Kultura Poznań.pl

Opinie

opublikowano:

Melodie pól i łąk

Wszystko na ziemi ma swój odwieczny cykl, jest czas siewu i czas zbiorów - przypomina najnowszym spektaklem Polski Teatr Tańca. "Żniwa", w reżyserii Igora Gorzkowskiego z choreografią Iwony Pasińskiej, to pierwsze przedstawienie zespołu pod kierownictwem nowej dyrektor. 

.
Fot. Maciej Zakrzewski

Na pustą, zadymioną scenę, przywodzącą na myśl pola osnute mgłami o poranku, wychodzi mężczyzna w ciemnym stroju. Staje z boku. Pada na niego snop światła. Śpiewa tradycyjną pieśń o zasiewie z prośbą o udany plon. Znika. W pustą przestrzeń z przeciwnych stron wchodzą grupa kobiet w zgrzebnych, beżowych, płóciennych sukienkach i mężczyzn w luźnych spodniach wykonanych z tej samej tkaniny. Strumień światła skierowany jest wzdłuż przekątnej osi sceny. Ta uboga scenografia, niezmienna aż do ostatniej sekwencji spektaklu, kieruje uwagę na precyzyjnie uporządkowane dźwięk i ruch, które niosą bogactwo znaczeń.

W "Żniwach" synchronicznie poprowadzono dwie linie narracyjne i połączono dwa porządki - natury oraz kultury. Opowieść o człowieku, którego praca i relacje z innymi ludźmi zmieniają się wraz z upływem czasu, została zainspirowana dziełami Oskara Kolberga i książką "Rok polski" Zofii Kossak. Wątki te przeplatają się z motywem powrotu Odysa, zaczerpniętym z epopei Homera i z "Powrotu Odysa" Stanisława Wyspiańskiego. W spektaklu człowiek codzienne czynności wzbogaca o obrzędy i rytuały, a na los Odysa oprócz fatum wpływ mają jego żądze. Mocno wyeksploatowanym w dziejach sztuki tematom zespół teatru nadał świeżości za pomocą formy. Dualizm treści przekazał za pomocą dualizmu środków artystycznych, w ten sposób spotęgował również napięcie dramatyczne.

Zaskakujący efekt dało połączenie odmiennych tradycji muzycznych. Między partiami wokalnymi wykonywanymi przez Adama Struga, mistrza polskich pieśni ludowych, umieszczone zastały partie instrumentalne skomponowane przez Eugeniusza Rudnika, pioniera polskiej muzyki elektroakustycznej. Dawna pieśń świetnie dopełnia namiętną sekwencję, w której Penelopa po latach rozłąki spotyka się z Odysem, mąż adoruje żonę (w drugiej narracji). Utwory eksperymentalne doskonale ilustrują zasiew oraz dożynki, słychać w nich odgłosy ptaków, owadów, melodie pól i łąk, ale też hałas maszyn. W tych scenach, zamiast utartej kulturowo wizji wiejskiej sielanki, jest mnóstwo niepokoju.

Mozół prac na roli obrazują powtarzane raz za razem, niemal mechaniczne ruchy. Konkretne czynności, np. koszenie, przedstawiono za pomocą gestów wiernie odtwarzających rzeczywiste zachowania. Bardziej ekspresyjne i zróżnicowane są momenty ukazujące relacje międzyludzkie. W scenie, w której zalotnicy walczą o względy Penelopy, mężczyźni otaczają kobietę, każdy z nich przyjmuje inną postawę. Kolejno w duecie z tancerką prezentują inne kompozycje ruchowe. Przedstawiono rozmaite męskie charaktery, ale też silną osobowość kobiecą. Intymna jest sekwencja, w której Telemach rozpoznaje Odysa, relacja ojciec i syn (w drugiej narracji). Następuje konfrontacja wrogich sobie osób. Odyseusz w tańcu z synem, niczym z lustrzanym odbiciem, uzmysławia podobieństwo. Dochodzi do pojednania. Plastyczna, kulminacyjna scena rzezi dokonanej przez Odyseusza na zalotnikach i jednocześnie żniw, to gwałtowny, pełen agresji taniec całego zespołu obrazujący wysiłek i ból. Czas na dożynki, pora rozwinąć sukno tkane przez Penelopę.

Jeden cykl się kończy, następny zaczyna - inny, bo mądrzejszy o doświadczenia z poprzednich. Artyści świadomi tradycji i kultury, czerpiąc z dotychczasowej pracy, rozpoczęli kolejny intrygujący koncepcyjnie czas. To z pewnością nie kres zespołu Polskiego Teatru Tańca.

Maria Maczuga

  • "Żniwa" Polskiego Teatru Tańca
  • reżyseria: Igor Gorzkowski
  • choreografia: Iwona Pasińska
  • muzyka: Eugeniusz Rudnik i Adam Strug
  • kostiumy: Adriana Cygankiewicz
  • Sala Wielka CK Zamek
  • premiera: 21.01