Kultura Poznań.pl

Muzyka

opublikowano:

Od "sound-bombingów" do "plemienia"

- Część autorów faktycznie bazuje na naszych nagraniach, ale część robi zupełnie inną płytę - mówi Konrad Smoleński, który wraz z Danielem Szwedem tworzy duet BNNT*. Artyści zaprosili do ponownego nagrania albumu "Multiverse" różnych muzyków. W jednej z takich "multiwersji" w sobotę w Pawilonie zagra obok nich amerykański gitarzysta Patrick Higgins.

,
fot. D. Nowak

Czy tęsknicie za atakami bombowymi, czyli spontanicznymi koncertami, gdy zaskakiwaliście przypadkowe osoby, odwiedzając z ciężarówką różne miejsca w Poznaniu i grając na pace?

Wspominamy "sound-bombingi" bardzo dobrze, ale ta formuła miała swój czas i nie czuję potrzeby wracania do tego. To nie był tylko Poznań, "bombiliśmy" łącznie kilkadziesiąt razy w różnych miastach przez trzy lata. Te ataki soniczne były związane z materiałem z naszej pierwszej płyty. Tamta muzyka się dobrze sprawdzała w takiej szorstkiej formie ulicznej. To, co gramy teraz, wymaga innego podania.

Co stało za decyzją, aby zaprosić do gry waszych utworów innych muzyków, a z BNNT uczynić "plemię"?

Wiesz, to niezupełnie zaproszenie do zagrania naszych utworów. To zaproszenie do nagrania płyty, którą my już wcześniej nagraliśmy. Natomiast w formie odmiennej, nie powiązanej z tym, jak wyglądają nasze utwory i ile ich jest. Część autorów faktycznie bazuje na naszych nagraniach, w mniejszym czy większym stopniu, ale część robi zupełnie inną płytę. I to jest coś, co chcieliśmy osiągnąć - różnorodność podejścia. To wynika z kilku rzeczy. Z koncepcji tej płyty, opierającej się na przekonaniu o subiektywności doświadczenia świata. Ale też z naszej generalnej postawy wobec BNNT jako ciała różnego od tego, czym jesteśmy osobno. Zasłanianie twarzy na scenie ma ten sam rodowód - jest to gest zasłonięcia tożsamości, by przenieść uwagę na inne obszary. Teraz każdy kolejny Multiverse jest nagrywany przez innych artystów, ale nadal firmowany jako BNNT. Zatem skład BNNT się zmienia za każdym razem.

Czy dajecie nowym członkom "plemienia" pełną swobodę w interpretowaniu waszych kompozycji?

Taki jest pomysł, by ich podejście było możliwie jak najbardziej odmienne od naszego. Jak dotąd w kilku przypadkach powoduje to nieco blokady, czy zdziwienia że nie ma reguł, oczekiwań. W jednym przypadku było nieco nieporozumień co do tego, gdzie przebiega granica możliwej pomocy z naszej strony a oczekiwaniem podejścia skrajnie osobistego, w który nie chcemy w żaden sposób ingerować. W innym przypadku z kolei mieliśmy prośbę o zawężenie możliwości. Nadmiar wolności czasami paraliżuje. Ale te podejścia są bardzo różne, niektórzy wiedzą od razu, co chcą zrobić, jakby mieli to już przygotowane w głowie od miesięcy.

Czy możecie zdradzić, którzy z zaproszonych przez was artystów od razu byli "gotowi", a którzy potrzebowali "konsultacji", wsparcia? Czy waszym zdaniem te odmienne podejścia wynikały z rodzaju uprawianej przez nich muzyki, czy to raczej cecha osobowości?

Najbardziej zdecydowaną postawę chyba dotąd przedstawiła Karolina Rec (Resina). Nie słyszałem jeszcze nagrań (czekamy na miksy), ale od momentu zaproszenia do projektu wyraźnie widać, że ma bardzo konkretną wizję tego albumu. O zawężenie oczekiwań poprosił muzyk, którego jeszcze nie "ogłosiliśmy", natomiast rozumiem jego potrzebę wyznaczenia ściślejszych ram. W ten sposób łatwiej jest mu pracować nad materiałem. Nie sądzę, żeby to rodzaj języka w jakim pracują rzutował na ich podejście do tego projektu, myślę że to raczej uwarunkowania bardziej osobiste.

Ile wersji "Multiverse" planujecie wydać? Czy już zaplanowaliście daty premier?

Nie, nie mamy ani liczby ani sztywnych dat. Zaczynamy koncertami z Patrickiem i Resiną, a wydawnictwa płytowe ruszą nieco później. Obecnie mamy 5 Multiwersji w przygotowaniu, natomiast nie określiliśmy docelowej liczby. Równolegle intensywnie pracujemy nad dwoma nowymi albumami, ale Multiwersje mogą żyć własnym rytmem, niezależnie od nowych rzeczy, które przygotowujemy w duecie.

rozmawiał Marek S. Bochniarz

* BNNT - duet audioperformatywny Konrada Smoleńskiego (gitarzysty) i Daniela Szweda (perkusisty). Ich aktywność sytuowana jest między muzyką, sztukami wizualnymi, teatrem i działalnością wydawniczą.

  • Koncert BNNT, Patrick Higgins, Krzysztof Ostrowski
  • Pawilon
  • 16.02, g. 21
  • bilety: 30-40 zł

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2019