sposób na pokazanie rzetelnego projektu dokumentalnego, który nie jest bardzo rozbudowany.

To co z tą Polską? Jest dla nas nadzieja?

Ja uważam, że to naprawdę fajny kraj, dający dużo ciekawych możliwości. Gdy porozmawiamy z kimś, kto dobrze pamięta moment przełomu lat 90-tych, to okaże się, że to Polska stała się teraz krajem gdzie można przyjechać w poszukiwaniu lepszego życia. A zawsze to my jeździliśmy na zachód. Spór polityczny towarzyszy nam od samego początku. Po tym jak w 1918 roku odzyskaliśmy niepodległość też zaczęły się spory polityczne.

Prezydent Narutowicz zginął.

No właśnie. I ten spór jest ciągły, mniej lub bardziej nasilony - taką chyba mamy naturę. Na pytanie "co z tą Polską?" każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

rozmawiał Adam Jastrzębowski

*Adrian Wykrota - fotograf, dokumentalista, pomysłodawca i współzałożyciel galerii Pix.House. Członek ZPAF (Związku Polskich Artystów Fotografików) i kolektywu UNPOSED. Student Instytutu Twórczej Fotografii Uniwersytetu Śląskiego w Opawie (Czechy). Stypendysta Ministerstwa Kultury, Marszałka Województwa Wielkopolskiego i miasta Poznań. W 2014 roku wybrany jednym z 30 najlepszych na świecie fotografów przed 30 rokiem życia przez Magnum Photos. Zwycięzca i finalista konkursów: IPA, Grand Press Photo, BzWBK Press Photo, Lumix Festival, Leica Street Photo, Fotoreporter Roku. Prezentował swoje prace na  wystawach w Polsce i na świecie. Mieszka w Poznaniu.

  • Festiwal Książek Fotograficznych XPRINT
  • 23-25.11
  • więcej informacji: Pix.house

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2018