Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Sztuka słuchania

Zjawiskowe zespoły z Indii, Algierii, Belize, Kolumbii i innych krajów - także świetni wykonawcy z Polski - wystąpią w połowie czerwca podczas 12. Ethno Portu. Czekają nas koncerty, warsztaty, spotkania, zabawy.

.
Evritiki Zygia, fot. materiały organizatorów

Ethno Port jest uważany za jedną z najważniejszych imprez w naszym mieście. Być może jednak właściwe jest pytanie, na ile trafnie potrafimy ocenić jego znaczenie z naszej poznańskiej perspektywy. Warto więc u progu 12. edycji festiwalu sprawdzić, co na jego temat sądzą osoby, które z powodów zawodowych bywają na licznych tego typu imprezach - krajowych i zagranicznych.

Kompozycja

Zapytana przez nas znawczyni tematu, dziennikarka Radiowego Centrum Kultury Ludowej Magdalena Tejchma, ocenia: "Ethno Port to festiwal o wyjątkowo przyjaznym, pozytywnym i wyluzowanym klimacie. W swoim kalendarzu zawsze mam zarezerwowany na niego termin - bez względu na wszystko. Ethnoportowa publiczność jest otwarta na nowości i wspaniale odbiera muzykę. A ta otwartość to chyba właśnie efekt zaufania organizatorom - przecież wiele osób kupuje karnety jeszcze przed ogłoszeniem programu imprezy. Poza tym CK Zamek jest świetnym miejscem na koncerty. Brzmi to wszystko może zbyt idealnie, ale ja po prostu podchodzę do Ethno Portu z wielką sympatią i zawsze czuję się tam świetnie".

Z kolei Kuba Borysiak, również z redakcji RCKL, zwraca uwagę, że "Ethno Port to festiwal szczególny z wielu względów. Program układany przez Andrzeja Maszewskiego i Bożenę Szotę to swego rodzaju kompozycja, każdy występ jest specjalnie zaplanowany w czasie i odpowiedniej przestrzeni. Organizatorzy od samego początku zabiegają, aby wspomniana kompozycja, czyli wybór, kolejność i odpowiednia scena, były różnorodne i interesujące. Myślę, że z biegiem lat jest to coraz większe wyzwanie, bo wierna publiczność, przyzwyczajana do ambitnych i często nieoczywistych koncertów, jest coraz bardziej wymagająca. No i Zamek, który pod wieloma względami okazał się lepszym pomysłem niż brzeg Warty (nad którym początkowo organizowano festiwal). To bardzo urokliwa przestrzeń, pełna tajemniczych zakamarków, ukrytych dziedzińców, klubów, a do tego gigantyczny trawnik - także bardzo pozytywnie wpływają na klimat i atmosferę".

Kalejdoskop

W tym roku już po raz siódmy festiwal odbędzie się w centrum miasta - przed Zamkiem i w jego przestrzeniach. Trwać będzie, podobnie jak w minionych latach, przez cztery dni, a towarzyszyć mu będzie znów piękne i ważne hasło "Wsłuchaj się w świat". W czasach nadmiernego gadania (najczęściej o rzeczach mało istotnych) nauka słuchania, uwaga poświęcona drugiemu człowiekowi - często pochodzącemu z innej kultury - to chyba rzecz bezcenna.

Podczas inauguracyjnego koncertu, 13 czerwca, wystąpi świetne indyjsko-tureckie trio Baul Meet Saz. Zagra w nim na lutni saz Emre Gültekin, którego słyszeliśmy tu już przed trzema laty. W następne dni na trzech scenach (w Sali Wielkiej, na trawie przed Zamkiem i na Dziedzińcu Zamkowym) czeka nas kilkanaście spotkań z niebanalnymi artystami. Usłyszymy: nowoczesną wersję algierskiego raï w wykonaniu grupy Sofiane Saidi & Mazalda, stylowe pieśni gospel tria The Como Mamas, grającą na cytrze qanun syryjską artystkę Mayę Youssef, fantastyczne Nooran Sisters z Indii, dynamiczny Garifuna Collective z Belize, irlandzki kwartet Lankum, przepełnioną roztańczonym rytmem kolumbijską Lina Babilonia Y Son Ancestros, subtelny grecki zespół Evritiki Zygia oraz 11-osobową, żeńską algierską formację Lemma & Souad Asla.    

Posłuchajcie koniecznie!

Czyje występy trzeba zobaczyć? Zaufajmy radiowym autorytetom. Magdalena Tejchma mówi: "Nie ukrywam, że szczególnie interesują mnie w tym roku Nooran Sisters. Ich przyjazd do Polski to wyjątkowe wydarzenie i do końca nie wiemy nawet, czego się po nich spodziewać - może wyjdę zachwycona, a może rozczarowana? Z przyjemnością usłyszę ponownie księcia rai Sofiana Saidi & Mazaldę oraz Garifunę Collective - to zespoły, które mogę polecić z czystym sumieniem, choć stylistycznie są na przeciwległych biegunach". Co ciekawe, Kuba Borysiak wymienia dokładnie te same trzy zespoły: "Sofiane Saidi & Mazalda to jeden z najbardziej charyzmatycznych wokalistów i znakomitych zespołów, jakie słyszałem w ostatnim roku. Każdy z jego koncertów był dla mnie wyjątkowym przeżyciem. The Garifuna Collective to karaibskie rytmy i fantastyczny groove muzyków z małej miejscowości Dangrida w Belize. Zespół, który można porównać do projektów Gypsy Queens and Kings czy wręcz do legendarnego Buena Vista Social Club. Gdybym jednak miał wybrać jeden koncert, to niewątpliwie byłyby to siostry Nooran z Pendżabu. Absolutnie magiczna, frenetyczna, hipnotyzująca, kobieca ekspresja tradycyjnych pieśni sufickich może stać się jednym z najciekawszych wydarzeń ostatnich lat sceny etno w Polsce".

Odpowiednie proporcje

Jak co roku warto nie zapomnieć o polskich wykonawcach. Zwłaszcza że będziemy mieli na tegorocznym festiwalu reprezentację różnorodnych nurtów w znakomitych wykonaniach. Na pewno powinna uwagę zwrócić grupa Odpoczno, która taneczność muzyki ludowej łączy z transem, wynikającym z doświadczeń rockowych czy jazzowych. Wielu wiernych fanów ma śpiewający wielogłosowe pieśni, i to nie tylko słowiańskie, kobiecy zespół Laboratorium Pieśni. Do grona niekwestionowanych klasyków polskiego folku należy słynna Kapela Brodów, którą również usłyszymy podczas tegorocznego festiwalu. W ramach potańcówki zagra wreszcie świetna Kapela Niwińskich. Polscy artyści będą mocnymi punktami programu.

Co decyduje o sile Ethno Portu? Kuba Borysiak z RCKL podsumowuje: "To oczywiście także potrzeba nowych przeżyć, otwartości. Wielokrotnie powtarzane słowa dyrektora artystycznego Andrzeja Maszewskiego o ważnej roli festiwalu w prawidłowym postrzeganiu i zachwycie innymi kulturami to, jak sądzę, także credo większości odwiedzających Zamek w czasie Ethno Portu. Na festiwal składają się świetne, dobrze wyprodukowane (i nagłośnione!) koncerty, atmosfera, genius loci, no i proporcje pomiędzy słuchaniem muzyki a zabawą, która także jest istotną częścią".

Tomasz Janas

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019